Nasza pani premier bardzo rzeczowo stawiała sprawę, wyraźnie ukształtowała nasze stanowisko, ale starała się również stworzyć ogólną pozytywną atmosferę, udowadniała, że Polska przestrzega zasady państwa prawa. Jej wystąpienie i cały szereg wystąpień polskich przedstawicieli i nie tylko polskich, było uspokajające, nie miało bojowego, wrogiego charakteru, atmosfera się trochę rozpłynęła na korzyść Polski. W gruncie rzeczy jest to naszym sukcesem.

Generalnie rzecz biorąc możliwość tego typu działania Parlamentu Europejskiego nie powinna mieć miejsca w ogóle. Tej debaty nie powinno być, bo jest to przesadna ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski.
W takim wypadku należałoby ingerować także w działania innych państw np. w zaproszenie przez panią Merkel tzw. uchodźców. Chyba wie o tym, że już 2007 r. bin Laden przewidział atak na Europę poprzez imigrujące masy, z góry zakładając, że będzie wśród nich armia zamachowców samobójców…(…)

Polska jest ekonomiczną kolonią, 90 – 80 mld zł rocznie odpływa z Polski – jesteśmy niesłychanie wykorzystywani. Właściwie 100 % prasy regionalnej i olbrzymia część mediów ogólnopolskich jest w rękach zagranicznych. Polska jest chyba jedynym krajem na świecie, w którym drugim największym przedsiębiorstwem jest supermarket –Biedronka. Natomiast teraz nasza postawa wobec wielkiego kapitału jest taka jaka być powinna i wobec tego spotykamy się z jego silnym kontratakiem (…)

Europa, w której główną rolę grają takie kraje jak Niemcy, Francja, Belgia czy Holandia ma struktury gospodarcze zupełnie inne np. w Niemczech jest tylko 6 % zagranicznych banków.

Wszelkiego rodzaju naciski, których jesteśmy świadkami są zrozumiałe, ponieważ interesy wielkiego światowego kapitału, a to olbrzymi handel i olbrzymia bankowość – są w Polsce bardzo poważnie zagrożone. Teraz robimy starania żeby stworzyć strukturę gospodarki podobną do zachodniej, zmniejszyć rolę obcego kapitału, przywrócić w niej normalne proporcje jak w innych krajach. Dlatego spotykamy się z tym niesłychanym atakiem. Trzeba na tę rozgrywkę i dyskusje w Parlamencie Europejskim patrzeć z tej perspektywy (…)

Prof. Witold Kieżun