
Najpierw wiersz o niespełnionej miłości napisany na lekcji biologii w zawierciańskim liceum. To było dokładnie pół wieku temu. Potem gniewne sesje z jabolami w tle. To był studencki klub Straszny Dwór (Katowice – Ligota). O mojej Grupie Poetyckiej „Krosno” Olka Bielendy pisał „Dialog”.
Wreszcie tomiki – „Pierwsze wiersze” (wczesne lata 70-te), „Trochę chore wiersze” (2003), „Wojaczek 50-letni” (2009), „Wiersze o miłości” (2017).
I wreszcie ten najnowszy tomik WIERSZE CZASÓW ZARAZY. Ukazał się właśnie w niebotycznym nakładzie 20 sztuk….
Kiedyś ogarnięty traumą niekochania, potem przeszyty strzałą bólu istnienia tym razem zaprowadziłem z chwilą wprowadzenie stanu koronnego 15 marca 2020 roku poetycki blog. Oddaje on moje nastroje, oczekiwania i spodziewania. A może nie tylko moje?
Oto dwa wiersze z tego tomiku. Zainteresowanych proszę o kontakt na zewpress@wp.pl
ZEW
15 marca 2020 / pierwsza niedziela stanu koronnego
UCIEC, ALE GDZIE ?!
Homo sapiens cały w refleksjach
Nawet jaskinia go nie chroni
Najszybszą FURĄ nie ucieknie
Zresztą gdzie? I Twardowski
Ma kwarantannę a rosół z koguta
Już mu nie smakuje.
Drugi bliźni nie cieszy, bo może ROZNOSIĆ
W niedzielę brak znaku pokoju
No chyba, że witasz się ze szkłem
I Poncjusz P. Naszym idolem
Marność nad MARNOŚCIAMI
Przemykamy pod ścianami, pusto na ulicach
I w duszy, a może trzeba wyjść na balkon i zaśpiewać?
Nawet głosem Profesora Stuhra…
Piątek / 12 marca 2021
CIEKAWE CZASY II
Ludzie z tektury klaszczą na trybunach
W kościołach wraca echem modlitwa
Charon już marzy o emeryturze
Bo po co mu ten stos oboli?
Sztylety złych słów w brzuch spokoju
Ciekawe czasy – też made in China
Wymyśliliśmy już wszystko
Oprócz tego Po Co to jest
Czemu pustki wokół nas
Zaraza tęskni za miłością
Kiedy więc ślub korony z wirusem?
Nie daj Stwórco doczekać się ich dzieci
Trwamy z dnia na dzień
Patrząc prosto w Słońce
To coraz wyżej. Może ogrzeje nasze nadzieje?
Zostaw komentarz