Właśnie minęło 5 lat od ciekawego eksperymentu o którym warto wspomnieć nazwanego przeze mnie „Kosmiczna Papryczka”.
Pomysł przeprowadzenia tego unikalnego eksperymentu zrodził sie przypadkiem. Nasz kolega członek Polskiego Towarzystwa Meteorytowego – Marcin Cimała zajmuje się profesjonalnie obróbką meteorytów. Po każdorazowym cięciu i szlifowaniu różnych rodzajów meteorytów pozostaje mu pył, który skrzętnie zbiera do specjalnego pojemnika.
We wrześniu 2007 roku poprosiłam go o udostępnienie mi ok. 1 kg tego pyłu przypominającego „ziemię”. Postanowiłam spróbować przeprowadzić eksperyment z wyhodowaniem na tej „ziemi” kilku rodzajów roślin.
Eksperyment miał za zadanie sprawdzenie, czy jest możliwym wyhodowanie roślin na „ziemi meteorytowej” w trakcie długotrwałych lotów kosmicznych z pozyskanych z przestrzeni kosmicznej meteorytów oraz czy wyhodowane rośliny byłyby zdatne do spożycia. O eksperymencie powiadomiłam Prof. Łukasza Karwowskiego i Prof. Andrzeja Maneckiego, którzy przyjęli tę wiadomość pozytywnie zachęcając mnie do jego przeprowadzenia.
Marcin Cimała od którego otrzymałam prawie 1 kg „ziemi” zażyczył sobie, abym specjalnie dla niego wyhodowała miniaturowe papryczki, co uwzględniłam w swoim projekcie.
Przygotowałam cztery pojemniczki szklane przypominające doniczki z otworami w dnie na wypływ wody, pojemniczki postawiłam na podstawkach. Do każdego pojemniczka odważyłam po 215 gram „ziemi” , przy czym w pojemniczku nr IV przy pomocy mocnego magnesu starałam się wydzielić jak najwięcej metali i usunęłam je z tej próbki.
Eksperyment rozpoczęłam w dniu 23 września 2007 roku. W pierwszej doniczce zasadziłam rzeżuchę, w drugiej koper, w trzeciej papryczki a w czwartej w której zostało mniej metali ciężkich wszystkiego po trochu.
Doniczki podlałam 100 ml wody destylowanej. Przez cały czas trwania eksperymentu kontrolowałam wilgotność gleby (podlewając wodą), powietrza oraz temperaturę gleby i otoczenia. Do próbek nie dodawałam nawozów.
Doświadczenie odbywało się w moim domu, w częściowo nasłonecznionym miejscu. Eksperyment został zakończony po 36 dniach z uwagi na częściowe obumieranie roślin oraz zmianę kolorów roślin na żółty i brunatny.
Dzięki uprzejmości Prof. Andrzeja Maneckiego , któremu przesłałam próbki gruntu a następnie wysuszonych roślin, zostały one przebadane na zawartość Ni w laboratorium Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Niestety nie miałam możliwości przebadania próbek na zawartość innych związków chemicznych i zanieczyszczeń powstałych po obróbce meteorytów.
Wyniki zawartości Ni w % wagowych:
Przed eksperymentem
I – 0,47 %
II – 2,57 %
III – 1,81 %
IV – 0,26 %
Po eksperymencie zawartość Ni w % wagowych w próbkach roślin
I – rzeżucha 0,41 %
II – koper 1,32 %
III – papryczki 1,07 %
IV – (I,II,III razem) 0,18 %
Jak widać z powyższego zestawienia, próbki charakteryzowały się wysoką zawartością Niklu a dla takiego „środowiska” najlepszym do upraw zgodnie z literaturą byłby skrzyp polny, ale czy byłby smaczny?
Nikiel jest pierwiastkiem wyjątkowym i kłopotliwym. Ten wysoce reaktywny metal należący do grupy przejściowej pierwiastków, jest piątym pod względem obfitości występowania pierwiastkiem na Ziemi. Metal ten jest trudny do wyeliminowania z bezpośredniego otoczenia, ponieważ stanowi składnik wielu narzędzi oraz niezliczonych przedmiotów dnia codziennego. Wysoka reaktywność chemiczna i efekty biologiczne niklu wydają się wynikać z jego struktury atomowej. Mimo, że jego rola w fizjologii zwierząt pozostaje niejasna, nikiel jest zaliczany do pierwiastków śladowych. Z drugiej strony, metal ten wykazuje działanie immunotoksyczne i rakotwórcze. Jednak na plan pierwszy wysuwa się ryzyko uczulenia na nikiel. Biorąc pod uwagę powszechność uczulenia, nikiel jest najważniejszym alergenem kontaktowym: 50 – 60 milionów Europejczyków jest uczulonych na nikiel
Dotychczas wykazano, że dawka szkodliwa niklu metalicznego ma bardzo dużą wartość, gdyż LD50 dla szczurów to 2 g/kg, a posługując się wartościami przeliczeniowymi, to około 120 g Ni dla 60 kg człowieka. Pojawia się pytanie czy ktoś rozsądny jest w stanie zjeść taką dawkę, bez rozerwania ściany jelit? Dla konkretnych soli niklu wartości te określają dawkę w mg/kg lub ľg/kg, ale w środowisku sporadycznie obserwuje się przypadki nadmiernego zgromadzenia badanego związku chemicznego. Pojawia się pytanie, czy powyższe dane wskazują na zagrożenie? Wydaje mi się, że dalsze badania już w specjalistycznym laboratorium oraz obróbka „oczyszczająca” z zawartości niklu , może potwierdzić tezę o możliwości hodowli roślin na tzw. „ziemi meteorytowej”.
Artykuł „Kosmiczna papryczka” był publikowany w Kwartalniku „Meteoryt” nr 1 z 2013 roku, wydawanym przez Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne. Jest wartym przypomnienia, gdyż było to pierwsze tego typu doświadczenie w Polsce a może i na świecie, chociaż przeprowadzone w warunkach domowych.
Autor: Patricia Athina Kotowiecki
Urodzona w 1989 roku w Atenach, Grecja, absolwent II LO im. Kopernika w Cieszynie, Studia Licencjackie kierunek Kosmetologia, członek założyciel i były sekretarz Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Kosmetologii i Medycyny Estetycznej, członek Polskiego Towarzystwa Meteorytowego, obecnie mieszka w Vancouver w Kanadzie.






Zostaw komentarz