Choć Maks urodził się jako wcześniak, przez pierwsze miesiące rozwijał się zupełnie prawidłowo. W 4. miesiącu, po podaniu szczepionki, zapadł w śpiączkę, po wybudzeniu wystąpiły u niego drgawki. Po 24 godzinach był już zupełnie innym dzieckiem: nie wodził oczami, nie obracał się na boki, nie śmiał się, nawet rysy twarzy mu się zmieniły. Okazało się, że przeszedł poszczepienne zapalenie mózgu, w wyniku którego nastąpiło dziecięce porażenie mózgowe, małogłowie i padaczka. Rozpacz i bezsilność rodziców były ogromne…

Moje serce by tej straty nie wytrzymało…

maks_szendera_histKiedy Maks skończył roczek, dostał gorączki trzydniowej. Zwykły wirus spowodował, że chłopiec przestał oddychać. Musiał być długo reanimowany, a po przyjeździe do szpitala dostał silnych drgawek, których lekarze nie byli w stanie opanować. Rok później sytuacja się powtórzyła. Lekarze przez całą noc próbowali ustabilizować stan chłopca i opanować ataki. „Jedyne co mogłam, to modlić się, aby został ze mną, bo moje serce by tej straty nie wytrzymało” – wspomina mama chłopca.

Dzisiaj Maks ma 7 lat, jest dzieckiem niepełnosprawnym, opóźnionym psychoruchowo (nie mówi, nie chodzi samodzielnie, musi być pampersowany). Przeszedł bardzo dużo – dwukrotnie był reanimowany, przeszedł depresję szpiku kostnego z podejrzeniem białaczki, choruje na leukopenię (spadek liczby leukocytów prowadzący do skrajnego osłabienia układu odpornościowego), przebył serię bardzo ciężkich zapaleń płuc oraz ostre i przewlekłe ropne zapalenie zatok.

Jest bardzo źle, a operacja musi się odbyć jak najszybciej!

Dwa lata temu okazało się, że Maks ma również chore biodra i w każdej chwili grozi mu złamanie panewki stawu biodrowego. Chłopiec bardzo chciałby biegać, ale podczas ruchu kość udowa wyskakuje z panewki i powoduje ogromny ból. Prowadzi to również do coraz większej skoliozy i deformacji kręgosłupa. Chore biodra trzeba natychmiast operować. Po zabiegu Maks dostanie nowe ortezy, w których będzie się uczył na nowo chodzić. Koszt całego leczenia w klinice w Aschau, która zdecydowała się objąć opieką chłopca, to 240 000 PLN!

„Jesteśmy już po konsultacji, nie mamy dobrych wieści, jest bardzo źle, a operacja musi się odbyć jak najszybciej. Obecnie termin operacji pierwszego biodra to 30.01.2017 r., drugiego 15.03.2017 r. Boję się, że nie uzbieramy tak dużych kwot, dlatego prosimy, pomóżcie nam!” – mówi nam Aneta Szendera, mama Maksa.

Rodzicom Maksia trudno pogodzić się z tragedią, jaka spotkała ich syna, zostali sami bez żadnej pomocy. Jedynym ich marzeniem jest, aby Maksiu był samodzielny, by mógł kiedyś chodzić i więcej nie cierpieć. Prosimy o pomoc dla chłopca!

maks-szendera-sam-sobie-nie-poradze

Kochani potrzebujemy 215 tys. zł na pilna operację dla Maksa Szendery z Krakowa. Rodzice i przyjaciel robią, co tylko mogą, ale bez Waszej pomocy to nam się nie uda. Mamy pełną świadomość, że Polacy to jedna wielka rodzina i dlatego tak bardzo liczymy na Wasze wsparcie. Jeśli możecie podajcie to dalej, bo chcielibyśmy trafić do jak największego kręgu odbiorców. Razem możemy więcej. Pieniążki można wpłacać na konto fundacji lub przez zbiórki internetowe, poniżej podajemy linki:

Fundacja Mam Serce:
http://mam-serce.org/zbiorki/maks-szendera/

Aukcje dla Maksa:
https://www.facebook.com/dlamaksa/?fref=ts

Zbiórka na pomagam.pl
https://pomagam.pl/maks

Zrzutka dla Maksa:
https://zrzutka.pl/5hsf4j