Święto Flagi 2016 – „Biało – czerwona miłość Katarzyny Czajka – przemyślenia” i jej pierwsza wystawa patriotyczna. – W tym projekcie nie ma polityki. Cykl jest dedykowany wszystkim ludziom, którym zależy na dobru Narodu Polskiego, bez względu na opcję polityczną. Trzeba pamiętać, kiedy go rozpoczęłam; byliśmy w innym miejscu i dzisiaj jesteśmy w innym. Chciałabym, żeby moja miłość biało-czerwona łączyła, a nie dzieliła. Chciałabym, aby te 100 obrazów przynosiły radość i nadzieję – mówi Katarzyna Czajka w rozmowie z Jolantą Popiołek, redaktor naczelną portalu Rynek.de

JP: Jesteś bezpośrednio po pierwszej wystawie swoich 100 obrazów inspirowanych kolorami polskiej flagi. Co Tobą kierowało, że podjęłaś się takiego zadania?

KC: Moja miłość do Polskiego Narodu. Decyzję o tym podjęłam we wrześniu tamtego roku. To był okres, kiedy miałam taką potrzebę serca, ale i artystyczną potrzebę wykrzyczenia swojego zdania na temat, jednocześnie nie poruszając go wprost.

JP: Dość tajemniczo brzmi, więc zacznijmy od początku. Co przedstawiają obrazy? Jaka jest ich idea?

KC: Moje obrazy to kwiaty, polskie oczywiście. Część z nich jest w kolorach przeważającej bieli, z zielonymi elementami, a część czerwonych. Zestawiam je w kontur Polski, tworząc jednocześnie Flagę Polską. Te namalowane kwiaty to ludzie, zwykli ludzie; biedni i bogaci, zdrowi i chorzy, piękni i brzydcy, szczęśliwi i nie. Żyjemy w czasach, gdy zatraca się pewne wartości. Jest globalizacja, kult pieniądza i bogactwa, piękna zewnętrznego. A ja chcę złożyć hołd wszystkim ludziom, bez względu na status społeczny, stan posiadania, urodę. Chcę podziękować ludziom, którzy tworzą nasz Naród, kochają go i szerzą inne wartości; godność, poszanowanie, szacunek bez względu na miejsce zamieszkania. Ten cykl obrazów i ich przekaz to kontynuacja mojej wcześniejszej Ożywionej Instalacji Manekinów, która powstała w latach 2010-2012. Manekiny prezentowane przy muzyce Carla Orfe z Carmino Burano „O Fortuna!” symbolizują samotność i bezradność człowieka w tłumie i to, jak ważne, abyśmy byli razem…

JP: Manekinów było chyba 21, obrazów jest 100. Lubisz taką multiplikację?  

KC: Tak, kiedyś nie mogłam przestać robić manekinów, a teraz nie mogę przestać malować. Przed 100 obrazami kwiatów inspirowanych kolorami polskiej flagi namalowałam cykl maków „Z miłości do…”. Tu afirmowałam miłość dla kogoś bardzo bliskiego, cierpiałam i malowałam, żeby zagłuszyć swój i nie swój smutek. W każdym z tych obrazów jest bardzo dużo miłości, jaką w nie włożyłam.

JP: Te obrazy maki, są bardzo seksualne jednocześnie. Czy to zamierzony efekt?

KC: Szczerze mówiąc wtedy, gdy je malowałam nie zamierzałam niczego. Ja nie umiałam zaplanować czegoś i to wykonać, te obrazy wypływały ze mnie. Dla mnie to była taka mantra.

JP: Jednak tamten cykl zakończyłaś, co się stało?

KC: Moje marzenie się spełniło, afirmacja się udała. Miłość spłynęła tam, gdzie chciałam i życie toczy się dalej…

JP: I wtedy…?

KC: Wtedy właśnie podjęłam decyzję, że chcę namalować 100 obrazów, wielkich obrazów 130×160 cm i zestawić je w jeden wielki obraz, który będzie przedstawiał kontur Polski, a jednocześnie będzie moją Flagą Polską. Największym jednak problemem było zdobycie 100 podobrazi i farb, ale po jakimś czasie udało się.

JP: Dlaczego 100?

KC: Urodziłam się w Warszawie, po stronie praskiej. Powszechnie uważa się, że to „gorsza” część Warszawy. Tak uważa wiele osób z lewej strony Wisły, ale i wielu przyjezdnych gości. W tym roku obchodzimy 100 lecie przyłączenia praskiej części naszej stolicy do Warszawy. Marzyłam o wystawie moich 100 obrazów z tej właśnie okazji w Warszawie.

JP: Czyli taka wystawa przed nami?

KC: Nie wiem, jeśli dostanę takie zaproszenie to bardzo chętnie mówię: Tak!

JP: Obrazy zaprezentowałaś pierwszy raz w Janowie Podlaskim, czy to jakiś symbol?

KC: Dzisiaj każde miejsce przeprowadzenia wystawy patriotycznej może być odbierane dwojako, a nawet na wiele sposobów. Ja kocham Janów Podlaski ze względów osobistych. Tu kiedyś spotkałam się z ogromną gościnnością państwa Zuzek z Bubel Granna, tu zafascynowałam się malarstwem Maćka Falkiewicza, tu spędziłam rodzinne wakacje, które zawsze będę pamiętać. Kocham Stadninę Koni Arabskich, kocham te widoki i to powietrze. Przypomnę, że Stadnina powstała w 1817 roku, za rok będziemy obchodzić jej 200 lecie powstania.

JP: No właśnie wspominałaś o historycznym podłożu Twojej decyzji o wyborze pierwszego miejsca, w którym chciałaś zrobić performans ułożenia obrazów w kontur Polski. Jakie znaczenie dla Ciebie ma to miejsce w tym kontekście?

KC: Trzeba pamiętać, że w okresie powstania styczniowego w Janowie stacjonował jeden z wybitniejszych dowódców polskich oddziałów Ludwik Narbutt. W 1867 roku Janów za brak potępienia wystąpień patriotycznych i czynny udział jego mieszkańców w powstaniu styczniowym stracił prawa miejskie. Teraz nam to nie grozi…

JP: Zamek Biskupi jest pięknym obiektem, hotelowo-konferencyjnym. To nowe miejsce na mapie Janowa?

KC: Tak, jest pięknie odrestaurowany z pozostałości dawnego czworobocznego zamku, mieści się obok najwspanialszego zabytku Janowa, jakim jest kościół pokatedralny pw. Świętej Trójcy, wzniesiony w pierwszej połowie XVIII wieku przez ówczesnych biskupów. Bardzo dziękuję właścicielom Zamku Biskupiego za zaproszenie nas w to piękne, historyczne miejsce. Szukając najpiękniejszego miejsca, najbardziej dogodnego dla przeprowadzenia tej wystawy Państwo Benita i Zbigniew Zuzek wraz z Wójtem panem Jackiem Hura i Dyrektorem Gimnazjum Leszkiem Chwedczuk wskazali ten piękny, historyczny obiekt. Dziękuję im bardzo serdecznie.

JP: Obrazy w rękach trzymała młodzież z Gimnazjum w Janowie, to bardzo wzruszający moment w ich życiu.

KC: Tak, ich przodkowie walczyli o polskość przeciwstawiając się m. in. potopowi szwedzkiemu, rusyfikacji, a oni dziś, z biało-czerwonych obrazów, przed kamerami telewizji i w świetle fleszy, stworzyli kontur Polski. To chyba najlepsza lekcja patriotyzmu.

JP: Wracając do przesłania „Biało-czerwonej miłości Katarzyny Czajka – przemyślenia”, czy ten cykl jest dedykowany politycznie…

KC: Nie, nie, nie! Nie ma polityki w tym przypadku. Cykl jest dedykowany wszystkim ludziom, którym zależy na dobru Narodu Polskiego, bez względu na opcję polityczną. Trzeba pamiętać, kiedy go rozpoczęłam; byliśmy w innym miejscu i dzisiaj jesteśmy w innym. Chciałabym, żeby moja miłość biało-czerwona łączyła, a nie dzieliła. Chciałabym, aby te 100 obrazów przynosiły radość i nadzieję.

Dziękuję za rozmowę.

Więcej o artystce: www.katarzynaczajka.com

Obejrzyj filmy:

Święto flagi 2016 w Janowie Podlaskim:

Święto flagi 2016 Żyrardów:

Z Katarzyną Czajka rozmawiała Jolanta Popiołek, redaktor naczelna portalu Rynek.de