Is fecit cui prodest
(łac.) ten uczynił, komu to przyniosło korzyść.
……..
Doszło do strasznego zdarzenia w Krakowie. Ktoś poruszający się samochodem osobowym umundurowany, w hełmie i uzbrojony wjechał na rynek Starego Miasta i strzelał do przechodniów. Policja podaje, że zabił 5 i ranił kilkanaście osób, jedna z nich właśnie zmarła.
Nie wiadomo z czym mamy do czynienia: działanie niezrównoważonego osobnika, szaleńca, może operacja obcych służb, czy działanie kogoś komu zależy na wygenerowaniu stanu wyjątkowego?
PS. Pojawiło się podobno policyjne zdjęcie bagażnika samochodu zamachowca wyładowanego bronią i oporządzeniem wojskowym. Z wypowiedzi świadków zdarzenia wiadomo, że poruszał się on czarnym Subaru, ale na zdjęciu widzimy bagażnik w samochodzie jasnego koloru. Do tego mamy też zdjęcia zamachowca ubranego w różne koszulki???
….
Niezależnie jednak od tego, czy zdjecia publikowane w mediach są prawdziwe czy też nie to w Krakowie doszło do strasznej zbrodni i nie zmienia to pytania z czym mamy do czynienia czyli…
Is fecit cui prodest?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz