Światowe Dni Młodzieży dobiegły końca. Kilka dni powiewał w kraju niezwykły klimat radości, życzliwości, zabawy. Uczta duchowa zapisała się już na kartach historii, jako wielki festiwal młodych z całego świata.

Sumując, można śmiało powiedzieć, że wszystkie szczegóły związane z uroczystościami były dopracowane perfekcyjne.

Wielki ukłon wobec organizatorów zarówno duchownych, jak i świeckich.

„ Ciemne scenariusze”, proroctwa wszelakie ludzi, którzy z całych sił pragną zasiać ziarno nienawiści do obecnej ekipy rządzących szukali jakiejkolwiek „wpadki”, żeby dyskusja o nieudolności wrzała.Ot zawiedli się przeciwnicy solidnie.

Szkalowana od kilku miesięcy Polska, jej dobre imię, tradycje okazała swoje prawdziwe oblicze. Przykro było słuchać od młodzieży z różnych zakątków świata, że nie tak wyobrażali sobie nasz kraj..

Wprowadzani w błąd przez media sądzili, że jesteśmy skłóconym, ponurym narodem.

Miłe zaskoczenie spotkało pielgrzymów już w domach, które przyjmowały pod swój dach liczne grupy przybyłych gości. Rodzinna atmosfera, polska gościnność, liczne atrakcje zachwycały.

images

Niesamowite zjednoczenie młodych wielu narodowości w modlitwie, zabawie, wzajemnych kontaktach. Serdeczne uściski, pomoc przez rzeszę wolontariuszy w dotarciu do celu. Wszyscy stali się jednością.

d124250407146985581913291184008

Obraz ponurej, nieudolnej Polski prysnął niczym bańka mydlana.

ŚDM tak bardzo pomogły naszej Ojczyźnie oczyścić się z kłamstw o wizerunku kraju nad Wisłą.

Marzenie o głoszeniu dobra, zgody, szacunku ziściło się. Jak długo przetrwa tak wspaniała atmosfera?- nie wiemy.

„Ponurakom”, ludziom chorym z zawiści trudno wytłumaczyć, że było fantastycznie.

Ważne, że dobra energia rozsiała się w Polsce, dalej została zabrana przez wspaniałych młodych ludzi w różne zakątki świata.

Wielki ukłon w kierunku wszystkich służb, które czuwały nad bezpieczeństwem uczestników wydarzenia.

Zapewnienie Pana Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Błaszczaka o pełnej gotowości podległych służb nie było czczym przekazem. Heroizm podwładnych był widoczny w wielu okolicznościach.

1-27493_g

 

Gratulacje na ręce płk Andrzeja Pawlikowskiego, Szefa BOR za koordynację, jak i bezpośredni udział w ochronie najważniejszych gości.

Perfekcja, która wręcz zadziwiała. Skupienie, koncentracja wszystkich funkcjonariuszy na najtrudniejszym odcinku pracy z narażeniem swojego życia chroniąc czyjeś.

13920434_1041445755933136_4405542004641271813_o

Było pięknie i bezpiecznie.

DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, KTÓRZY PRZYCZYNILI SIĘ DO PRZYGOTOWANIA, PRZEBIEGU TYCH NIEZWYKŁYCH DNI DOBRA.

Osobom ze świata polityki, dziennikarzom przychylnym opozycji, którzy chcą zaklinać rzeczywistość krytyką- krótko „ nie byliście, nie widzieliście, zamilczcie po prostu. Wasze przekazy dowodzą, jak mali jesteście. Żal Was zwyczajnie.

 Przesłanie Papieża Franciszka jakże prawdziwe w dzisiejszej dobie rywalizacji o wszystko.

„Bóg woli pozwolić siebie ogarnąć przez to, co małe, w przeciwieństwie do człowieka, który dąży, by posiadać wciąż coś większego. – Pragnienie władzy, wielkości i sławy jest rzeczą tragicznie ludzką i jest wielką pokusą, która stara się wkraść wszędzie. Dawać siebie innym, eliminując dystanse, pozostając w małości i konkretnie wypełniając codzienność – to subtelnie boskie. Słowa wypowiedziane w Częstochowie.

„Bóg woli „prostaczków”, gdyż to im objawione jest królestwo Boże. Maluczcy mówią jego językiem, językiem pokornej miłości, która wyzwala. Dlatego Bóg powołuje ludzi prostych i gotowych, by byli Jego rzecznikami i im powierza objawienie swojego imienia i tajemnic swego serca. Pomyślmy o wielu synach i córkach waszego narodu: męczennikach, którzy sprawili, że zajaśniała bezbronna moc Ewangelii, o ludziach prostych, a jednak niezwykłych, którzy potrafili świadczyć o umiłowaniu Boga, pośród wielkich prób …Słowa wypowiedziane na Jasnej Górze.

slider_blogoslawieni

Zdjęcia: źródło- Internet