Prezydent RP Karol Nawrocki otwierając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego:

„Polska stoi dzisiaj przed decyzjami o fundamentalnym znaczeniu dla naszego bezpieczeństwa. Decyzjami, które będą miały wpływ nie tylko na najbliższe miesiące, ale na całe dziesięciolecia. Są momenty, w których najwyższe władze Rzeczypospolitej muszą być obecne, muszą działać i brać pełną odpowiedzialność za sprawy naszej Ojczyzny. Dzisiejsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego jest właśnie takim momentem.

Działania rządu z ostatniego piątku – rządu kierowanego przez premiera Donalda Tuska – sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych. W sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec którego nie możemy przejść obojętnie. W sytuacji, w której istnieją podstawy do formułowania najpoważniejszych zarzutów dotyczących nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec Trybunału Konstytucyjnego.

Rząd wybrał noc poprzedzającą tak ważny dla Polaków Dzień Wszystkich Świętych, by wprowadzić do Trybunału ludzi, którzy uważają się za jego sędziów, choć zgodnie z prawem nimi nie są. Zakomunikowałem to tym osobom w piątkową noc. Pod policyjną eskortą uzurpują sobie one prawo do zawieszania sędziów i przejmowania ich obowiązków, działając bez jakiejkolwiek podstawy prawnej.

Chcę, żeby to wybrzmiało: stanowisko to zgodnie potwierdzają Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Również wielu ekspertów prawa ustrojowego stanowczo wskazuje na brak podstaw prawnych do podjętych działań.

Dokonano tego, instrumentalnie wykorzystując funkcjonariuszy Policji i Służby Ochrony Państwa. Przed chwilą spotkałem się z przedstawicielami związków zawodowych policjantów. Nie ma wątpliwości, że sami policjanci mają świadomość, iż zostali wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza. To niezwykle niepokojące.

Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania – zawieszenie sędziów, wydawanie nielegalnych zarządzeń czy wejście do Trybunału od strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – ponosi jeden człowiek: premier Donald Tusk.

By urzeczywistnić swoją ideologiczną fikcję, premier niszczy wizerunek Polski za granicą, co jest już przedmiotem publicznej dyskusji w różnych częściach świata. Odstrasza inwestorów, podkopuje fundamenty więzi społecznych i społecznego zaufania.

Wykorzystam wszystkie przysługujące mi prerogatywy, a także legitymację i mandat otrzymany od społeczeństwa, aby powstrzymać tę próbę wywrócenia porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej.

Nie możemy dopuścić do tego, by brak stabilności wewnętrznej państwa wpływał na realizację naszego najważniejszego zadania – zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom.

Nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego bez bezpieczeństwa wewnętrznego. Musimy pamiętać, że bezpieczeństwo nie jest nam dane raz na zawsze. Szczególnie dzisiaj mamy tego świadomość. Umacnianie sojuszy wymaga codziennej pracy, wiarygodność buduje się latami, a stracić ją można niestety w jedną noc.

Dzisiejsza rozmowa będzie dotyczyła obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce, w tym perspektyw jej trwałego umocnienia. Chodzi o konkretne działania, ustalone terminy i przygotowanie decyzji, które wszyscy musimy podjąć.

Dlatego oczekuję dziś od wszystkich uczestników posiedzenia, w szczególności od strony rządowej i pana premiera, konkretnych informacji o stanie przygotowań do zapewnienia stałej obecności wojsk sojuszniczych w Polsce, przygotowanych aktach prawnych oraz zasobach niezbędnych do realizacji tego przedsięwzięcia. Ma ono fundamentalne znaczenie dla współpracy z naszym strategicznym partnerem.” -podkreślał Prezydent RP Karol Nawrocki.