Podobno społeczeństwo się starzeje. Dowiedziałem się z portalu money.pl. Starcy powyżej 65 lat są obciążeniem dla budżetu państwa, bo chorowite strasznie a młode pokolenie musi nam pomagać zamiast wychować swoje dzieciaki.
Ta grupa według ekonomicznych demografów nosi nazwę Srebrnego Tsunami i stanowi podobno zagrożenie dla przyszłości ludzkości.
Bardzo mi przykro z tego powodu, że w tym roku mam 67 lat i gdybym żył w starożytnej Sparcie to już bym jako życiowy złom poszybował w głąb studni przeznaczenia, która załatwiała sprawę.
Przepraszam także za to, że nie mogę przejechać jednorazowo na rowerze tych 200 km a mój rekord z 7 czerwca zeszłego roku wynosi tylko 180 km (trasa Dobieszowice – Rabka).
Niewymownie mi także żal, że jak wstaje to nie narzekam na:
A. Migrenę
B. Ból kręgosłupa
C. Ustrój
(Niepotrzebne skreślić).
A tak w ogóle to może jestem jednak tym Srebrnym Tsunami, gdyż 3 lata temu młody mechanik naprawiając mi zakleszczony łańcuch na trasie Tour de Pologne Amatorów w Bukowinie pożegnał mnie takim komentarzem:
– Siwy łeb a Panu jeszcze się chce!
Chcę Młody Kolego i to jeszcze nie wiesz jak bardzo, być sobą, szaleć i robić to czego nie robiłem za młodu bo albo nie miałem czasu, albo odwagi. Howk!
PODPISY Ja z Mietkiem Bieńkiem, górnikiem i globtroterem z Nikiszowca oraz z Klubem Seniora Royal Bobrowniki.