Na południu Indii odwiedziłem kilkakrotnie bardzo ciekawe miejsce. Jedno z tych ciekawych miejsc, w tym ogromnym kraju, do których się wraca. Jest to wieś Lepakshi w dystrykcie Anantapur w stanie Andhra Pradesh. Znajduje się 15 km na wschód od Hindupur i około 120 km  na północ od Bangalore.

„Le pakshi” –  powiedział Bóg Rama do ptaka o imieniu Jatayus (Dżatajus), prosząc go, by wstał. Dżatajus był mitycznym ogromnym ptakiem często używanym przez boga Ramę do podróży. Jest to opisane w  Ramajanie w ten sposób, że  Król Ravana odciął skrzydła Dżatajusowi tak, że spadł on na ziemię. Bóg Rama znalazł tego świętego ptaka, który spadł w tej wiosce i powiedział do niego – „Le pakshi”  to znaczy w języku sanskryckim „wstawaj ptaszku”.

Właśnie dlatego wieś nazywa się Lepakshi. Lepakshi ma znaczenie kulturowe i archeologiczne, ponieważ jest miejscem, w którym znajdują się świątynie poświęcone między innymi  Sziwie, Wisznu i Veerabhadry, które zostały zbudowane w okresie panowana królów z dynastii Vijayanagara w latach 1336 do 1646.

Kompleks świątynny został zbudowany za panowania króla Achyuty Devy Rayi  w połowie XVI wieku przez braci Veerannę i Virupannę, wodzów Nayaka i gubernatorów Penukondy. W świątyniach można zobaczyć pięknie zachowane malowideła ścienne przedstawiających królów Vijayanagara i inskrypcje w języku kannada. W pobliżu kompleksu świątynnego znajduje się duży granitowy byk Nandi. Jest to największy monolit Nandi w całych Indiach. Jest wykuty z jednego bloku pięknego żółtego granitu mając 4,5 metra wysokości.

Na wzgórzu znanym jako Kurma Saila , czyli wzgórze w kształcie żółwia, są również  inne mniejsze świątynie. Oprócz wyżej opisanej historii z ptakiem Dżatajusem jest jeszcze inna poruszająca historia związana ze Swiątynią w Lapakshi. Mianowicie kupiec i jednocześnie skarbnik króla Vijaynagara o imieniu Virupanna znalazł rzeżbę bóstwa  Veerabhadry. Pod nieobecność króla postanowił wybudować świątynię Veerabhadry bez zgody króla pieniądze ze skarbca. Kiedy świątynia była już prawie gotowa wrócił król i zobaczył pusty skarbiec i świątynię wybudowaną bez jego zgody. Rozkazał oślepić Virupannę, ale ten postanowił oślepić się sam. Zrozpaczona matka Virupanny przyniosła jego oczy królowi i rzuciła nimi o ścianę świątyni. Po tym zdarzeniu na ścianie powstały dwie czerwone plamy a z tych miejsc popłynęły łzy Virupanny.

Istotnie w niewytłumaczalny sposób w tych dwóch miejscach widocznych również obecnie sączą się strużki wody. Nocami podobno można również zobaczyć czasami krążącego ducha Virupanny. Tak zapewniają turystów mieszkańcy Lepakshi.

Jest jeszcze jedna bardziej zadziwiająca rzecz w tej światyni. Z siedemdziesięciu filarów zbudowanych w tej świątyni jest jeden filar, który przeczy wszystkim prawom fizyki. Granitowy filar o długościponad 6-ciu metrów z przepięknymi i misternymi rzeźbami nie spoczywa na ziemi, ale wisi całkowicie w powietrzu.

Przestrzeń pomiędzy filarem a podłożem bez wysiłku pozwala na przesunięcie papieru lub nawet małej gałązki drzewa. Według Wydziału Badań Archeologicznych Republiki Indii, przeprowadzone badania w tej sprawie wykazały, że budowa tego filaru nie była przypadkowa, ale celowym, dobrze zaplanowanym działaniem, które oznacza świetne umiejętności budowniczych i architektów w tym czasie.

Można tutaj też zobaczyć również ogromną wyrzeźbioną w skale stopę Sity żony boga Sziwy a także w pobliżu wyrzeźbione ogromne talerze typu hinduskiego tzw. thali z których jak wyjaśniają mieszkańcy jedli bogowie.

Budowle Lepakshi stanowią przykład ponadczasowej sztuki i architektury, tutejsze świątynie celebrują potęgę bogów Sziwy, Wisznu i Veerabhadry z bogatymi rzeźbieniami i inskrypcjami w języku kannada.

W Indiach jest wiele miejsc zasługujących na odwiedzenie z uwagi na piękno, historię i tajemnice zawarte w tych miejscach.