W sytuacji, gdy dziesiątki tysięcy Polaków zamieszkałych jest nadal w Tarnopolu, Odessie Marienpolu, Winnicy, we Lwowie, w Zaporożu, Iwano Frankowski i innych miastach dawnych Kresów Rzeczpospolitej, to polscy dyplomaci powinni bacznie otaczać ich opieką konsularną.
Agresorzy rosyjscy będą znacznie gorzej traktować Polaków, aniżeli Ukraińców, dlatego dyplomaci R.P. nie powinni dezerterować w obliczu agresji putinowskiej. Moskwa nie chce mieć świadków nowych rosyjskich zbrodni, dlatego w interesie Rosji jest wycofanie polskich dyplomatów.
Tchórze nie nadają się ani na konsulow, Anina ambasadorów. Jeśli aktualni konsulowie i ambasadorzy R.P. uciekli w popłochu, to Prezydent RP w porozumieniu z Premierem RP powinni na Ukrainnę wysłać takich dyplomatów, którzy nie stchórzą.
W obliczu agresji rosyjskiej nie wolno nam Polakom pozostawiać naszych rodaków na pastwę Moskali.
Rajmund Pollak, autor książki pt. „Polskie Kresy, co nam obca moc wydarła”.
Zostaw komentarz