W powszechnym odbiorze latyńskie powiedzonko historia magistra vitae est jest częstokroć traktowane w aksjomatyczny sposób, utożsamiając się wręcz z populistycznym dogmatem. Przy okazji umknięciu ulega fundamentalny fakt, że historię spisują według swoich określonych kryteriów zwycięzcy, a nie przegrani.
Gdyby koła historii potoczyłyby się przeciwstawnym trybem, to historia życia i panowania np. Kleopatry i Marka Antoniusza byłaby zwektorowana o 180 stopni, podobnież jak np. rezultaty II wojny światowej w przypadku jej przegrania przez aliantów.
Plagiatorów pisania historii na nowo i przy okazji całkowicie fałszywie jest ci u nas WTYMKRAJU (jakoż takoż mawiała premierkowa polityczka, czyli Kopaczka) dostatek, a najświeższym tego typu exemplum jest historia w wydaniu Instytutu Pamięci Narodowej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach pisana ręką jej prokuratora Zbigniewa Woźniaka.
Tenże prokurator w wydanym przez siebie postanowieniu z dnia 23.11.2020r.
umorzył śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej także zbrodnię przeciwko ludzkości w postaci bezprawnego pozbawienia wolności na okres powyżej 7 dni popełnionej z przyczyn politycznych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, polegającej na przekroczeniu uprawnień przez prokuratorów Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Katowicach poprzez stosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania oraz sporządzania i popierania aktu oskarżenia, sędziów Wojskowego Sądu Rejonowego w Katowicach poprzez niesłuszne skazanie Romana Jochemczyka na karę śmierci wyrokiem z dnia 22.03.1951r – sygn. akt Sr 135/51.
Następczo kara śmierci została w/w zamieniona na 15 lat więzienia.
Prokurator podjął powyższe postanowienie, albowiem stwierdził, że według jego koncepcji
powyższa zbrodnia nie zaistniała!!!!!!, gdyż brak jest rzekomo podstaw do przyjęcia, by działania podejmowane przez prokuratorów oraz sędziów WSR w Katowicach i Najwyższego Sądu Wojskowego w Warszawie wyczerpywały znamiona przestępstwa, a tym samym, by można było przyjąć, iż zachodzi uzasadnione podejrzenie zaistnienia tzw. „zbrodni sądowej”.
Zarówno w/w R. Jochemczyk jak też jego koledzy wprawdzie działali w konspiracyjnej grupie pod nazwą NARODOWA ORGANIZACJA BOJOWA, lecz wg prok. Z. Woźniaka dopuścili się oni li tylko wyłącznie przestępstw stricte (sic !!!!) pospolitych, kryminalnych, a nie politycznych.
Lakoniczność tegoż prokuratorskiego uzasadnienia postanowienia wręcz poraża, bowiem stwierdza on ex cathedra, że rzekomo działanie NOB nie było w jakikolwiek stopniu ukierunkowane na obalenie komuszego ustrojstwa. Swoim aktualnym stanowiskiem w tym zakresie z całą premedytacją i opartych na fałszywych przesłankach konkluzjach powielił tenże prokurator komuszą narrację z lat stalinowskiego terroru.
Ówczesna tzw. rzekomo ludowa władza korzystając właśnie w jak najszerszym zakresie z aparatu ucisku w postaci funkcjonowania zbrodniczej UB i MO oraz monopolistycznej medialnej pozycji kreowała fałszywy obraz rzeczywistości usiłując w negatywny sposób kształtować stosunki polityczno-społeczne PRL-u. Przypisując bojownikom o wolność i niepodległość RP intencję działań kryminalnych, a nie politycznych ta wroga interesom Narodu i służalcza serwilistycznie Moskwie „wadza” usiłowała zohydzić w oczach społeczeństwa działania autentycznych patriotów. To stara metoda posługiwania się łgarstwami, przeinaczeniami i kompleksową „aparaturą” socjo-techniczno-propagandową.
W tej sytuacji córki zmarłego już R. Jochemczyka złożyły na to kuriozalne postanowienie stosowne zażalenie i tym samym sprawa zawisła przed Sądem Rejonowym w Katowicach.
Dnia 24.02.2021r podlegała rozpatrzeniu dając tym samym autorowi felietonu możność bezpośredniego (jako publiczność) uczestnictwa w rozprawie.
Doprawdy banalną konstatacją jest stwierdzenie, że właśnie bezpośredni udział w rozprawie i możność wnikliwego wsłuchiwania się w argumentację stron procesowych oraz Sądu umożliwia dogłębne zrozumienie materii procesowej. Pozwala też zrozumieć specyficzny klimat sali sądowej na której częstokroć rozstrzygają się ludzkie dramaty.
Podnieść należy w tym miejscu specyfikę profesji prokuratora znajdującego zatrudnienie w IPN. Oprócz stricte jurydycznej wiedzy winien się on także legitymować stosowną historyczną erudycją pozwalającą na zrozumienie meritum zaistniałych postępowań, a także określoną empatią wobec ofiar m.in. komuszego terroru. Tych elementów w niniejszym procesie całkowicie zabrakło.
Niezwykle zatem trafnie przywołać należy w tym miejscu historycznie znany (aczkolwiek wielu nieznany) fakt „kryminalnego” (wg teorii prok. Z. Woźniaka) napadu dnia 26.09.1908r przez Organizację Bojową PPS na pociąg w Bezledach celem zdobycia 200 000 rubli na potrzeby tej niepodległościowej organizacji. „Hersztem” tego napadu był późniejszy Marszałek Józef Piłsudski, a w skład tej grupy bojowej wchodziło łącznie aż czterech (ewenement światowy !!!!) późniejszych premierów RP w osobach oprócz już wymienionego: Walerego Sławka, Aleksandra Prystora i Tomasza Arciszewskiego.
Uczestnicy tegoż udanego na pociąg napadu są aktualnie patronami instytucji, ulic czy placów i absolutnie nikt nie podnosi wobec nich zarzutu, że dopuścili się oni czynu kryminalnego. Przeciwnie, tenże napad na własność ruskiego zaborcy spotkał się ówcześnie z pełną akceptacją, wręcz aplauzem i uznaniem za wykazane bohaterstwo sprawców napadu. Identycznie jest w czasach nam współczesnych, być może z jednym wyjątkiem w osobie właśnie prok. Z. Woźniaka. Skoro uznał śladem organów z 1951r, że NOB pod kierownictwem R. Jochemczyka dopuściła się pospolitych przestępstw kryminalnych, a nie działała w celach niepodległościowych to implikacyjnie tymże czterem premierom takoż winien swoistą kryminalną, a nie patriotyczną „łatkę” przypiąć.
Tertium non datur.
W postawie jaką w swoim kompleksowym postępowaniu i wydanym postanowieniu zaprezentował prok. Z. Woźniak z całą ostrością dostrzec można elementy absurdu oraz kafkowskiej i mrożkowskiej literatury.
Wpisał się tym samym IPN w zestaw autorów fałszujących z premedytacją historię RP podobnież jak to miało swoje odzwierciedlenie w niedawno zapadłym wyroku przeciwko „historykom” takim jak J. Grabowski czy B. Engelking.
Czyżby fałszowanie historii to domena nie tylko nieuczciwych historyków, ale także i prokuratorów IPN??????
Jeżeli zdaniem tegoż prokuratora zachowania stosownych organów PRL-u w niniejszej sprawie nie noszą znamion zbrodni sądowej, to co nią jest ??????
Tego typu zachowanie jakie zaprezentował IPN zbulwersowało wiele osób związanych z działalnością niepodległościową i zapewne będzie to tzw. aktualnie nośny temat medialny i nie tylko medialny.
Nie jest rolą portalu i jego redakcji wnikanie w personalne uwarunkowania i nominacje w całym aparacie IPN (casus Wrocław), jednakże całkowicie uprawnionym jest stwierdzenie, że specyficzna wymowa zaskarżonego postanowienia pozwala na zdefiniowanie, że jego autor jest wręcz emanacją V Kolumny komuszego terroru z bierutowskich lat.
Nikt i nic nie przywróci lat wzgardy, pogardy i hańbiących poniżeń kierowanych w latach szkolnych wobec córek R. Jochemczyka, taki był po prostu ówczesny klimat polityczny. Nie było takoż jakiejkolwiek możności, aby głęboka trauma na wskutek tortur fizycznych i psychicznych (okresowo wyprowadzanie z celi z zapowiedzią rozstrzelania) jakich R. Jochemczyk doznał zarówno podczas więziennego pobytu jak i po uwolnieniu mogła być stosownie zrekompensowana.
To dzięki takim bohaterskim postawom jak m.in. R. Jochemczyka możliwym się stało, aby Naród nie zatracił ducha wolności, czego dał następcze dowody w latach 1956, 1970 czy1981.
Składając całkowicie zasadne zażalenie na oczywiste irracjonalne postanowienie IPN pełnomocnik córek mec. Andrzej Wołoszyn w/w wywiódł bezwzględną konieczność dążenia przede wszystkim do zdjęcia z ich ojca odium zwykłego kryminalisty i uznania, że jego działalność była inspirowana wyłącznie z przeświadczenia o konieczności walki z nowym sowieckim okupantem prowadzącej do uzyskania autentycznej niepodległości.
Finis coronat opus (koniec wieńczy dzieło), albowiem Wysoki Sąd uznał w całej rozciągłości argumentację strony skarżącej i uchylił wzmiankowane wyżej postanowienie IPN.
24.02.2021
Zostaw komentarz