No to już mam kandydata na pierwszego z „pięćdziesięciu płatnych hejterów” PO. Jest idealny (no może poza tym, że ma jednak prawomocny wyrok za obrazę), bo niby z Platformą walczy, ale że od Platformy gorszy jest tylko Kukiz to…. Ów bloger odkrył, że komitet z którego startowałem (oraz startował Paweł Kukiz i wielu innych kandydatów) składał się z bezpartyjnych i niezależnych od partii politycznych samorządowców, którzy – jako środowisko – w dużym stopniu sami sfinansowali samorządową kampanię wyborczą do sejmiku.

To naprawdę skandal, że samorządowcy wydali na kampanię własne pieniądze i że tak bardzo różnią się od partyjnych struktur – które pieniądze na wybory bezczelnie wyciągnęły z naszych kieszeni. I rzeczywiście jest zaskakujące, że do tej pory ludzie nie należący do partii, którzy chcieli zmieniać Polskę i uczestniczyć w życiu publicznym jedyną szansę aby to czynić mieli właśnie w samorządach.

Ale nie jest przypadkiem, że właśnie w Lubinie samorządowy sprzeciw wobec partyjnych rządów w Warszawie czy województwie był szczególnie silny i to stamtąd wyszedł impuls do walki o sejmik i jego odpartyjnienie.
W tym mieście widać jak na dłoni do czego prowadzą działania partyjnej szarańczy: Wprowadzony przez PO-PSL dodatkowy podatek od wydobycia miedzi zablokował inwestycje i rozwój największej polskiej firmy jaką jest lubiński KGHM i uczynił praktycznie nieopłacalną budowę nowych kopalni w Polsce. I wypchną tę firmą z jej działalnością za granicę – do Chile. Tam KGHM będzie tworzyć miejsca pracy i tam płacić podatki.Tam zainwestował 10 miliardów złotych.

I nie jest też żadnym przypadkiem skala poparcia jakie uzyskał bezpartyjny blok, który rządzi w mieście, gminach oraz powiecie lubińskim. Prezydent otrzymał w pierwszej turze 70% głosów a mieszkańcy głosujący w JOWach wybrali do rady wyłącznie bezpartyjnych reprezentantów (23.)

Tyle o Bezpartyjnych Samorządowcach będących jednak tylko jednym z wielu środowisk tworzący nowy ruch, który ma cel zmienić Polskę w lepsze miejsce do życia i rozwoju a któremu lideruje i który organizuje Paweł Kukiz. Ruch ten współtworzą środowiska związane z walką o JOWy, wiele innych stowarzyszeń i związków a przede wszystkim dziesiątki tysiący zwykłych ludzi którzy widzą potrzebę zmian.

Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli nazwać go SOLIDARNOŚĆ 2.0. I nie zmienią tego żadni płatni hejterzy – choćby nie wiem ile bzdur napisali o tym jacy to aferzyści gangsterzy i element ma rzekomo kandydować z list Pawła Kukiza.

W związku z ostatnimi wynikami sondażowymi – choć nie przywiązuję do nich dzisiaj przesadnej wagi – spodziewam się jeszcze więcej ataków, jeszcze więcej agresji i jeszcze więcej nienawiści. I to z każdej strony politycznego sporu. Bo wiem jak poważne interesy znalazły się właśnie na najlepszej drodze do tego żeby się kompletnie skichać.

Autor: Patryk Wild