Powiem prawdę, tak, często rodzina i koledzy mówią, po co ci to? Nie masz nic innego do roboty? Jednak wiem, że dobrze mi życzą, po namyśle sami to mówią, tylko uważają, że mam nikłe szanse, powiadają, że wygrywają tylko ci, którzy mają duży budżet, mają wiele reklam, plakatów i ludzi roznoszących ich ulotki. Czy rodzina i znajomi mają rację? Tylko tacy wygrywają? – odpowiada Piotr Zarzycki pytaniem na pytanie w wywiadzie dla portalu Pressmania.pl. – Ja uważam, że nie, ja wierzę, że ludziom już znudziły się wielkie reklamy i plakaty, uważam, że liczy się osobisty kontakt, rozmowa z wyborcą, najlepiej taka osobista, wtedy lepiej jest przekonać do siebie. Czy mam rację? Czas pokaże, 25.10.2015r., bo wtedy osądzone zostanie wszystko, to wyborcy pokażą, komu ufają i na kogo liczą – mówi 8 na liście kandydat na posła z KWW Kukiz’15 w okręgu 41.

Krzysztof Sitko: Kim jest Piotr Zarzycki?

Piotr Zarzycki: Mam 52 lata, wykształcenie wyższe, pracuję w administracji morskiej, zajmuję się bezpieczeństwem morskim, od urodzenia mieszkam w Szczecinie. Jestem żonaty mam dwie córki i wnuczkę. Aktualnie jestem kandydatem na posła do Sejmu RP z listy numer 7 KWW Kukiz’15, Szczecin, okręg wyborczy – 41, z miejsca 8.

Na Facebook’u występuje Pan w mundurze marynarskim. Czy to znaczy, że jest Pan marynarzem, w jakim stopniu? Proszę opowiedzieć o swojej przygodzie z morzem.

– Pływałem krótko,długie rejsy na Morze Beringa (Alaska), we flocie rybackiej, na statkach bazach i to w okresach zimowych, sztormy, mróz, bardzo ciężkie warunki.Pochodzę z rodziny o tradycjach marynarskich. Nieżyjącego już ojca, oficera z maszyny, widywałem bardzo rzadko. Ojciec pływał we flocie rybackiej, w bardzo długich rejsach. Ze względów zdrowotnych musiałem zejść na ląd i od prawie 25 lat pracuję w administracji morskiej jako bosman portu, zajmuję się kontrolą dokumentów statków w programie komputerowym PHICS.

Jak człowiek morza czuje się na lądzie?

– Jak napisałem wcześniej moja przygoda z morzem była krótka, a więc nie jestem autorytetem w tej dziedzinie, nie czuję się człowiekiem morza, mój mundur odbiega swoim wzorem, szczególnie dystynkcjami od munduru typowo marynarskiego, pracuję na lądzie w Urzędzie Morskim w Szczecinie, Kapitanat Portu Szczecin, typowy marynarz nazwie mnie i pozostałych na lądzie mianem ,,szczura lądowego,,. Mogę bardziej napisać o tym co mówił ojciec, on bardzo żle się czuł na lądzie, mniej więcej 2/3 swojego życia spędził na morzu, sprawdzałem to osobiście w jego książeczce żeglarskiej.

Co skłoniło Pana do tego aby iść w politykę?

– Zawsze w swoim życiu interesowałem się polityką i bezpieczeństwem, dlatego ukończyłem studia na kierunku stosunki międzynarodowe o specjalności międzynarodowe bezpieczeństwo publiczne, jednym z przedmiotów było bezpieczeństwo morskie, jestem również ekonomistą o specjalności handel zagraniczny, a żeby było mało, to obecnie kończę studia na kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne o specjalności bezpieczeństwo państwa, zawsze uważałem, że polityka łączy się z bezpieczeństwem. Od wielu lat należę do kilku stowarzyszeń, które statutowo zajmują się polityką, do żadnej partii nigdy nie należałem. Obecnie również kandyduję na posła jako bezpartyjny. Na facebook-u również należę od wielu lat do grup tzw. oddolnych, obywatelskich, społecznych, demokratycznych. Takie działanie towarzyszyło mi od dziecka, moja rodzina jest bardzo obywatelska i patriotyczna, już jako dziecko należałem do zuchów, potem do ZHP, jestem instruktorem ZHP. Najbardziej do kandydowania na posła do Sejmu skłoniła mnie sytuacja panująca w kraju od kilku lat, mam na myśli złą sytuację. Bezrobocie, ludzie młodzi i wykształceni wyjeżdżający za tzw. ,,chlebem,, za granicę, pozostali mający pracę niezadowoleni z niskich zarobków. To i wiele innych powodów skłoniło mnie do kandydowania, chciałbym mieć swój udział w naprawie sytuacji panującej w kraju, liczę, że mi się uda.

A czym pana skusił Paweł Kukiz i dlaczego akurat KWW Kukiz’15?

– Oczywiście Pawła Kukiza znam od bardzo dawna, jeszcze zanim zainteresował się polityką, wszyscy wiemy, że był i nadal jest muzykiem. Kiedy zbada się Jego życiorys, to wyświetli się obraz człowieka bardzo podobnego do mnie, do moich poglądów, zapatrywań na życie, w wielu sprawach jesteśmy do siebie podobni, pragnie jak i ja zmienić system polityczny, dokładnie zlikwidować tzw. partiokrację, proszę pamiętać, że chociaż wielu kandydatów z Jego komitetu wyborczego ma przeszłość w organizacjach partyjnych, to Paweł Kukiz pragnie zlikwidować system partyjny, mam na myśli JOW-y, to od nich wszystko się zaczęło, ale również podzieliło, niektórzy z sympatyków odeszli i założyli własny komitet JOW Bezpartyjni, no cóż, tak bywa w nowych ugrupowaniach, że należy się ,,dotrzeć,, , myślę, że najgorsze jest już za nami. Czemu KWW Kukiz’15 ?  Jak podałem, spodobały mi się poglądy Pawła Kukiza, mamy podobne, mamy również ten sam wiek, ale jestem starszy o jeden miesiąc.

Dlaczego wyborcy powinni zaufać akurat Panu i oddać na Pana głos w zbliżających się wyborach parlamentarnych?

– Pomimo, że obecnie w wielu komitetach wyborczych zapanowała moda, aby ,,przewietrzyć,, szeregi i postawić na młodych kandydatów, to ja osobiście się z tym nie zgadzam, gdyż w polityce, tak jak w pracy zawodowej liczy się doświadczenie, zarówno polityczne, zawodowe, ale też życiowe, mam 52 lata, 34 lata pracy zawodowej, już szkołę średnią kończyłem pracując zawodowo, pracowałem w wielu  zakładach i na różnych stanowiskach, w życiu prywatnym też mam doświadczenie, moim zdaniem są to atuty, których młodzi nie mają. Pragnę dokonać wielu zmian, gdybym został posłem. Ze względu na wykształcenie oraz obecną pracę pragnę działać głównie w dziedzinie gospodarki morskiej, szczególnie jej bezpieczeństwa, jest dużo do naprawy, chociażby problem stoczni szczecińskich i stoczniowców, których już niewielu pozostało po likwidacji największej stoczni, ale chciałbym również zająć się problemami portu szczecińskiego i portowców, w naszym porcie są najwyższe opłaty portowe, z tym wiążą się problemy z ilością przybywających do nas statków, ich spadek rośnie, spadają zarobki i odchodzą ludzie, należy to wszystko zmienić, chciałbym, aby przestano już nazywać Szczecin ,,dużą wiochą z tramwajami,, , dla mnie, rodowitego szczecinianina to przykre, ale niestety, miasto bardzo wyludniło się na przestrzeni kilkunastu lat, należy naprawić wszystko, co wiąże się z gospodarką morską, wówczas ludzie powrócą i będą pracować na miejscu za godziwe pieniądze. Pamiętam czasy, kiedy stocznie i port szczeciński dobrze funkcjonowały, chciałbym, aby to powróciło, wówczas inne gałęzie gospodarki będą również dobrze się rozwijać, ponieważ w Szczecinie wszystko wiąże się z gospodarką morską, to miasto portowe. Pamiętam na zakończenie siódmej klasy szkoły podstawowej otrzymałem w nagrodę książkę pt. ,,Największy nad Bałtykiem,, . Oczywiście chodziło o Szczecin, mam ją do dziś i z sentymentem zaglądam do niej, książka bogato ilustrowana, są tabele, wyliczenia, faktycznie moje miasto było największym portowym miastem nad Bałtykiem, liczę, że będę miał wpływ na to, aby znowu tak było. Czy wyborcy mi zaufają? Nie wiem, ale bardzo bym tego chciał, mam nadzieję, że dadzą mi szansę, abym mógł im to udowodnić.

Czym Pan zamierza zaskoczyć swoich wyborców? Jak będzie wyglądać Pana kampania wyborcza?

– Ze względu na mój skromny budżet, moja kampania nie będzie ,,huczna,, . Będę posiadał tylko ulotki i tzw. wizytówki wyborcze, które zamierzam osobiście wręczać wyborcom. Spotkać mnie będzie można wszędzie tam, gdzie są ludzie, czyli place, parkingi przed hipermarketami, tam będę rozdawał ulotki i rozmawiał z ludżmi. Będę również uczestniczył w kilku rozmowach z mediami, najbliższa w ten wtorek o godz. 11:00 na nabrzeżu w pobliżu restauracji ,,Porto Grande,, . Będzie to wywiad na temat gospodarki morskiej.

Jak zareagowało na Pana strat otoczenie, ludzie w pracy, sąsiedzi rodzina? Czy ma Pan w nich pełne wsparcie? Nie słyszy Pan: po co ci to Piotrze było?

– Powiem prawdę, tak, często rodzina i koledzy mówią, po co ci to? Nie masz nic innego do roboty? Jednak wiem, że dobrze mi życzą, po namyśle sami to mówią, tylko uważają, że mam nikłe szanse, powiadają, że wygrywają tylko ci, którzy mają duży budżet, mają wiele reklam, plakatów i ludzi roznoszących ich ulotki. Czy rodzina i znajomi mają rację? Tylko tacy wygrywają? Ja uważam, że nie, ja wierzę, że ludziom już znudziły się wielkie reklamy i plakaty, uważam, że liczy się osobisty kontakt, rozmowa z wyborcą, najlepiej taka osobista, wtedy lepiej jest przekonać do siebie. Czy mam rację? Czas pokaże, 25.10.2015 osądzone zostanie wszystko, to wyborcy pokażą, komu ufają i na kogo liczą.

A kim prywatnie jest bosman Zarzycki? Jakie ma Pan pasje, hobby? Jak spędza Pan wolny czas?

– Wolny czas? Co to jest? Ja już zapomniałem. Jak pisałem wcześniej, nadal jestem studentem, mówią na mnie,  …..hm,hm,hm, powiem, mówią do mnie studenci senator, dlaczego? Niektórzy powiadają dziadek. Studia, praca zmianowa, służby 12 – sto godzinne, w dzień i noc, święta, jak służba wypadnie, na rodzinę mam niewiele czasu, młodsza córka ma 11 lat, starsza 30, wnuczka 2 lata, już chyba wiadomo dlaczego rodzina mówi ,,po co ci to?,, . Ostatni, taki prawdziwy urlop miałem 5 lat temu. Stale jestem w pracy lub na studiach, jutro od rana też powinienem być na wykładach, mamy obecnie 02:00 w nocy, a ja udzielam wywiadu, czy Pan redaktor wystawi mi zwolnienie? To żart. Moją pasją było zawsze wędkarstwo, ale już nie pamiętam kiedy ostatnio łowiłem ryby oraz wypoczynek nad wodą, najlepiej na łódce, ale góry również kocham, ale wstyd mówić, w górach chyba byłem ostatnio 20 lat temu, ten czas szybko leci, niestety, ale ważne, że duchowo czuję się młodo, gorzej trochę z fizycznym zdrowiem.

O czym Pan marzy?

– Odpowiedż chyba jest jasna, chciałbym zostać posłem, to moje najbliższe marzenie, ale nie jedyne. Panie redaktorze, ja po prostu kocham ludzi, wiem, że to głupio brzmi, ale chciałbym coś dla nich zrobić, czegoś dokonać, coś dla nich i oczywiście dla siebie zmienić, zostawić jakiś ślad po sobie. Kiedyś pewien dziekan z Wyższej Szkoły Morskiej obecnie Akademii Morskiej powiedział do mnie, cyt. ,,Piotrze najpierw musi każdy człowiek zainwestować w siebie, najlepiej w naukę, a potem musi tą inwestycją podzielić się z innymi, dla ich dobra,,. Piękne słowa, lubię je cytować. Marzenia? Kolejnym marzeniem, skończyć kolejne studia. Praca? Jestem z niej dumny, naprawdę, bardzo lubię swoją pracę, dbam o bezpieczeństwo statków, które przypływają do mojego portu, ale nie jestem dumny z moich zarobków, to przykre, że prawie wszyscy w naszym kraju mają słabe pensje i niskie emerytury, ale ma być o marzeniach. Nie chcę pisać banałów, po prostu chciałbym, aby mnie wszyscy dobrze wspominali. Niedawno, kiedy spotkałem swojego dawnego rektora z uczelni i powiedziałem o mojej politycznej działalności i moich zamierzeniach, odpowiedział, cyt. ,,Piotr, ile Ty masz lat? Pięćdziesiąt, no tak, to jest taki wiek dla mężczyzny, że za wcześnie na umieranie, a odpowiedni, aby czegoś wielkiego dokonać, ja wiedziałem zawsze Piotrze, że ty kiedyś na serio zajmiesz się polityką,,

Czego mogę Panu życzyć?

– Spełnienia marzeń i zdrowia.

Dziękuję za rozmowę.