W drugiej „Kropce na I” jest bardzo ciekawy wywiad z panem Lechem Wałęsą, znanym specjalistą od prawa karnego, administracyjnego, rodzinnego, gospodarczego, Ohma i wielu innych. Pan Lech Wałęsa jest zdrowy, wszystko przewidział, ale nikt go nie słuchał. W tle cała masa książek. Na pierwszym planie „Elementarz”. W klapie duży znaczek

Pan prezydent, który sam jeden obalił wszystkich, a komunę przy okazji, przepowiada z wrodzoną sobie skromnością, dystansem do siebie i zapowiada pokojową walkę, po której PiS będzie wyć przez sto lat.

Wspaniała młoda pani Redaktor ozdabia swoim uśmiechem każdą wypowiedź naszego Dobra Narodowego, które teraz mówi skrótami. Wspaniałe dziennikarstwo. Nic dziwnego! Moje pokolenie, prawie rówieśniczka, bo ma pięć miesięcy wyprzedzenia, a to żadna różnica obecnie. W niemowlęctwie jest, bo ona już siadała, jak ja wrzasnąłem po raz pierwszy.

To nasz Pan Prezydent, chodzący Pomnik, Spiż, Żelazo, Stal i Len pokonał SB, a generał (nie dosłyszałem nazwiska, pani Redaktor też) opisał wszystko. Cały spisek Kaczyńskich i Macierewicza.

„Co Pani chce ciągnąć dzisiaj, skoro nie ma nic do ciągnięcia” (cytat!) – powiedział Pan Prezydent. „Jak się walczy to od a do b”. Reszta liter niepotrzebna. „Kiedy przyjdzie godzina „W”, trzeba wsadzić ich tam gdzie powinni być”. Pan Prezydent nie powiedział jednak gdzie. Mieszkanie mu dali, bo był groźny, a prof. Sławomir Cenckiewicz nie zauważa, że ‚mieszkanie było złe’, bo pan prezydent mógł „wziąć hotel”. Pan Prezydent „dołancza” 10, bo ma rozwiązania, ale się nie „włancza”.

Nie ma tajemnic, jeśli chodzi o zdrowie Prezydenta.

Na tym skończyła się druga „Kropka nad I”.

Komentowałem na bieżąco.