Kamieniołom Skawinki – w czyim interesie działa wójt Łopata? Pytanie postawione w tytule jest całkowicie trafne. Łopata, Wójt Lanckorony, bezzasadnie skarży się na obecność na sesji Rady Gminy Lanckorona Posła na Sejm RP. Nie tylko nie zna przepisów prawa, ale przede wszystkim nie zna natury instytucji Posła na Sejm RP.

Poseł, nie tylko powinien być, ale wręcz musi być tam, gdzie proszą go o to wyborcy. Może Łopata przyzwyczaił się do bierności Posłów z okręgu nr 12, którzy na prośbę wyborców, by zainterweniowali w jakiejś sprawie, odpowiadają im, że są na urlopie, albo też, że jadą na jakąś uroczystość. Ale nie jest tak w moim przypadku. Zawsze działam w sprawach ludzi. Nie tylko teraz jako Poseł RP, ale robiłem to także wtedy, gdy byłem radnym w gminie Wieprz, lub bez funkcji.

Wójt Łopata skarży się na obecność Posła RP do Nadzoru Prawnego Urzędu Wojewody w Krakowie na moją obecność na Sesji Rady Gminy Lanckorona, podczas której cichcem” i „cudzymi” rękami – czytaj zmanipulowanymi radnymi, Wójt Łopata chciał zmienić plan zagospodarowania przestrzennego w Gminie Lanckorona. W wyniku obecności Posła na sesji Rady Gminy Lanckorona nie udało się przeforsować uchwały w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego w gminie umożliwiającej szkodliwą dla  okolicznych mieszkańców, eksploatację kamieniołomu w Skawinkach. Nikt nie chciał wziąć odpowiedzialności za przedstawiony projekt uchwały.

Przypomnijmy, że byłem obecny na sesji Rady Gminy Lanckorona na prośbę mieszkańców, którzy zaniepokojeni byli działaniami Wójta w sprawie kamieniołomu Skawinki. Sprawę tę opisano na stronie poselskiej: TUTAJ.

Wydział Prawny udowadnia Wójtowi, że nie zna się na prawie, bo nie wie, że Poseł RP posiada prawo uczestniczenia we wszystkich Radach – na wszystkich poziomach władzy samorządowej, w okręgu, z którego został wybrany lub ma w nim siedzibę jego biuro (mandat posła jest wykonywany na terenie całej Polski, więc poseł może mieć siedzibę swojego biura gdziekolwiek indziej, niż w okręgu, z którego go wybrano). Nie jest to dziwne, że Łopata nie zna tego prawa, nie jest też dziwne, że nie znają go zatrudniani przez niego prawnicy, no bo poziom wiedzy wielu samorządowców naprawdę jest niski, a prawników, jak świadczy przykład wadowickiego burmistrza podobnie – ale wystarczyło przecież przeczytać stosowną ustawę i wszystko byłoby jasne. Czyżby lenistwo Łopaty i jego prawników??? Albo też próba zamydlenia zobowiązań podjętych wobec potencjalnego inwestora???

W tym najdziwniejsze jest to, że Łopata chwyta się wszystkich sposobów, by „zrobić” dobrze potencjalnemu i do tego wskazanemu przez niego inwestorowi w kamieniołomie Skawinki. Łopata bezzasadnie w piśmie do Urzędu Wojewódzkiego wskazuje na nieprawidłowy przebieg sesji w tych elementach, w których uczestniczył Poseł RP. Obraża tym samym także Przewodniczącego Rady Gminy Lanckorona i innych Radnych, którzy okazuje się, że znają się lepiej na prawie samorządowym niż wójt Łopata.

W świetle takiej postawy Łopaty pojawia się bardzo uzasadnione pytanie: skąd ta determinacja, czy za nią nie stoją inne przyczyny niż dbałość o przychody gminy, a przy tym dlaczego Łopata chce zrzucić odpowiedzialność za decyzję godzącą w dobro mieszkańców na radnych. Nie potrafi się nawet przyznać, że to on jest autorem projektu uchwały. A przecież projekty uchwał przygotowuje – w myśl ustawy o samorządzie terytorialnym – włodarz gminy.

Gdyby Łopata nie był tchórzem i nie bał się oskarżeń o działanie na szkodę mieszkańców sam ponownie wprowadziłby taką uchwałę, a być może przymuszeni przez niego radni przegłosowaliby ją. Ale Łopata się boi, że przy tej okazji mogą wyjść różne sprawy i woli kruczkami pseudoprawnymi działać.

Tu przebieg sesji Rady Gminy Lanckorona, na której odczytano pismo z Urzędu Wojewódzkiego pouczające wójta Łopatę:

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Poseł na Sejm RP

Fot. Marcin Płaszczyca/Wadowice24.pl