Już za kilka dni na wielu uczelniach RP rozpoczną się uroczyste inauguracje nowego roku akademickiego 2026/2027. Także w Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim  w Olsztynie w dniu 2 października 2026 r. takowa inauguracja będzie mieć miejsce, a kulminacyjnym jej punktem będzie wręczenie prof. B. Sitkowi sprawującego wielce zaszczytną funkcję Przewodniczącego Rady Doskonałości Naukowej w Warszawie doktoratu honoris causa.

Pomimo wielu zastrzeżeń środowiska akademickiego (i nie tylko tego środowiska), a także przede wszystkim stanowiska Komisji d/s Etyki w Nauce PAN zawartym m.in. w piśmie z dnia 30.06.2025r znak: BO.KEwN.004.20.2025 co do takiego zdecydowanie negatywnego etycznie zachowania zapadła ostateczna decyzja o wręczeniu tego doktoratu. Zarówno Senat uczelni przyznającej dhc, rektorek UWM (z tytułem jedynie doktorskim, a nie profesorskim) jak i wzmiankowany wyżej B. Sitek  pozbywszy się wszelkich etycznych zahamowań jak i wymaganej konfuzji uznali, że powyższa ceremonia dozna jednak finalnego zakończenia.

To wielce symptomatyczne zachowanie, przede wszystkim B. Sitka w pełni zasługujące na to, aby zakwalifikować takową człeczą istotę do felietonowej kategorii zblazowanego żula. Niczym złakniony połknięcia nawet zdechłej ryby pelikan B. Sitek w swoim niepohamowanym łakomstwie postanowił zwiększyć w swoim życiorysie dotychczasową kolekcję posiadanych doktoratów.

Z uwagi na realizowaną przez tego etycznego dewianta swoistą realizację aksjologii, której szczególnym wyznacznikiem była jego kapłańska dezercja fakt konsumpcji kolejnego doktoratu nie pozostaje absolutnie dziwnym.

Podnieść jednak należy zasadnie, że zwiększenie kolekcji doktoratów przez takowego renegata, a właściwiej ujmując aksjologicznego degenerata nawet w najmniejszym stopniu nie zwiększa stanu poziomu polskiej nauki w odniesieniu do światowych osiągnięć. Zaspakaja jedynie niczym nieograniczoną, egotyczną próżność tego żula wychodząc naprzeciw oczekiwanym zachciankom rektorka w zakresie odwdzięczania się przez szefa RDN w szafowaniu habilitacji i profesur dla członków UWM zgodnie z latyńską paremią:

Do ut des

czyli ja tobie cusik daję, aby także w rewanżu cusik otrzymać. Klasyczna, klikowata, koteryjna korupcja…… chyba, że ktoś nie dostrzega takowego zjawiska.

Powyższe zjawisko stało się już przedmiotem naszych rozważań w felietonie z dnia 14.05.2026r pt: „Bronisław SITEK. GŁÓD SZEFA RDN”.

Z dalece idącym ukontentowaniem rejestrowanym przez nasz zespół (w związku z możliwością przeciwstawianiu się degeneracyjnej akademickiej patologii poprzez systematyczną publikację) celem przypomnienia P.T. Czytelnikom specyficznych problemów związanych z przyznawaniem dhc przypominam także w tym miejscu felieton z 24.03.2026r pt: Kompromitacja zamiast doktoratu odnoszący się do skutecznego protestu w kwestii odnoszącej się do przyznania przez Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie dhc dla B. Śliwerskiego

Gutta cavat lapidem… kropla drąży skałę!!!

Wielekroć także  śladem informacji uzyskiwanych od pełnomocnika dr J. Wieczorka mec. Andrzeja Wołoszyna w sprawie o naruszenie jego praw autorskich przez Bogusia Śliwerskiego jak też uzyskiwanych od prof. Zbigniewa Frąckiewicza z zarządu fundacji SW POLAND z Gliwic nadal publikować będziemy wszelkie informacje w powyższym zakresie. Posiadają one bowiem wspólny mianownik związany z permanentną walką z patologią akademicką, a tym samym z konieczną ich sanacją.

Zdumiewać może ustawiczna abnegacja odnosząca się do braku zawiadomienia organów ścigania za bezczynność B. Sitka w usunięcia Bogusia Śliwerskiego z gremium RDN (vide art. 231 k.k.) ze strony kolejnych szefów MNiSZW (ostatnio M. Kulaska). Dopuszczają się oni tym samym także przestępstwa z w/w art. 231 k.k. zatem będą stosownie rozliczeni………..

Pozostajemy w przekonaniu, że w/w mec. Wołoszyn i prof. Z. Frąckiewicz nadal skutecznie podnosić będą powyższą problematykę nawet na forum międzynarodowym tj. kreując stosowne skargi do ETPCZ. Będziemy im za niezwykle wdzięczni.

Paradoksalnie jesteśmy także wdzięczni swoistemu konglomeratowi zblazowanych żuli intelektualnych typu prof. B. Śliwerski, M. Wroński, M. Pipień czy też R. Rakoczy albowiem dostarczają swoim specyficznym zachowaniem ciekawej tematyki do publikacji. Następnie przebierają niecierpliwie nogami, aby ich działania zostały przez nas opublikowane…

Czy ktuś, cuś ma jakoweś pytania???

I to byłoby na tyle jak stwierdzał ś.p. prof. J.T. Stanisławski.

24.09 2026