Francja – prawie stan wojenny i to najchętniej permanentny. Wielka Brytania – wojsko ma poradzić sobie nad kanałem z uchodźcami. Finlandia i Szwecja mają dość poprawności politycznej. W tym pierwszym kraju tworzy się nawet specjalne patrole do pilnowania obozów. Szwecja chce deportować kilkadziesiąt tysięcy Muzułmanów, chyba na Madagaskar, ale najlepsza jest Dania, której parlament uchwalił konfiskatę mienia uchodźców o wartości powyżej 10 tysięcy koron. Szkoda, że jeszcze nie wyznaczyli rampy kolejowej na zbiórki i nie określili rozmiaru i wagi bagażu na jednego uchodźcę.

Pojawiły się też informacje, że w Cardiff tzw. uchodźcy muszą nosić specjalne opaski. Coś mi to wszystko przypomina, lecz to my jesteśmy rasistami, nacjonalistami, ksenofobami i tak dalej. Światła Europa, która patrzyła spokojnie na Ustawy Norymberskie i ich stosowanie, czerpie z nich, jak widać, pełnymi garściami.

Oczywiście, dzieje się to wszystko w myśl multikulti, praw człowieka i obywatela i całej reszty bzdur. czekam tylko, jak Niemcy podstawią odpowiednie pociągi. Mają w tym wprawę i zawsze byli świetnie zorganizowani. Po tym wszystkim napiszą pewnie z oburzeniem o tych „ciemnych” Polakach, którzy nie chcieli takich transportów na swoim terytorium, tylko upierali się, że pomóc należy tym, którzy rzeczywiście tego potrzebują.