Dostaliśmy z mężem zaproszenie od Klubu Gazety Polskiej w Starogardzie Gdańskim na zorganizowane w dniach 24-25 sierpienia 2019 r. przez klub uroczystości związane z upamiętnieniem tragicznej śmierci niespełna 18-letniej Danuty Siedzikówny, ps. Inka, sanitariuszki i łączniczki 5. Wileńskiej Brygady AK. Została ona skazana 3 sierpnia 1946 roku na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku.

Uroczystości były zaaranżowane z wielkim rozmachem. Pierwszego dnia (24 sierpnia) o godz. 12, odbył się Patriotyczny Rajd rowerowy, następnie o godz. 15.30 w Kasynie Oficerskim na ul. Sobieskiego 14, została otwarta wystawa poświęcona „Ince”.

Kulminacyjnym punktem tego dnia był popołudniowy koncert na starogardzkim rynku, w wykonaniu tuzów piosenek i pieśni patriotycznych m.in. Bartłomieja Kurowskiego, Pawła Piekarczyka, Przemysława Majewskiego, Tadka „Firma” Polkowskiego, Jana Pietrzaka, Andrzeja Kołakowskiego.

Ponieważ nie mogłam ze względów osobistych brać udział w uroczystościach z relacji, jakie do mnie dotarły wykonawcy porwali publiczność swoimi utworami, wykonaniem i atmosferą.

Natomiast 25 sierpnia, w akcie odsłonięcia tablicy Serce dla „Inki” wziął udział mój mąż. Opiszę jego relację, bowiem uważam, iż jest warta zamieszczenia ze względu na jego subiektywne spojrzenie i ocenę uroczystości.

Po dotarciu do Starogardu tuż przy rynku spotkałem jednego z głównych organizatorów uroczystości mjr rezerwy Jarosława Walińskiego, który dla podkreślenia wagi wydarzenia założył mundur.

Po krótkiej rozmowie skierowałem się do ratusza. Już z daleka zobaczyłem drugiego z organizatorów Sebastiana Kucharczyka w towarzystwie pana Zygmunta Lipka. Zarówno na twarzach panów Jarosława jak i Sebastiana widać było skutki wielomiesięcznego stresu związanego z przygotowaniem tej uroczystości. Podczas rozmowy, dowiedziałem się, że prace związane z tym projektem trwały ponad rok. By wszystko wypadło sprawnie każdy z nich wykonał setki rozmów telefonicznych, odbył dziesiątki spotkań i wysłał kilkadziesiąt pism. Im bliżej było do finału tym żyli w większym napięciu by wszystko się udało.

Aby powstało srebrne serce „Inki” odbyła się zbiórka srebrnego złomu wśród członków „Klubu Gazety Polskiej”, członków i sympatyków PiS w Starogardzie Gdańskim. Zebrano łącznie 8 kg, gdy przyszło do przetopienia, to okazało się, iż srebra jest tylko 2 kg, reszta to metal srebro podobny, o czym nie wiedzieli ofiarodawcy.

Podczas rozmowy przyjechała ekipa z nagłośnieniem. By nie przeszkadzać w pracy poszedłem na tył ratusza by zobaczyć odkryte podczas robót ziemnych pozostałości średniowiecznych budynków ratuszowych i miejskiego pręgierza, o których czytałem w 2018 roku. Historyczne źródła podają, że ratusz był jednym z pierwszych budynków postawionych przez Krzyżaków. Odkrycie jest bardzo ciekawe, bowiem dotychczas sądzono, że składał się on tylko z jednego budynku. Z zachowanych pozostałości piwnic wynika, że pierwotny był ponad dwa razy większy od obecnego. Ponadto archeolodzy oceniali, iż cała kondygnacja sięga w głąb ziemi do 3-3,5 metra, co daje nadzieję, że mogą znajdować się w nich ciekawe i cenne zabytki. Według wstępnych planów odkryta studnia miała być nadbudowana i zadaszona, a gotyckie wnętrza piwnic ratusza – wyeksponowane pod przeszklonym chodnikiem, by każdy mógł do nich zajrzeć.

Spoglądając na odkopane fundamenty byłem rozczarowany tym, iż mimo upływu ponad półtora roku, nie tylko nie było przeszklonego chodnika, ale prace wykopaliskowe niewiele posunęły się naprzód.

Na około 30 min przed rozpoczęciem Uroczystego Apelu – na plac przed ratuszem weszły kompania honorowa ze sztandarem z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku pod dowództwem kompanii – por. Marek Pilarka, orkiestra wojskowa z Torunia z kapelmistrzem kpt. Krzysztofem Żeleśkiewiczem, pododdział reprezentujący 7 Pomorską Brygadę Obrony Terytorialnej, grupa rekonstrukcyjna z Gdańska, oraz grupa składająca się z pocztów sztandarowych organizacji pozarządowych, środowisk kombatanckich i szkół.

Przy poczcie flagowym zajęły miejsce dwie młode dziewczyny z 7 PBOT. Jedna trzymała na poduszce srebrne serce „Inki”, druga zdjęcie Inki. Gdy patrzałem na tę, która trzymała przez ponad godzinę serce „Inki”, to zastanawiałem się jak ona to wytrzymała bez odpoczynku, bowiem serce ważyło 2 kg, a poduszka ok. kilograma.

W uroczystości brali udział: Senator Antoni Szymański, posłowie na Sejm Kazimierz Smoliński i Jan Kilian, prezydent m. Starogard Gdański Janusz Stankowiak, dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku Mirosław Golon, płk pil. Mirosław Zima – dowódca 22.BLT, oraz mieszkańcy miasta i goście.

Rozpoczęcie uroczystości zaczęły się od zagrania przez orkiestrę hymnu RP, podczas którego poczet flagowy wciągnął flagę na maszt.

Następnie czuwający nad przebiegiem uroczystości konferansjer Sławomir Wiczkowski poprosił do mikrofonu organizatora Sebastiana Kucharczyka, który przywitał gości. Po jego krótkim wystąpieniu przemówienia okolicznościowe wygłosili:

1. Historyk IPN Piotr SZUBARCZYK
2. Dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku prof. Mirosław GOLON
3. Poseł ziemi kociewskiej Jan KILIAN
4. Poseł na Sejm Kazimierz SMOLIŃSKI
5. Starosta powiatu starogardzkiego Kazimierz CHYŁA
6. Radny m. Gdańsk mecenas Kacper PŁAŻYŃSKI
7. Wielki Kanclerz Orderu Świętego Stanisława – Stefan KUKOWSKI
8. Dyrektor Biura Wojewody Pomorskiego – Tomasz GIESZCZ

Wszystkie były ciekawe, jednak najbardziej podobało mi się wystąpienie dyrektora Oddziału IPN w Gdańsku prof. Mirosława Golona.

Po przemówieniach ciekawy wiersz okolicznościowy poświęcony „Ince” przepięknie wyrecytował mjr rez. Jarosław Waliński, który równocześnie był jego autorem.

„Inka”

Dziś w sercu Kociewia, na starogardzkim rynku
Zebrały się poczty i sztandary
I dumne wojsko stoi w ordynku
By na komendę zanieść dary

Cóż to za święto, czyja rocznica
Że każdy przywdział strój odświętny
I poświęcona będzie tablica
To musi dzień być wielce pamiętny!

Z nieba dziś wszyscy święci
Patrzą w ten padół na ziemi
I patrzą żołnierze wyklęci
Idąc czwórkami z podziemi

Na przedzie jakaś dziewczynka
Sypie kwiatki, serduszka
Nie! To przecież jest Inka
Na torbie krzyż! To sanitariuszka!

Chociaż to tylko nastolatka
Dojrzała już jak kobieta
Odważna, troskliwa jak matka
Nie bała się Sowieta

Zachowała się należycie
Zachowała się jak trzeba
Dla Ojczyzny oddała życie
By prosto pójść do nieba

Na noszach za nią Badocha
I Piątej Wileńskiej Szwadrony
Idą, bo Pan Bóg ich ukochał
A każdy chciał być zbawiony

Już nie są w poniewierce
Mówią: Non omnis moriar
I dla nich dzisiaj nasze Serce
I zaśpiewana będzie Gloria

Nie masz większej miłości
Nad tej w górnej krainie
Bo z takim wojskiem ku wolności
Jeszcze Polska nie zginęła
I nigdy nie zaginie!!!

Jarosław Waliński, 25.08.2019 r.

Po nim apel pamięci odczytał mjr Tomasz Basarab oficer z 22. BLT.

Ostatnimi akordami uroczystości były trzy salwy honorowe oddane przez kompanię honorową a następnie przemarsz wokół ratusza do kościoła przy asyście orkiestry wojskowej. W świątyni pw. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej miała się odbyć Msza św. w intencji Ojczyzny, po niej odsłonięcie tablicy pamiątkowej „Serce dla Inki”.

Gdy tylko kolumna ruszyła znajdujące się na placu ratusza dzieci zaczęły zbierać łuski leżące na polbruku.

Po wejściu do świątyni żołnierze WOT wystawili posterunek przy pamiątkowej tablicy poświęconej „Ince”, znajdującej się w lewej nawie kościoła.

Pod nadzorem mjr rez. Walińskiego nastąpiło wprowadzenie sztandarów organizacji, stowarzyszeń i szkół. Poczty po podejściu do ołtarza i oddaniu hołdu ustawiły się wzdłuż bocznej lewej nawy kościoła.

Następnie wprowadzone zostało „Serce dla Inki”, które położono pod pamiątkową tablicą na stojaku.

W momencie wejścia kapłanów ks. proboszcza Dariusza Nenca i ks. dr Jarosława Wąsowicza do świątyni trębacz zagrał sygnał „Słuchajcie wszyscy”

Na polecenie księdza Wąsowicza wprowadzony został sztandar a wraz z nim weszła kompania honorowa.

Podczas wprowadzenia trębacz grał „Hasło WP”. Po odegraniu sygnału dowódca pocztu podał komendę do przemieszczenia się i zajął miejsce przy prawej nawie. W trakcie tej czynności towarzyszył im sygnał „Spocznij” i pieśń Bogurodzica wygrywane na trąbce.

Po zajęciu miejsc rozpoczęła się msza odprawiana przez obu kapłanów. W trakcie jej trwania niesamowicie zabrzmiała pieśń „Boże coś Polskę” której towarzyszyła orkiestra.

Po Komunii Świętej głos zabrał organizator Sebastian Kucharczyk, pięknie dziękując wszystkim zebranym za udział w uroczystości i pomoc w jej organizacji.

Będąc w galerii z zażenowaniem obserwowałem jak po ogłoszeniu przez proboszcza, że po błogosławieństwie nastąpi odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej „Ince” wielu wiernych po jego otrzymaniu opuściło kościół.

Tablicę pamiątkową odsłoniła pani Hanna Tymińska – Pawełek z małżonkiem (córka młodszego brata matki „Inki”) i Sebastian Kucharczyk. Dopiero po zdjęciu biało-czerwonej szarfy zobaczyłem, iż przykrywała ona otwór w kształcie serca, w który włożone zostało srebrne serce „Inki”. Całość stworzyła gustowną kompozycję. Wielkie uznanie i szacunek dla mjr rezerwy Jarosława Walińskiego, który wymyślił tak genialne powiązanie metalu z kamieniem.

Po jej odsłonięciu członkowie delegacji złożyli obok niej wiązanki i wieńce.

Następnie bard Paweł Piekarczyk wykonał przepiękną pieśń specjalnie skomponowaną dla „Inki”.

Po zakończeniu mszy proboszcz Wąsowicz poprosił o wyprowadzenie sztandaru, asysty honorowej i sztandarów. Po ich wyjściu każdy mógł podejść i z bliska zobaczyć tablicę pamiątkową z srebrnym sercem „Inki”

Kończąc swoją relację chciałbym podziękować sponsorom: Fundacji PZU, Starostwu Powiatowemu w Starogardzie w Gdańsku i Stowarzyszeniu Prawy Starogard, za wsparcie finansowe, głównym organizatorom Sebastianowi Kucharczykowi i mjr rez. Jarosławowi Walińskiemu za podjęcie się trudu zorganizowania tej uroczystości, oraz tym wszystkim, których nie znam, a którzy przyczynili się do tego by ona się odbyła.

Jest, za co dziękować i chwalić, bowiem wszystko funkcjonowało jak w przysłowiowym „szwajcarskim zegarku”. Nie było najmniejszych zgrzytów czy niedociągnięć. Wszystko przebiegało i było dopracowane perfekcyjnie. Ale, aby tak się stało wcześniej należało mieć wizję tego, co chce się osiągnąć i oprócz zaangażowania włożyć w to całe serce.

Dziękuję za zaproszenie i możliwość wzięcia udziału w tak pięknej i wzniosłej uroczystości.

Opracowane na podstawie relacji mojego męża Zdzisława Borodziuka

Foto: Zdzisław Borodziuk