Panie Premierze! Szanowny Pan Jarosław Kaczyński ,

Gratuluję zwycięstwa i dobrego wyniku wyborczego oraz przypominam że Śląsk od dawna był , jest i pozostanie regionem kraju, który ma swoją moc . Kojarzony z ludźmi o stałych, twardych zasadach pielęgnowanych od pokoleń. Znaczy to , że ludzie ze Śląska nie są skorzy do ugięć pod wpływem nacisków, nie są marionetkami w czyiś dłoniach .

W tym miejscu już dziś oczekuje realizacji obietnic Pańskiego ugrupowania i przyszłego rządu :

  1. obniżenia wieku emerytalnego;

  2. wycofania antypracowniczych zmian w Kodeksie pracy, szczególnie dotyczących czasu pracy i okresu rozliczeniowego;

  3. wyeliminowania stosowania śmieciowych umów o pracę oraz patologicznego samo zatrudnienia, a także tworzenia stabilnych miejsc pracy chroniących pracowników przed ubóstwem;

  4. wzmocnienia dialogu społecznego na szczeblu ogólnokrajowym, branżowym i zakładowym;

  5. zapewnienie wzrostu minimalnego wynagrodzenia do 50 proc. przeciętnej płacy w gospodarce narodowej;

  6. zapewnienia rodzinom wychowującym dzieci dodatkowego wsparcia;

  7. przywrócenia odpowiedzialności państwa za zdrowie obywateli i reformy szkolnictwa.

    Jak wielokrotnie wspominałem sejm powinien być miejscem tworzenia dobrego, sprawiedliwego prawa, a nie drogą narzucania Polakom ideologicznej wizji świata, ani tym bardziej rozwiązań korzystnych dla wszystkich wokół tylko nie Polski. Dlatego wzywam Pana do naprawy prawa pracy w Polsce aby było sprawiedliwe .

    Po destrukcyjnych działaniach ostatnich rządów obecnie chroni ono bowiem nie polskich pracowników o czym Panu wielokrotnie wspominałem , tzw. elastyczność jak obecnie nazywa się wyzysk oraz interesy obcych firm. Efektem takiej polityki opierającej gospodarkę na niskich płacach, wysokim bezrobociu i niepewności zatrudnienia jest wpychanie coraz większej części polskich rodzin w niedostatek, biedę oraz pętlę zadłużenia.

    Dlatego też w pierwszej kolejności musi zostać wprowadzona – a przede wszystkim egzekwowana przez organy państwa – zasada, że pracuje się tylko na podstawie umowy o pracę, a jej zasadniczą formą jest umowa zawarta na czas nieokreślony. To wynika zresztą z przepisów unijnych, które akurat w przypadku prawa pracy dotychczasowe rządy niespecjalnie przenosiły na polski grunt, w odróżnieniu od zapisów korzystnych dla obcych firm i koncernów.

Tym samym należy jednoznacznie skończyć z patologią umów śmieciowych – one po prostu muszą zostać zakazane. Ewentualna praca czasowa oraz tymczasowa powinna być dopuszczalna tylko w wyraźnie określonych przypadkach, zaś za naruszanie lub omijanie tych przepisów prawo musi przewidywać sankcje karne. Jeżeli firma próbuje wyzyskiwać polskich pracowników, powinna za to słono płacić i to w gotówce!

Podobnie powinno być w sytuacji, gdy korzystająca z pomocy publicznej – liczonej nierzadko w setkach milionów złotych, wyjętych z kieszeni polskich podatników – spółka ryzyko działalności gospodarczej zawsze przerzuca na pracowników, traktując ich jako elastyczny dodatek do maszyn i przykładowo zwalniając całą zmianę, by tylko ratować zyski. To niedopuszczalne i Prawo musi jednoznacznie skończyć z praktyką, że zyski firm są prywatne, do wywiezienia za granicę, zaś straty publiczne, rozliczane kosztem pracownika i podatnika.

A jak było dotychczas? Ustawa o pracy tymczasowej nie przewiduje dokładnie żadnych sankcji za łamanie jej przepisów (co w efekcie jest w naszym kraju nagminne), zaś nie płacący w Polsce przez 20 lat podatków Fiat, po zwolnieniu blisko połowy załogi – w tym jednej zmiany grupowo – w „nagrodę” dostał od rządu kolejne 12 lat zwolnień podatkowych a fabryka Fiata będzie mogła do końca 2026 r. odliczyć od podatku dochodowego 40 proc. wydatków na inwestycje. W grę wchodzi zakup np. maszyn, ale też know-how. Ta ulga może wynieść ok. 900 mln zł i to nawet nie gwarantując produkcji nowego modelu auta w Tychach .

Konieczne są jednocześnie zmiany w prawie, które przywrócą podstawową ochronę pracownika w sporze z pracodawcą. W żadnym wypadku nie może być dalszej zgody– na obecnie powszechnie stosowane –zwolnienia bezpodstawne, ale skuteczne. W praktyce oznacza to bowiem, że pracownika można w każdej chwili zwolnić pod byle pozorem (a nawet bez żadnego powodu) i nawet jak odwoła się on do sądu, to przez cały czas procesu – co wraz z apelacją trwa dwa, trzy lata – zostaje pozbawiony źródła utrzymania! Słowem pracownik ma teoretyczne prawo do sądu, ale nie ma praktycznego do przeżycia. Zwłaszcza, że odszkodowanie za bezprawne zwolnienie jest obecnie wielokrotnie niższe od utraconych zarobków. To trochę tak, jakby za rozbój na ulicy kara wynosiła kilka procent wartości łupu…

Podobnie prawo musi zdecydowanie lepiej chronić zdrowie i bezpieczeństwo pracowników. Nie można tolerować sytuacji – jaka miała miejsce w jednym z tyskich zakładów – że pracownice miesiącami przewożą na ręcznych wózkach ładunki pięć razy cięższe od przewidzianej normy lub też do tego stopnia zmniejszona jest obsada linii produkcyjnej, że robotnicy transportowi zmuszeni – dosłownie – do pracy w biegu.

Trzeba jasno powiedzieć, że niesłane czasy wyścigu pracy już minęły, zaś przepisy prawa muszą uwzględniać, że zgodnie z Konstytucją RP podstawą ustroju naszego państwa jest społeczne gospodarka rynkowa oparta m.in. na dialogu i współpracy partnerów społecznych. Dlatego też obowiązkiem rządzących jest prowadzenie takiego rzetelnego dialogu społecznego, a nieforsowanie w ślepej furii ideologicznych rozwiązań, takich jak podniesienie wieku emerytalnego i wysłanie sześciolatków do szkoły (w obu wypadkach chodziło w rzeczywistości jednie o wydłużenie Polakom okresu pracy) czy też antypracowniczych zmian w Kodeksie Pracy, sprowadzających się do pracy na gwizdek i najlepiej bez płatnych nadgodzin.

Te ostatnie rozwiązania szczególnie boleśnie odczuwają osoby zatrudnione na niepełny etat, którym dodatek za nadgodziny – w pełnej zgodzie z obecnymi przepisami – przysługuje, gdy przekroczą normę czasu pracy dla całego etatu. Wcześniej za dodatkową pracę otrzymują jednie „czarną” dniówkę. A jako, że w przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia właściciela –to pieniądze, których nie otrzymują pracownicy, znajdują się w kasie i zyskach firm.

Podobnych absurdów, pozwalających zarabiać kosztem polskich robotników jest w prawie pracy więcej i wszystkie one powinny zniknąć. Reguły gry powinny być bowiem jasne i równe dla wszystkich, zaś polskie prawo ma chronić interesy Polski i Polaków, a nie obcych. Do tego niezbędna jest zmiana przepisów prawa. Razem możemy tego dokonać, pokazując jednocześnie, że Polska potrafi zadbać o swoich pracujących obywateli.

Należy podjąć działania przez Rząd, aby zapewnić skuteczną realizację zobowiązań wynikających z Konstytucji RP . Pozbawienie pracownika wynagrodzenia za cały okres pozostawania bez pracy narusza prawa majątkowe oraz zasadę sprawiedliwości społecznej. Niedopuszczalne jest, aby pracodawca dokonujący czynności niezgodnie z prawem został zwolniony z odpowiedzialności za szkody wyrządzone pracownikowi , który pozostawał bez pracy, a następnie został do niej przywrócony. Przypomnieć należy , że szkoda pracownika obejmuje nie tylko utracone wynagrodzenie, lecz także prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego.

Należy podjąć działania przez Rząd, aby organa państwa skutecznie egzekwowały przepisy prawa pracy, a łamiące je z premedytacją osoby były pociągane do odpowiedzialności karnej. Wydaje się, że wymaga tego zarówno konstytucyjna zasada państwa prawa, jak i poszanowanie dla majestatu Rzeczypospolitej Polskiej. Zyski międzynarodowych korporacji i dobre samopoczucie ich dobrze opłacanych dyrektorów w żadnym wypadku nie może być ważniejsze od prawa stanowionego przez Sejm RP!

Należy podjąć działania przez Rząd, aby zapewnić skuteczną realizację zobowiązań wynikających z Konwencji Nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy oraz Konstytucji RP dotyczących zapewnia swobody i wolności wykonywania działalności związkowej, zwłaszcza w sytuacji konfrontacyjnych zachowań pracodawcy .

Należy podjąć działania przez Rząd mające na celu zapewnienie realizacji zapisów art. 7 Dyrektywy 2002/14/WE Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiające ogólne ramowe warunki informowania i przeprowadzania konsultacji z pracownikami we Wspólnocie Europejskiej.

Należy podjąć działania przez Rząd takie by korzystanie z ulg i preferencji związanych z działalnością spółki na terenie specjalnej strefy ekonomicznej było uzależniane od przestrzegania przez osoby działające w jej imieniu polskiego prawa, w tym prawa pracy . Ułatwienia w prowadzeniu biznesu czy też działania antykryzysowe nie mogą opierać się na legalizacji wyzysku i pozbawianiu polskich pracowników ich podstawowych praw!