Poniżej fragment artykułu prof. Dariusz Jemielniak z ubiegłotygodniowej „Polityki”.

Wynika z niego, że mój resortowy minister inż. Wieczorek, postanowił przebić mojego dawnego ulubionego ministra. Tego co to dużo pokrzykiwał, ale koniec końców PAN tknąć się nie ośmielił. A teraz PAN uzdrowić ma osobiście nowy minister. O ile oczywiście stosowną ustawę parlament uchwali, a PAD podpisze, co wydaje się mało prawdopodobne.

Nie jestem najlepszego zdania, ani o stanie polskiej korporacji akademickiej w ogólności, ani o kondycji PAN w szczególności. Ale jakoś trudno mi uwierzyć, że ci którzy pomogli inżynierowi-ministrowi wysmażyć ten projekt, rzeczywiście mają jakiś pomysł na reformę PAN, wykraczającą poza tradycyjne obsadzenie stanowisk kierowniczych przez znajomych królika.

Tylko w jednym się z prof. Jemielniakiem, który na ministerialnym projekcie nie zostawił suchej nitki, nie mogę zgodzić. W jego zaskoczeniu, że „taki projekt” przedstawił akurat minister rządu „cieszącego się jednak szerokim, życzliwym poparciem środowisk inteligenckich”. Gdyby bowiem nieco uważniej przestudiował życiorys ministra, to nie byłby już taki zaskoczony.

Fot. Minister Wieczorek/gov.pl

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.