Rozbawiło mnie to, ale nie dziwi wcale, że tak zareagowała AI na moje zapytanie o: „wycofaniu się, odrzucaniu kobiet przez mężczyzn obecnie”.

Odpowiedzi nie mogły być inne, ponieważ kształtowane są przez uczący się algorytm na bazie tekstów pisanych głównie przez kobiety (współcześnie).
W zasadzie wszystkie redakcje poruszające tego typu tematy są zdominowane przez kobiety. Co tam redakcje …

W Polsce psychoterapeuci to zdecydowanie częściej kobiety niż mężczyźni. Najnowsze dostępne ogólnopolskie badania wskazują na:
kobiety: ok. 85%
mężczyźni: ok. 15%

Jeśli chodzi o psychologów w Polsce, proporcja jest jeszcze bardziej sfeminizowana. Najlepsze dostępne badania wskazują mniej więcej na:
kobiety: 86–90%
mężczyźni: 10–14%

W Polsce nauczyciele również są silnie sfeminizowaną grupą zawodową. Według danych GUS dla oświaty można przyjąć w przybliżeniu:
kobiety: ok. 80%
mężczyźni: ok. 20%

Z kobietami jest tak jak podczas ich spotkań z „przyjaciółkami”.
Jedna drugiej zazdrości wszystkiego – że mąż lepiej zarabia a dziś to, że z nią jeszcze jest, że dziecko ma ładniejsze, że paznokcie zrobione lepiej, że mieszkanie w lepszej dzielnicy itd., ale kiedy chodzi o wytłumaczenie swoich porażek, wyborów, to mają niezwykły dar obierania tego w słowa tak aby się pięknie z tego same wytłumaczyć i usprawiedliwić.

I tu mamy ten hit (załączony).
Tłumaczę i wyjaśniam.

1. Żaden mężczyzna przez normalne i większe M – nie ma żadnego lęku przed odrzuceniem, porażką czy negatywną oceną ze strony kobiety. Jeżeli nie podchodzi do Ciebie lub nie stara się dłużej, to zazwyczaj dlatego, że mu się po prostu nie podobasz pod jakimś względem. Nie chodzi o kwestie fizyczne tylko, ale może coś głupiego palnęłaś, co nie pasuje do miejsca, okoliczności, czasu i już wie, że jesteś stratą czasu. Tym bardziej, że nie planuje z Tobą ślubu i zakłądania rodziny, aby się bardziej wysilić.
Wielu facetów stosuje też metodę, że „zaczepia” bardzo wiele kobiet i jakaś się złapie.
Jak już zatem, są po prostu leniwi a nie strachliwi przed oceną, odrzuceniem itp.
I lenistwo jest złe, ale tłumaczę i wyjaśniam jak to działa.

Do tego żyjemy w takich czasach w których we współczesnym społeczeństwie „poderwanie kobiety” przez pewnego siebie, zdrowego na poziomie mężczyzny jest łatwe. Bez urazy, ale takie czasy, ponieważ takich mężczyzn jest mało, a chętnych na nich sporo.
Jeżeli Panie, przez swoją hipergamię patrzą tylko na wąską grupę Panów, na których jest chętnych więcej Pań a są niemiłe dla reszty, bo zasługują na coś lepszego w ich mniemaniu, to nie jest to strach przed odrzuceniem reszty Panów, że nie starają się o nie, ale w pełni racjonalna decyzja o nie marnowaniu swojego czasu i pieniędzy aby się o nie starać, tym bardziej, że obecne czasy dają tyle fajnych zajęć dla mężczyn.

Mój syn 2 metry, przystojny brunet chce sobie kupić motocykl i pozwiedzać świat a nie marnować czas i pieniądze na panny. Mówi o tym otwarcie. Boi się odrzucenia? Raczej jest świadomy tego, że znajdzie kobietę bez problemu, kiedy zechce. Jak nie w Polsce, to z importu i to jak będzie około 40tki.
I jego koledzy, jak rozmawiamy, myślą podobnie.
Szkoda im coraz częściej czasu i pieniędzy na realizacje oczekiwań kobiet, które wypełniły sobą rynek matrymonialny, który obecnie nie jest zawężony do granic kraju X czy Y.

2. Wysokie oczekiwania.
Mężczyzna, którego chcą kobiety (bo spełnia ich oczekiwania) ma totalnie wywalone na „status kobiety”. To czy jest bardzo dobrze wykształcona czy zarabia więcej, … bez znaczenia dla mężczyzny, który ma to samo czy może mieć.
Raczej mając wiek, który dla kobiet jest idealny, jak na meżczyznę, on już coraz mniej lub wcale nie ma ochoty na spełnianie jakichkolwiek oczekiwań kobiet.
Raczej mając dobrą pracę, czując, że ma powodzenie, zainteresowanie u kobiet pozwala sobie lekceważyć ich potrzeby, które uzna za wymagające zbyt wiele „wkładu własnego” lub zwyczajnie bezwartościowe dla niego w danej sytuacji.
Ona musi (bo chce rodzinę, dzieci) a on nie musi, ale może.

3. Zmiana ról społecznych

Czyli, że co?
Mężczyzna ma być taki jak sobie „wymarzyłam” (utrzymać rodzinę, jak ja zostanę bez pracy, zaciekawiać, nie mam się z nim nudzić, ma akceptować mnie taką jaka jestem i nie marudzić, …) ale jednocześnie zacząć gotować, bawić dzieci, być hydraulikiem w domu, budowlańcem, opiekunką dla dziecka i cały czas zarabiać więcej, aby móc się chwalić przed „przyjaciółkami”, że mój „ma większego”.
Wiele kobiet nie rozumie, że mężczyzna atrakcyjny dla kobiet wcale nie musi rezygnować z roli X na rolę Y, bo jak nie ty to inna, jak nie z Polski to z Filipin. Tak było w Niemczech, UK, Włoszech, … gdzie brali sobie kobiety z Polski i wielu innych miejsc.
Odrzucane przez „fajnych” mężczyzn kobiety przyklejają im łatkę, która im coś „odejmuje”, aby nie przyznać tego, że mężczyzna nie akceptuje roli jaką sobie one wymyśliły i po prostu nie chce być z takim „babskiem”.

4. Koszty emocjonalne.

Mężczyzna potrafi mocniej kochać i być dużo bardziej lojalny niż większość kobiet. Wiedzą to wszystkie kobiety, które mają „przyjaciółki”.
Utrata niezależności przez meżczyznę nie jest podszyta strachem, ale racjonalną kalkulacją.
Zakochany odpowiedzialny mężczyzna pójdzie pracować na dwa etaty, aby utrymać rodzinę, zapewnić dzieciom dobre warunki.
… ale aby się zakochać to najpier musi się pojawić kobieta w której warto.
Roszczenia, fochy doskonale działają „przeciwzakochańczo”.
Bolesne rozstanie – tego mają się bać mężczyźni teraz?
Raczej kosztowne rozstanie – tego się boją obecnie mężczyźni wchodzący w związki małżeńskie.
Ci co nie wchodzą, raczej są zahartowni rozstaniami, ponieważ coraz częściej przewija się w ich życiu tyle kobiet, że dziwne jest jak któryś jest z jakąś dłużej niż X lat.
Ja tego nie chwalę, ale opisuję smutne realia.

5. Samotność z wyboru jako bezpieczna alternatywa.

No. Wielu zaczyna to dostrzegać.
Facet ma dom (majątek po rodzinie), pracuje, …stara się (chce tak robić) i ma to stracić, bo „źle wybrał”?
Kiedyś nikt tego prawie nie widział, bo „wszyscy się żenili i był nacisk”.
Dziś nie ma nacisku, ale mężczyźni liczą i widzą co się dzieje.

Im jest gorzej tym kobiety (społeczeństwo z przewagą kobiet) zabezpiecza się prawnie coraz bardziej a to zniechęca mężczyn, którzy są coraz bardziej świadomi podpiywanej „umowy”.
Moża powiedzieć, że kobiety same ukręciły na siebie bat.

A swoją drogą po jaką cholerę żenić się, formalizować cokolwiek z kobietą, która nie chce dzieci lub nie jest pewna czy chce?

Samotność mężczyźnie, który potrafi się dobrze utrzymać, ma coś w głowie, posiada jakiś majątek, daje obecnie ogromne możliwości wyboru, który jest atrajcyjny, kuszący.

A sex?
Atrakcyjny mężczyzna nie ma z tym żadnego problemu aby go mieć a ci nieatrakcyjni radzą sobie dziś przez wyładowanie emocji – gry, porno czy jakieś hobby dające adrenalinę.
A niby dlaczego ktoś miałby im tego zabranić i jeszcze przyklejać im łatkę „nieudaczników”?

A ile wokół nas jet kobiet, które bez poprawy urody i jak otworzą usta i pokażą co potrafią (czyli niewiele lub nic) nie ma nic do zaoferowania i nawet coraz częściej na sex nie umieją sobie nikogo znaleźć.
Powiem Wam – mnóstwo!

Cóż.

To co napisałem wcale nie jest dobre i pocieszające.
To upadek, który pozamiata tych, którzy dziś jeszcze są młodzi, ale będa starzy (samotni, rozczarowani i wielu z biedzie).

Autor: Diario