Wypowiedzi Donalda Tuska podczas spotkania z mieszkańcami wrocławskiego Jagodna sygnalizują najgorszy możliwy dla Polski zamysł – porzucenie kluczowych pomysłów rozwojowych rozpoczętych przez Zjednoczoną Prawicę i wyprowadzenie przeznaczonych na nie pieniędzy do lokalnych klik samorządowo-engieosowych.
Będzie jeszcze więcej betonowych ryneczków, wież widokowych, kretyńskich kibelków jak w Białymstoku… Szczytem marzeń okazuje się linia tramwajowa.
Rozkwitną gej-parady, złote waginy i podobne temu inicjatywy „ubogacające”.
Wydatki zbrojeniowe zostaną ograniczone a pozostałe środki przekierowane na finansowanie niemieckiego przemysłu zbrojeniowego poprzez różne formaty budowy „europejskich sił zrbojnych” (czytaj: Niemcy będą mieli technologię i właściwe linie produkcyjne a w Polsce powstaną warsztaty naprawcze i montażownie akcesoriów).
Jeśli Tusk zrealizuje swoje zapowiedzi, to Polska zostanie cofnięta w rozwoju o 10..15 lat ku uciesze panów z Berlina a „europejskie aspiracje” fajnopolaków zrealizują się jako utrata niepodległości państwa sprowadzonego do roli kolejnego niemieckiego landu…

Czyli już nie inwestycje, ale dywidendy… Po co te dywidendy? Aby podnieść kurs akcji. Po co podnosić kurs akcji? Aby je sprzedać!
Widać, że PO zamierza pozbyć się części udziałów w spółkach skarbu państwa. Pytanie – w jak znaczącej części?
Zostaw komentarz