Najwyraźniej musimy bać się bardziej swoich niż ruskich.
Nie dość, że strzelają obrzydliwie drogimi rakietami, za które płacimy, to te rakiety nie działają i stanowią zagrożenie dla własnych ludzi.
No i mamy tępych dziennikarzy pracujących na zlecenie i potrzeby propagandy.

Było szybko wiadomo, że „jest coś nie halo” z tym domem i obiektem, który na niego spadł, ale uporczywie propagandyści wmawiali ludowi pracującemi wsi i stolicy, co mają myśleć i jak reagować.

W zasadzie ośmieszą się wszyscy. Tzn. nie da się ośmieszyć już bardziej rudego i reszty od niego, ale szkoda żołnierzy.

Media? Cóż, … gdybym nie pracował tam tyle lat to wierzyłbym, że tam jest jakaś „intelektualna elita zatrudniana”. No niestety, ale ci mądrzejsi albo przestają się odzywać aby nie stracić pracy albo odchodzą, zmieniają zawód. Jak wszędzie zostają „odpady” i karierowicze w większości.

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-nowe-informacje-o-obiekcie-ktory-zniszczyl-dom-to-nie-byl-dr,nId,22419972#google_vignette

Autor: Diario