Dla mnie ten „stan” zaczął się w styczniu 1981 r. kiedy poszukiwany listem gończym zostałem w Katowicach aresztowany przez SB i trafiłem do aresztu śledczego na ul. Rakowieckiej w Warszawie. W tej celi, za kratami, doczekałem się ogłoszenia tego stanu wojennego. Można by powiedzieć, że wyprzedziłem epokę.

Ta „epoka” dopadła natomiast nocą z 12 na 13 grudnia 1981 r. moją Żonę. Po 24:00 do naszego mieszkania w Lesznie przyszła bezpieka, Żonie założyli kajdanki i skutą zawieźli na przesłuchanie. Następnie przetransportowali Ją z Leszna sto kilometrów do wiezienia w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie została „internowana” w więziennej celi. Jako podstawę tego internowania podali, że Żona „inspirowała” do działalności antysocjalistycznej.

Na zdjęciu – 1971 r. studia we Wrocławiu, jestem z moją przyszłą Żoną, wtedy studentką, na rajdzie w Sudetach. Pobraliśmy się w 1975 r. i tak nam zostało do dziś, niezmiennie, w dobrym i trudnym czasie… znowu zaczyna się czas trudny, ale dla nas to nie nowina.

Sursum corda Rodacy!

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.