Problemy w polskim górnictwie i energetyce nadal nie zostały rozwiązane. Wygaszono spór, ale co dalej? – Podwyżki w Polskiej Grupie Górniczej zatarły szerszy obraz trudnej sytuacji branży górniczo–energetycznej – mówili w poniedziałek 24 lutego 2020 roku przedstawiciele naszych komisji w największych polskich kopalniach i firmach energetycznych podczas spotkania ogólnopolskiej sekcji górnictwa i energetyki Związku Zawodowego Kontra. Obawiają się o przyszłość swoich zakładów.

Zdaniem członków sekcji, eksponowanie jedynie informacji o domaganiu się podwyżek przez przedstawicieli załogi sprawiła, że do opinii publicznej nie przebiła się ich obawa o losy zakładów.   Przedstawiciele kopalń z PGG podkreślali, że zwały przy zakładach są pełne, a elektrownie mają zapasy na pół roku. Z drugiej strony największe zakłady energetyczne, m.in. Tauron, pracują na pół gwizdka. Są dni, w których wykorzystanie mocy nie przekracza 10%. Czy to znaczy, że Polacy oszczędzają prąd? Wprost przeciwnie. To kwestia, podobnie jak w wypadku węgla, nadmiernego importu energii.

Przedstawiciele obu branż mają obawy, że takie traktowanie sprawi, iż zamykane będą kolejne kopalnie i bloki energetyczne. – Już teraz boimy się, że za chwilę Tauron Wytwarzanie wyśle załogę na przymusowe urlopy, by oszczędzać pieniądze – mówili. Niepokój budzą też plany łączenia kolejnych kopalń w PGG, które, zdaniem, naszych przedstawicieli, mogą być początkiem zamykania kolejnych zakładów.

Związkowcy ze Związku Zawodowego Kontra postanowili zaapelować o pilne spotkanie do przedstawicieli strony rządowej i wspólne przeanalizowanie planów rozwoju energetyki w Polsce.