Stary kawał, bodaj jeszcze z lat 1950-tych. Przez Plac Czerwony kroczy zamyślony Dobry Wujek Stalin. W pewnym momencie podbiega do niego mały chłopczyk i prosi – wujciu, daj cukierka! Stalin patrzy na niego przez chwilę i ciska przez zęby – spierdalaj!

W tym momencie głos z offu włącza się i mówi – a przecież mógł zabić!

Posłanka Anna Maria Żukowska należy do bardziej rozpoznawalnych. Jej liczne wypowiedzi, czasem tylko ocierające się, a czasem nawet przekraczające granice absurdu na trwale weszły do dorobku kompromitacji 13 grudnia.

Jak się jednak wydaje jej ostatni wyczyn przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu.

Ale oddajmy głos springerowskiemu portalowi:

— Tak, cierpię na bóle kręgosłupa i czasem nie jestem w stanie siedzieć z bólu i mi nic innego nie pomaga, jak wygrzanie się. Regulamin pozwala na pracę zdalną, z czego korzysta wielu członków KRS i kandydatów i ja też skorzystałam. Bardzo przepraszam wszystkich za to zdarzenie — mówi Onetowi posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. To reakcja na zamieszczoną w internecie informację, że posłanka uczestniczyła w posiedzeniu KRS… z wanny. Nagranie szybko usunęła ze strony sama KRS, w trosce, jak czytamy w komunikacie, o ochronę „sfery życia prywatnego” członka Rady.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/poslanka-zukowska-na-zdalnym-posiedzeniu-krs-siedziala-w-wannie-przepraszam/87dt4ls,79cfc278

Przyznam, że szczególnie ta ostatnia informacja obudziła moją ciekawość. KRS usunęła nagranie z uwagi na ochronę sfery życia prywatnego lewicowej do bólu posłanki???

Czyli co? Była, izwinitie, goła?

Ale to przecież można by podciągnąć pod emanację „nagiej prawdy”. ;)

W końcu Włochy, państwo ze wszech miar demokratyczne, miało ongiś parlamentarzystkę Ilonę Staller, bardziej znaną pod artystyczną ksywą Cicciolina.

Starsi czytelnicy pewnie wspominają ją ze łzą w oku.

Ale prócz jej „artystycznych” dokonań należy wspomnieć o sporej aktywności politycznej. I choć starsza o pokolenie od posłanki Żukowskiej to przecież światopogląd obie mają bliźniaczo podobny.

Ilona Staller karierę polityczną zaczynała w… Partii Zielonych! Już w 1979 roku kandydowała z jej listy do włoskiego parlamentu. Potem zradykalizowała się jeszcze bardziej. Wstąpiła do Partii Liberalnej, która stała na lewo od… włoskich komunistów. ;)

Generalnie polityczka Cicciolina była więc antyklerykalna, socjalistyczna i… libertyńska zarazem. Ponadto żądała wystąpienia Włoch z NATO oraz likwidacji energetyki jądrowej.

W 1991 r. założyła razem ze swoją przyjaciółką Moaną Pozzi, również aktorką filmów pornograficznych, Partię Miłości (Partito dell’Amore). Jakoś tak dziwnie znajomo brzmi, prawda???

W ramach swoiście pojmowanej działalności politycznej zasłynęła z propozycji seksu z Saddamem Husajnem w zamian za pokój (1990). Podobną ofertę złożyła również Osamie bin Ladenowi.

Dzisiaj widać wyraźnie, że światowa lewica wtedy dopiero się rozkręcała.

Wraz z początkiem kolejnego wieku pokazała, na co ją stać. Najsłynniejsza w swoim czasie była grupa FEMEN, założona na początku XXI w. na Ukrainie. Jak sama się określała była sekstremistyczna, ateistyczna i feministyczna. Zdjęcia z jej protestów (tylko topless) regularnie zamieszczały agencje prasowe na całym świecie.

Ale to za mało dla lewicowych ekstremistrzyń i ekstremiszcz.

Wystarczy wrzucić w google’a nagi protest. Można utonąć…

A nawet przerazić się, oglądając protest feministek w Argentynie sprzed niecałej dekady.

Ostatnio golasy pokazały się nawet pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie.

Może to nawet dobrze, że pod tym względem jesteśmy… zacofani. ;)

Wyobrażacie sobie protestującą w podobny sposób niejaką Lempart czy inną babcię Kasię???

Nie łudźmy się jednak, że nas to ominie. Zwłaszcza że obecnie rządząca kompromitacja 13 grudnia wydaje się nie mieć żadnych zastrzeżeń do takich zachowań.

W powołanym na wstępie tekście springerowskiego Onetu w roli „etyka” występuje młody stażem oraz wielce zasłużony w walce z Prawicą sędzia sądu rejonowego w Świebodzinie mgr Bartłomiej Starosta, prominentny działacz IUSTITII.

Jego zdaniem Żukowska w wannie nie przeszkadza.

— Gdyby neoKRS była organem legalnym, konstytucyjnym to takie zachowanie byłoby skrajnie nieadekwatne i niepoważne. A tak? No cóż… Ja nie wiem, jak to skomentować – podkreśla sędzia Starosta. — Tym bardziej że przecież diety za jeden dzień posiedzenia neoKRS wynoszą dziś 1600 zł netto. Bez względu na to, czy uczestniczy się w posiedzeniu zdalnie, czy nie (…).

op. cit.

Oczami wyobraźni widzę kolejne nagranie. Tym razem Annę Marię nie napierdala już kręgosłup, ale akurat jest posiedzenie neoKRS, której ona za istniejącą prawnie nie uważa, co jednak nie przeszkadza pobierać 1600 zł netto za numerek, pardon, za udział w posiedzeniu, ale… No krew nie woda, proszę pastwa. I akurat pani posłanka w trakcie aktu seksualnego uświadomiła sobie, że właśnie ucieka jej kasa.

Czy wtedy również skorzysta z możliwości wzięcia udziału online?

I czy dochodząc będzie jęczeć w czasie obrad???

Jestem tak stary, że pamiętam jeszcze gwałtowny wzrost oglądalności Big Brothera za sprawą niejakiej Frytki i seksu uprawianego na oczach telewidzów.

Czy gdyby Anna Maria zdecydowała się na takie show oglądalność posiedzeń KRS również wzrośnie?

A pamiętać trzeba, że Anna Maria jest biseksualna, a zatem tło może być… inne. I to za każdym razem. ;)

Swoją drogą może i ma rację.

Bo jeśli dotychczasowe wypowiedzi stawiają ją na pozycji niezbyt rozgarniętej idiotki to przecież jako „naga prawda” może znaleźć sporo zwolenników. Więc załapanie się na kolejną kadencję może być stosunkowo (pardon za skojarzenie) łatwe.

A „etyk” Starosta i tak znajdzie kolejne usprawiedliwienie.

18.05 2025

fot. facebook