Wojna na wyniszczenie, jaka toczy się już czwarty rok na Ukrainie, powoli zaczyna dobiegać kresu. Coraz więcej wskazuje na to, że koniec jej nie będzie wynikiem rozmów pokojowych, ale klęski militarnej Kijowa.
Wg niezależnych obserwatorów wojska Putina zdobyły właśnie Pokrowsk. Stamtąd już tylko krok do Kramatorska, miasta mającego strategiczne dla obu stron znaczenie. Rosjanie idą naprzód, choć tempo ich marszu przypomina raczej mozolne dreptanie a la I wojna światowa niż jakiś blitzkrieg.
Jednak w ciągu ostatnich kilku dni wdarli się w pozycje ukraińskie na ok. 15 km. I nie ma czym ich zatrzymać.
Problemem kijowskiego rządu na ten moment nie jest uzbrojenie, ale tragiczny wręcz brak żołnierzy. Na zagrożonym odcinku bronionym przez 33 Brygadę Zmotoryzowaną konieczne byłyby posiłki Ale UA nie ma odwodów, zatem wzmacniając front w tym miejscu musiałaby osłabić go w innym, co z kolei doprowadziłoby i tak do jego przerwania.
Tymczasem liczba Ukraińców w tzw. wieku poborowym hasających sobie poza granicami walczącej ojczyzny przeraża. Tyko w Polsce jest ich prawdopodobnie więcej, niż… ukraińskich żołnierzy na froncie.
A ilu jest w innych krajach UE?
Jednak „nasi” zamiast siedzieć cicho zaczynają coraz głośniej drzeć mordy i obrażać Polaków.
Przed chwilą dosłownie mieliśmy „incydent” na Stadionie Narodowym.
Ale to przecież nie jedyny.
Czy może dziwić coraz wyraźniejszą niechęć do takich „gości”?

Wymachiwanie banderowską szmatą budzi aplauz wśród młodych upaińców… spierdalających z własnego kraju by przypadkiem nie dostać się na front i go bronić!
To empiryczny dowód bezsensowności lansowania kultu obłąkanych katów polskich dzieci, kobiet i starców!
Jego efektem jest bowiem absolutne ZERO patriotyzmu.
Za to rozdarte mordy i wrzask, że mogą mieć takich bohateruff narodoffych, jakich chcą.
Niechęć Polaków do Ukrainy i bandy neobanderowskiej narasta.
I jest to zasługa własna tak kijowskiego rządu (ostatnio już całkowicie olał Polskę i przestawił się na współpracę z Niemcami; nawet paliwo bierze od naszych zachodnich sąsiadów, choć wcześniej zaopatrywał się w Orlenie) jak i coraz bardziej rozwydrzonej bandy upaińskich dezerterów na naszych ulicach.

Coś z tego dotarło nawet do Tuska, chociaż tradycyjnie próbuje uspokoić opinię publiczną strasząc rosyjskim zagrożeniem.

Ale Polacy są na to odporni. Starsi pamiętają przecież, że podobnie Jaruzelski straszył Moskwą w 1981 roku wprowadzając stan wojenny mający rzekomo uchronić nas przed inwazją sowiecką.
Ukraińcy muszą wreszcie zrozumieć, gdzie jest ich miejsce w szeregu.
I że dalsze wkurwianie Polaków skończy się wymazaniem ich kraju z mapy na kolejne wieki.
Dlatego wszystkim tym „banderowskim gościom” dedykuję starą piosenkę grupy Pogodno. A szczególnie jej zakończenie.
I to na razie byłoby na tyle.
12.08 2025
co za kurwa napisała te wysrywy i co za kurwa to opublikowała? xD Unfollow i ha tfu wam na wasze tempe kurewskie kacapskie ryje, wypierdalać.