Z kilku powodów (podobnie jak Trump u siebie).
Polska jest w fatalnym położeniu. Nie tylko przez geografię i toczącą się wojnę na wschodzie, ale przez ludzi przy władzy i totalnie nierozgarnięte w dużej części społeczeństwo (dyplomy nie pomagają „w kumaniu”), które ich wybiera (tych samych od lat, oczekując innych rezultatów za każdym razem).

Jak mu każą zaatakować ruskich, to zrobi to i jeszcze będzie własnoręcznie pakował żołnierzom plecaki.
Jak mu każą wysłać naszych ludzi do Iranu, zrobi to i na pożegnanie weźmie sobie jakiegoś spasionego biskupa, aby to błogosławił.

Mam tu zarchiwizowane wpisy, w których pisałem, że wybór Trumpa nie zatrzyma żadnej wojny, a później jasno wypowiadałem się o Nawrockim.

Polska jest kolonią, która należy do USA, a USA jest kolonią pewnego innego nieciekawego państewka/narodu (które kontroluje władzę).

Nasza historia jest przekleństwem.
Izrael wygra z Iranem – będziemy mieli docelowo przerąbane.

Izrael przegra tę potyczkę (bez względu na to, co będzie tą przegraną) – będziemy mieli przerąbane również. W każdej sytuacji będziemy mieli ich na karku.

Cud to najlepsze określenie – może nas z tego wyciągnąć.
To trzecia światowa, w której jeszcze najmniej oberwiemy w porównaniu do innych. Pisałem to już wielokrotnie.

To, co teraz tak nazywają, nie jest III wojną światową. To na razie „dziecięca zabawa”.
III wojna światowa, która może nadejść, to zagłada nawet miliardów ludzi i miejsca, w których nie da się żyć ani uprawiać ziemi przez wiele kolejnych pokoleń.

Autor: Diario