Dziś kilka wpisów, ale żeby się nikomu nie pomieszało po kolei. Zaczniemy od wczorajszego dogadania się PiS-u z czerwonymi w sprawie Europejskiego Funduszu Odbudowy. Już kilka razy pisałem jakie będą – oczywiście moim zdaniem – skutki jego przyjęcia.

Tu dwie sprawy w skrócie:

1. Pełna kontrola urzędników Unii Europejskiej nad polską gospodarką. Oczywiście także nad gospodarką innych krajów, ale w polskim przypadku ma to szczególne znaczenie: narzucenie choćby wyśrubowanych norm ekologicznych spowoduje niebywałą w Polsce drożyznę. Oczywiście część ludzi się też mocno wzbogaci – zwłaszcza ci, którzy np. sprzedają fotovoltaikę;

2. Przejęcie gospodarki surowcowej w Polsce – zwłaszcza górnictwa przez Niemców;

3. No i chyba najważniejsze – wspólna odpowiedzialność Polski za długi innych krajów, a jak wiemy po przykładach Grecji, Włoch, Hiszpanii i także innych krajów, w państwach tych niezbyt dba się o dyscyplinę finansów. Skutki ostatniego kryzysu w Grecji zmniejszyła interwencja Niemców. A teraz oni na to nie mają specjalnej ochoty i liczą, że zostanie opracowany taki mechanizm w UE, który zrzuci tę odpowiedzialność za kryzysy w danych krajach, a przez to spłatę ich zobowiązań (długów), zaciąganych w ramach tego Europejskiego Funduszu Odbudowy, na inne państwa – w tym na Polskę.

Polska jako państwo rządzone przez polityków służalczych wobec UE na pewno zostanie zmuszona do spłaty tych długów.

Ale przy okazji układu PiS- z postkomuchami trzeba jasno powiedzieć, że Jarosław Kaczyński woli ręczne sterowanie państwem niż choćby udzielenie minimalnych koncesji Pawłowi Kukizowi z jego programem uobywatelnienia Polaków. To jest kolejny przykład, że program Kukiz’15 jest niezwykle niewygodny dla jakichkolwiek grup rządzących (nie ma się co łudzić, że którakolwiek opcja poprze propozycje Kukiz’15 np. w zakresie JOW-ów, możliwości odwołania posła w trakcie kadencji, sędziów pokoju, podniesienie kwoty wolnej od podatku itd.). No i Kaczyński kolejny raz dowiódł, że jego głośne krzyki o rozliczenie komuny to frazes.

Dogadanie się PiS-u z postkomuchami jest też zagrożeniem dla PO, ruchu Hołowni, PSL-u. bo wzmacnia postkomuchów. Zresztą dowodem na to jest post Zandberga, który zachwycając się układem z towarzyszami z PiS-u (ci towarzysze to nie na wyrost) stwierdził, że Konfederacja, Solidarna Polska i PO są przeciwni przyjęciu tego Europejskiego Funduszu Odbudowy. Fajna konstrukcja. Już PiS ich wprowadził do Sejmu przez zapraszanie do kurskiego telewizji, a teraz ich wzmacnia.

PiS powinien się wstydzić za taki sojusz. I tak by ten Fundusz przeszedł w Sejmie i Senacie. Wstyd.

Jeśli ktoś zarzucał ruchowi Kukiz’15 sojusz (którego faktycznie nie było) wyborczy z PSL (uznaję to za ewidentny błąd ruchu Kukiz15), to teraz co powie o tym układzie??

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.