Znów afera. Tym razem z Bierutem. Przecież tu nie chodzi o fakt zbezczeszczenia czyjegoś grobu, bo to można uznać za naganne, ale o idiotycznie przesadną reakcje policji. Trzeba było odebrać zeznania, zabezpieczyć ślady i wysłać tych młodych ludzi do domu. Zatrzymywanie ich nic nie dało, poza polityczną awanturą. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

Jeśli chodzi o „towarzysza Bieruta” et consortes, to nie rozumiem dlaczego w ogóle mają groby na Cmentarzu Wojskowym. Może zmienić nazwę na „Aleja Zasłużonych dla PRL i ZSRS”? Głupi żart, bo nie wolno żartować z cudzej śmierci, ale władze już dawno powinny coś zrobić z grobami tych ludzi. Nie mówię o przenoszeniu, ale przynajmniej o informacji kim byli na prawdę i za co są odpowiedzialni. Przyznam się, że jedyny pomysł, jaki mam, to zmiana nazwy tej alei i utworzenie nowej dla tych, którzy rzeczywiście są zasłużeni dla Polski.

Widzę, że wydarzenie z pozoru błahe i drobne, dzięki urzędniczej nadgorliwości może przynieść większe, polityczne konsekwencje. Znów myślę o pomalowaniu grobu Bieruta. Dyskusja, wiadomości na priv, świadczą, ze nie do końca rozumiecie państwo o co mi chodzi. nadgorliwa interwencja policjantów, którzy tłumaczą się procedurami i prawem, co jest niestety signum temporis, może spowodować konsekwencje polityczne. Praktycznie zawsze mentalność i odwaga urzędnicza prowadzi do niezłego bałaganu, szczególnie, gdy obserwują to ludzie i instytucje, które mają odwagę i mentalność operacyjną. Dlaczego? Możecie się państwo nie zgadzać, ale przeczytajcie poniższe:

1. Czyn tych młodych ludzi był naganny, lecz motywowany polityką, a nie chuligańską dewastacją lub chęcią zysku, czyli kradzieżą. Nie uciekali, nie awanturowali się i nie ukrywali dowodów i każdy prawdziwy dzielnicowy spisałby ich, zrobił notatkę i puścił do domu, bo mataczenia tu nie byłoby żadnego.
2. Osobiście uważam, że „zemsta na grobach” jest bez sensu, ale rozumiem tych młodych ludzi i częściowo się z nimi zgadzam.. Problem tylko w tym, że zdarzenie to ilustruje co zaczyna się dziać, gdy przez ćwierć wieku władze państwowe nie chciały, nie potrafiły, albo udawały, że problemu nie ma.
3. Gdyby nie akcja policji, sprawy by nie było. Może jakieś migawki w prasie, choć wątpię. Dzięki spektakularnemu zatrzymaniu sprawców, którzy nie uciekali i nie zaprzeczali zarzutom, policja odniosła „sukces”. Konsekwencje mogą być dalekie od „orderowych”.
4. Obawiam się, że ta historia może stworzyć precedens i walka polityczna przeniesie się nie tylko na groby komunistów-twórców PRL, ale również na mogiły przedstawicieli innych ugrupowań politycznych. Dzięki kazuistom z komisariatu i interwencji ministerialnej, trochę nerwowej, każdy taki czyn będzie przez adwokatów uznawany, z apolityczny. Współczuję sędziom i ministrowi, który będzie musiał nagimnastykować się nieźle, by zatrzymać prawdopodobną spiralę idiotyzmu.
5. Rosjanie, jak wyżej stwierdziłem, mają mentalność i odwagę operacyjną, a nie urzędniczą, więc dostali wspaniały prezent. Są przecież w Polsce cmentarze żołnierzy Armii Czerwonej. Cmentarze nie pomniki wdzięczności. Na miejscu policji pilnowałbym ich teraz szczególnie, bo towarzysze z Moskwy, mogą chcieć wykorzystać zamieszanie do zbezczeszczenia grobów własnych sołdatów. jakiż wspaniały pretekst do ataków propagandowych i nie tylko, a jak wiadomo zestaw prowokacji jest lepszy niż jedna, bo je uprawdopodabnia. Dalej pisać chyba nie muszę.
6. Tak oto, zgodna z prawem procedura może wywołać skutek odwrotny.

Na zakończenie pragnę szefostwu policji zasugerować, by wprowadziło do kursu przygotowawczego lekturę obowiązkową „Nędzników” Victora Hugo. I wcale nie chodzi o tytuł.