Co z nim? Tyle się dzieje, a nie da się pamiętać o wszystkich. Prokuratura też chyba zapomniała, skoro do dziś nie został przesłuchany.

Utalentowany bilokacyjnie, a nawet trilokacyjnie, świadczył usługi dla wielu podmiotów. Warszawski Szpital Południowy – jako kierownik i koordynator SOR // Mazowiecki Szpital Bródnowski w Warszawie – jako zastępca koordynatora SOR // SZPZLO Warszawa-Ochota // Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie – gdzie robił specjalizację w trybie pozarezydenckim na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii.

Każdy wie, że specjalizacja wymaga od ‘praktykanta’ dużo pracy oraz… realnej, uważnej obecności. Gdyby tak nie było, moglibyśmy te całe rezydentury zlikwidować i przejść na czytanki albo obserwowanie rolek w necie.

Zdalnie, to nawet jeździć na nartach się człek nie nauczy. To jak się zdalnie nauczyć np. intubacji i dziesiątek/setek innych działań medycznych?

Pytanie brzmi: czy specjalizacja D. Kacprzyka miała charakter zdalny?

***
Szczęściem w Krakowie jego 'pomoc’ mi nie grozi, bo wpaść w kosmate łapki takiego specjalisty nie rokuje dobrze niczyjemu zdrowiu i życiu….

Jednak różne niespodzianki na nas czekać mogą. Na razie siedząc cichutko broni się po mistrzowsku!

Nie ma go. A może nigdy nie było? Może mi się to przyśniło?

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.