Nie, nie będę Was zanudzał kolejną wyliczanką, jakich pełno w mediach. Kto chce, niech włączy sobie tvn24, republikę, ewentualnie tvp info. Z powodzi faktów trzeba bowiem wyłowić ten jeden.* Najważniejszy.

image1

Pamiętacie wybory samorządowe 2014 roku?
Mimo odmiennych preferencji wyborczych, deklarowanych przez wszystkie liczące się sondażownie, nagle ujawniła się „trzecia siła” – PSL. To pozwoliło, mimo formalnego zwycięstwa PiS, na utrzymanie władzy „powiatowej” w rękach koalicji PO-PSL. Przy czym ilość głosów nieważnych w niektórych okręgach osiągnęła niespotykany nigdzie na świecie poziom 40%!
Czy to był pierwszy na tak dużą skalę zamach na demokratyczne wybory i społeczeństwo zrozumiało, że, jak mawiał pewien klasyk, nie jest ważne, kto głosuje, ale kto liczy głosy?
Próbowano wmówić społeczeństwu, że wprowadzone „książeczki” zamiast „kart” do glosowania, mogły być przyczyną tak dużej ilości pomyłek.
piechocińskiDzisiaj, po wynikach ostatnich wyborów parlamentarnych, słowa niegdysiejszego marszałka Sejmu, szefa PSL Janusza Piechocińskiego (ksywa Fred Flinstone) wypowiedziane po ujawnieniu oficjalnych wyników tchną Mrożkiem:
– Polacy wybrali centrową, rozumną zgodną drogę150px-Fredflintstone pracy, współdziałania i współpracy, a nie wojny, konfliktów, manifestacji i krzyków, oskarżeń. PSL to partia z przyszłością, a nie tylko bogatą przeszłością.

Nic dziwnego, że powstał Ruch Kontroli Wyborów, całkowicie społeczny, nie powiązany z żadną partią przynajmniej formalnie.
Jedne z jego twórców, Jerzy Targalski, zwrócił się do OBWE z apelem o obserwację nadchodzących wyborów – prezydenckich i parlamentarnych.
Oczywiście z miejsca został zakrzyczany przez (wtedy) prorządowe media, a poseł PO Paweł Olszewski walnął:

Paweł_Olszewski_(cropped)– To absolutna aberracja. Widać, że żyją w świecie alternatywnym. To jest podważanie wiarygodności Polski. Niepoważne i kompromitujące. Ruch Kontroli Wyborów to „partyjna akcja”, która wpisuje się w to, co mówił także prezes PiS Jarosław Kaczyński o korpusach ochrony wyborów. Prawda jest taka, że bez względu na wynik, dla PiS-u i tak jest źle. Coś złego dzieje się w głowach ludzi, którzy podważają działania demokratycznych instytucji państwa i demokratyczne decyzje społeczeństwa.

Tymczasem okazało się, że mimo buńczucznych zapowiedzi ekspertów wynik wyborów prezydenckich okazał się zdecydowanie inny, niż ten przewidywany.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 10 maja. Jeśli żadnemu z kandydatów nie uda się uzyskać ponad połowy głosów 24 maja będzie miała miejsce druga tura wyborów. Według TNS Polska 47% osób, które zamierzają wziąć udział w wyborach prezydenckich zamierza głosować na Bronisława Komorowskiego, 17% zadeklarowało poparcie dla Andrzeja Dudy.
Oceniając szanse Bronisława Komorowskiego, podkreśla błędną interpretację wyników badań opinii publicznej. – Z moich obliczeń wyszło 53% dla Komorowskiego do 47% poparcie dla Kaczyńskiego, ale taki wynik uzyskaliśmy po rzetelnej analizie danych – mówi Markowski.
Radosław Markowski nie kryje swojego poparcia, dla kandydata PO przekonując, że żaden kataklizm nie jest w stanie zachwiać jego mocną pozycją. W rozmowie wraca kwestia wpadki w Japonii. Naukowiec podkreśla „nie ma żadnej kompromitacji! To wy w mediach robicie z igły widły”. Zaistniała sytuacja nie miała miejsca podczas oficjalnego spotkania, więc nie powinno się jej rozdmuchiwać. Media powinny zająć się poważniejszymi problemami, jakie trawią nasz kraj.
markowskiProfesor przekonuje, że „w kampanii wyborczej jest teraz dziesięciu mało znaczących graczy, stale krytykujących głównego kandydata, który niedawno cieszył się 60-70% zaufaniem społeczeństwa”. Oceniając szansę Dudy, podkreśla, że nie wierzy w takie rozwiązanie.
Naukowiec przekonuje, że za każdym kandydatem na prezydenta stoi jego doświadczenie w rządzeniu. Prowadziło to do wytworzenia odpowiedzialności za swoje czyny. Informuje, że taki właśnie polityk nadaje się na fotel prezydenta. Andrzej Duda według rozmówcy nie ma takich doświadczeń. Dodatkowo na jego niekorzyść ma działać fakt, iż „jest sterowany z zewnątrz”. – Istotny wpływ na jego działanie ma prezes PIS Jarosław Kaczyński, co dyskwalifikuje go jako dobrego polityka – sugeruje Markowski.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prof-radoslaw-markowski-nie-ma-opcji-by-komorowski-przegral/q8xen

Proszę państwa, powyższy tekst został opublikowany 5 marca 2015 roku.

Wg sondażu TNS Komorowski wtedy miał mieć 3 razy większe poparcie od Andrzeja Dudy.

Że mimo to nie wygrał, i po raz kolejny w niektórych okręgach liczba nieważnych głosów nie sięgnęła 40%, zawdzięczamy właśnie Ruchowi Kontroli Wyborów.
Społeczeństwo wreszcie zaczęło władzy patrzeć na ręce, i to przyniosło efekty.
Tak samo w wyborach parlamentarnych, choć przecież głośno wspominano o „wielkiej koalicji antypisowskiej”, która miała władzę zachować w dotychczasowych rękach.
A dzięki zmianom w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym raz-dwa prezydent Andrzej Duda mógł być odsunięty od władzy.
To właśnie jest najważniejsze wydarzenie roku 2015.
Ludzie nauczyli się patrzeć władzy na ręce.
I chociaż odsunięci od władzy, co złośliwie niektórzy nazywają utratą koryta (w przypadku Tomasza Lisa pasuje jak ulał – jego firma straciła kilka milionów zł miesięcznie) wyszli na ulicę, to przecież protest ten tak naprawdę jest niewielki.
Jak duży pokazuje to ostatnia z 2015 roku „gazeta wyborcza”, szczycąca się nieco ponad 100 tys. nakładem.

TK wspierają nasi czytelnicy – przesłali tam 6930 papierowych pocztówek, które dołączyliśmy dwa tygodnie temu do „Wyborczej”, ze wsparciem dla prezesa Rzeplińskiego oraz 18 tys. 403 w wersji elektronicznej. 6060 e-maili w tej sprawie wysłali też do prezydenta.

http://wyborcza.pl/1,75478,19412653,trybunal-sie-nie-poddaje.html#ixzz3w2CqACWh

Niespełna 7% czytelników „gw” zdecydowało się wysłać gotowe kartki z wyrazami poparcia. To jest właśnie skala protestu, jak najbardziej „spontanicznego”, z udziałem prezydent miasta stołecznego HGWWarszawy Hanny Gronkiewicz – Waltz oraz parlamentarzystów PO-PSL, byłych ministrów!
Ilu spośród 17 tysięcy, jacy wzięli udział w manifie, to stołeczni urzędnicy i członkowie ich rodzin, którzy wyszli na ulice jedynie za szefową?
Ktoś powinien rozszyfrować twarze widoczne na zdjęciach, bo my, prowincjusze, rozpoznajemy jedynie te najbardziej celebryckie.
Wtedy będzie jasne, że tak naprawdę nie chodzi o TK czy inne wolności, rzekomo zagrożone, choć przecież niedostępne dla 80% Polaków, ale o koryto.
Janusz WojciechowskiTrafnie to ujął Janusz Wojciechowski, który okazuje się również utalentowanym poetą:

Wiersz ten powstał z inspiracji pani Holland
Której słowo całą prawdę nam odkryło
Że są po to te protesty w państwie Poland
Żeby było proszę państwa tak jak było.

Brać garściami zamówienia i dotacje
Tu kontrakcik, tam zlecenie się trafiło
Ośmiorniczki jeść i kawior na kolację
Żeby było proszę państwa tak jak było.

Na posadach by państwowych się uwłaszczyć
Wziąć odprawę siedem baniek, że aż miło
Za granicą w pas się kłaniać oraz płaszczyć
Żeby było proszę państwa tak jak było.

By ustawę można było kupić w Sejmie
Na cmentarzu żeby coś się załatwiło
Wiara prosi i domaga się uprzejmie
Żeby było proszę państwa tak jak było.

Demokracji dzielnie broni Gross Jan Tomasz
On też pragnie, żeby nic się nie zmieniło
Gdy oczernić trzeba Polskę, zawsze go masz
Żeby było proszę państwa tak jak było.

Jest, a jakże i przemawia Lis na żywo
Protestuje, żeby mu się nie skończyło
W telewizji wypasione sute żniwo
Żeby było proszę państwa tak jak było.

Protestuje jak należy Urban Jerzy
Przyznam szczerze, że mnie wcale nie zdziwiło
Larum grają więc z pomocą i on bieży
Żeby było proszę państwa tak jak było.

Ale naród jednak rozum ma nielichy
I w wyborach zdecydował głosów siłą
By odsunąć towarzystwo to od michy
I nie będzie proszę państwa tak jak było.

Pseudoreformowanie PRL i nazywanie tego tworu „państwem prawnym” uśpiło nas na całe pokolenie. Tymczasem nadal rządzą nami klany osób, których dziadkowie/ojcowie zostali przywiezieni do Polski na sowieckich tankach.
Trzeba wiele zmienić, żeby nic nie uległo zmianie – powiedział ongiś książę Fabrizio Salina.

Tak właśnie działo się w Polsce przez dwie dekady.

Wystarczy.

701651034441440224209

2.01 2016

_____________________________________________________________
* oczywiście temat zawężamy tylko do Polski