Skończyło się już mówienie o tym, że przybywają do Europy uchodźcy uciekający przed wojną. Po prostu przybywają, jest to zjawisko takie jak deszcz, które po prostu jest i już. Trzeba się do tego przystosować.

Ale myliłby się ktoś, że to już wszystko.

W tej chwili, powoli, jeszcze półgębkiem, ale coraz bardziej otwarcie mówi się w zachodnich mediach o „wymianie populacji”. Za rok, dwa, ludzie na zachodzie zaczną być przekonywani, że taka jest naturalna kolej rzeczy, że społeczeństwa są jak ludzie, żyją, po czym umierają i że należy przygotować sobie spadkobierców.

To dobrze, bo w Polsce ludzie nie są zupełnie gotowi na to, by ich zastąpili najeźdźcy. We Francji, w Niemczech czy w Szwecji są…

Cecile Kyenge, były minister integracji mówi wprost w wywiadzie dla radia szwajcarskiego – Włochów trzeba wesprzeć w procesie WYMIANY POPULACJI. Czytaj więcej.

Skończyły się opowieści o nieszczęśliwych uchodźcach uciekających przed wojną. Zaczyna się mówienie prawdy – chodzi o wymianę populacji, o zastąpienie białych ludzi ludźmi innych ras.

Należy mieć na uwadze fakt, że ci, którzy do nas przybywają nie mają tych samych fundamentów kulturowych. Dla nich wymiana populacji to pojęcie jednoznacznie zrozumiałe – biali mają zniknąć.

Tak po prostu.

Autor: Adam Pietrasiewicz
Dziennikarz, wydawca, tłumacz, programista i analityk, półliterat, audytor dostępności – www.akceslab.pl Prowadzi bloga autorskiego tutaj (adres: pietrasiewicz.net/blog/). Współautor, razem z Wojciech Bogaczyk powieści Powroty, alternatywnej historii opublikowanej w 2014 roku przez Narodowe Centrum Kultury w serii Zwrotnice czasu. Samodzielnie opublikował Ponadczasowy przewał.