Paul Krugman – czyli sama śmietanka amerykańskiej elity liberalnej – nie pozostawia złudzeń: hipokryzja Niemców, którzy dziś nie są skłonni do poniesienia niewielkich choćby kosztów wysiłku wspomożenia Ukrainy, ale kiedy trzeba było zalecać „zaciskanie pasa” Grekom czy Hiszpanom – nie było zmiłuj się.

Wówczas Niemcy bezwzględnie domagali się od rządów państw południa Europy drastycznego obniżenia standardu życia szerokich mas społecznych w tych krajach.

Myślę, że Niemcy stracili bardzo dużo kapitału moralnego, którym tak bardzo lubili epatować. Niepokojące jest jednak, że w mamy u nas tak silną formację „Deutcheversteher” (wytłumaczywaczy niemieckiego punktu widzenia), że od czasu rozpoczęcia wojny na Ukrainie polska opinia publiczna jest non stop bombardowana nie mającymi znaczącego pokrycia wiadomościami o „niebywałej zmianie” jaka rzekomo zaszła w niemieckim establiszmencie.

Czytaj więcej.

Fot. Steffi Loos – opublikowano na zasadzie cytatu zgodnie z prawem prasowym.

Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.