January Suchodolski „Stefan Czarniecki podczas wojny polsko-rosyjskiej”, ok. 1870 r.

Maciej Orzeszko

367 lat temu, 10 stycznia 1654 r., Rosja wypowiedziała wojnę Rzeczpospolitej Obojga Narodów, rozpoczynając trwający z przerwami 13 lat, krwawy i niszczący konflikt polsko-rosyjski. Wojnę, która splatała się z powstaniem kozackim Bohdana Chmielnickiego, Potopem szwedzkim (1655-60), wojną domową 1666-67 i wojną polsko-kozacko-tatarską 1667-71, a która rozpoczęła wyraźnie już widoczny proces upadku Rzeczpospolitej. Wojnę, o której z przyczyn politycznych nie wolno było mówić przez wiele lat, i o której Henryk Sienkiewicz w „Trylogii” mógł wspomnieć jedynie przy pomocy kilku aluzji – choć powinien był jej poświęcić dodatkowy tom pomiędzy „Potopem” a „Panem Wołodyjowskim”.

I. Trudne sąsiedztwo – Rzeczpospolita i Moskwa

Wspólna historia Rzeczpospolitej i Państwa Moskiewskiego w XVI i XVII w. to w zasadzie jeden konflikt, przerywany okresami pokoju, z którego na ogół zwycięsko wychodziło Państwo Polsko-Litewskie. Jedną z najbardziej znanych była wojna w czasie Wielkiej Smuty w Rosji w l. 1609-18, podczas której o mało nie udało się przyłączyć Rosji do Rzeczpospolitej dzięki koronacji królewicza Władysława Wazy na cara, a w 1612 r. polska załoga rezydowała na Kremlu. Wojna zakończyła się ostatecznie rozejmem w Dywlinie w styczniu 1619 r., który teoretycznie korzystny dla Polski (uzyskano Smoleńsk oraz ziemie czernichowską i siewierską), był w istocie kresem polityki ekspansji na wschód.

Ernst Lissner „Polska załoga poddaje się na Kremlu”.

W kolejnych latach Rosjanie szukali możliwości rewizji upokarzającego rozejmu i odwetu na Polsce, próbując m.in. zmontować antypolską koalicję ze Szwecją lub Turcją, w obu jednak przypadkach bez powodzenia (istniały obawy co do intencji potencjalnych sojuszników). W 1632 r. partia wojenna na dworze cara Michała I Romanowa doprowadziła do zerwania rozejmu i samodzielnego uderzenia na Rzeczpospolitą w okresie bezkrólewia po śmierci Zygmunta III Wazy.

Efektem było dwuletnie rosyjskie oblężenie Smoleńska, zakończone odsieczą dla miasta wojsk polsko-litewskich pod dowództwem nowego króla Władysława IV Wazy i klęską wojsk rosyjskich. Rezultatem był pokój w Polanowie w 1634 r., który potwierdził ustalenia rozejmu w Dywlinie, jednak Władysław IV musiał się zrzec tytułu cara Rosji (choć nadal używał tytułu wielkiego księcia Moskwy).

„Władysław IV Waza odbierający hołd Michaiła Szeina po zwycięstwie pod Smoleńskiem”, nieznany malarz polski, 1634 r.

W stosunkach Polski i Rosji nastał 20-letni okres pokoju. Po doświadczeniach wojny 1632-34 na dworze carskim zapanowało przeświadczenie, że Rzeczpospolita jest zbyt silna, by wchodzić z nią w konflikt.

II. Droga do nowej wojny

W 1645 r. na tronie carskim zasiadł Aleksy I Romanow. Młody car początkowo przychylił się do rad patriarchy Filareta, by „z Polską nie zaczynać” i rozpoczął rozmowy z królem Władysławem IV w celu utworzenia sojuszu wymierzonego przeciw Turcji.

Aleksy I Romanow (1629-76), car Rosji od 1645 r.

Jednak w 1648 r. na Ukrainie wybuchło powstanie kozackie pod wodzą Bohdana Chmielnickiego, który oddał się w opiekę Chanatowi Krymskiemu. Pozornie potężna armia koronna poniosła w walce z Kozakami i Tatarami szereg klęsk (Żółte Wody, Korsuń, Piławce), a do tego w maju 1648 r. zmarł król polski, Władysław IV Waza co zapoczątkowało półroczny okres bezkrólewia. Przerywana rozejmami wojna polsko-kozacko-tatarska toczyła się ze zmiennym szczęściem, wyniszczając obie strony.

Postępy kozackie zostały zatrzymane jeszcze w 1649 r. (oblężenie Zbaraża, bitwa pod Zborowem), jednak wojska koronne i litewskie okazały się niezdolne do stłumienia powstania. Do tego nowy król, Jan II Kazimierz, od początku swego panowania znalazł się w głębokim konflikcie ze szlachtą i magnatami, co prowadziło do pogłębiającego się kryzysu w polityce wewnętrznej Rzeczpospolitej. W efekcie nawet wspaniałe zwycięstwo wojsk polskich nad Kozakami i Tatarami pod Beresteczkiem w 1651 r. nie mogło zostać wykorzystane przez stronę polską.

Artur Orłonow „Bitwa pod Beresteczkiem”.

Rok później nieudolnie dowodzone wojsko koronne poniosło druzgocącą klęskę w bitwie pod Batohem, po której Kozacy i Tatarzy dokonali rzezi oddziałów polskich. Rzeczpospolita pozostała bez armii, co w połączeniu z konfliktem w polskim parlamencie (zerwanie Sejmu w 1652 r.) znacznie osłabiło jej pozycję.

Car Aleksy I jeszcze w 1649 r. zrezygnował z planów wojny z Turcją i pilnie obserwował rozwój sytuacji w Rzeczpospolitej, licząc na jej osłabienie. W styczniu 1650 r. do Warszawy przybyło poselstwo rosyjskie, na czele którego stał Jerzy Gawryłowicz Puszkin. W marcu przedstawiono Rzeczypospolitej pretekst, pod jakim Rosja chce rozpocząć wojnę. Pretekstem tym była jedna z książek wysławiających czyny wojenne Władysława IV w walkach z Rosją, w której niewłaściwie tytułowano ojca obecnego cara Rosji (w Rzeczpospolitej tytułowano go jedynie wielkim księciem moskiewskim). Ambasador moskiewski zażądał spalenia wszystkich egzemplarzy książki i skazania autora na śmierć. Zażądano do tego skazania na śmierć Jeremiego Wiśniowieckiego, oddania wszystkich grodów przyznanych Rzeczypospolitej na podstawie pokoju polanowskiego (czyli także Smoleńska) i do tego jeszcze pół miliona złotych kontrybucji. Niespełnienie tych niewiarygodnych żądań miało oznaczać natychmiastową wojnę.

Jan II Kazimierz Waza (1609-72), król Polski i wielki książę Litwy w latach 1648-68. Portret nieznanego polskiego malarza. Źródło: Wikipedia.

W odpowiedzi król Jan II Kazimierz rozpoczął rokowania z Chanatem Krymskim, zaniepokojonym wzrostem znaczenia Rosji. Powstał wówczas projekt sojuszu z Tatarami (którzy mieliby porzucić Kozaków) i wspólnego ataku na Rosję. Przestraszony taką wizją car Aleksy I znacznie złagodził stanowisko – ostatecznie zrezygnował z roszczeń terytorialnych, a ze spornej książki wydarto jedynie karty uważane przez cara za obraźliwe.

Do projektu konfrontacji z Polską car wrócił po dwóch latach, a w szczególności po klęsce pod Batonem w 1652 r., w której zniszczona została armia koronna. Rosjanie już od dłuższego czasu utrzymywali kontakty z Bohdanem Chmielnickim, który był coraz bardziej niezadowolony z sojuszu z Chanatem Krymskim. Tatarom bowiem nie zależało na faktycznym wsparciu kozackiego hetmana ani tym bardziej na utworzeniu niezależnej Ukrainy, a przede wszystkim na łupach i wzmocnieniu swoich wpływów w tej części Europy.

Ukraina od Chmielnickiego do Chruszczowa - zdjęcie nr 1

Michaił Chmielko „Na zawsze z Moskwą, na zawsze z ruskim narodem. Rada perejasławska”, 1951 r.

1 października 1653 r. Sobór Ziemski podjął decyzję o przyłączeniu Ukrainy do Rosji, a trzy miesiące później, na początku stycznia 1654 r., do Perejasławia przybyło poselstwo rosyjskie z Wasylem Buturlinem na czele. Zwołano 17 stycznia radę kozacką i postanowiono poddać się Moskwie. Następnego dnia, 18 stycznia 1654 r. Ukraina poddana została carowi. Moskwa poparła Bohdana Chmielnickiego, a car Aleksy Michajłowicz przyjął jego poddaństwo. Moment ten uznaje się za koniec powstania kozackiego i początek wojny polsko-rosyjskiej.

III. Wybuch konfliktu

Nowa wojna spadła na Rzeczpospolitą w fatalnym momencie. Po klęsce pod Batohem i nieudanej kampanii żwanieckiej wojska koronne znajdowały się dopiero w fazie mozolnej odbudowy, a nowo utworzone chorągwie jakościowo nie dorównywały jednostkom utraconym. W dodatku nieliczne i nie opłacane wojsko buntowało się. Konflikt króla Jana II Kazimierza z Januszem Radziwiłłem doprowadził do zerwania kolejnego sejmu w marcu 1654 r. – król chciał odwlec kwestię przyznania swojemu przeciwnikowi buławy hetmana wielkiego litewskiego.

W tym samym roku Jan II Kazimierz nadał Radziwiłłowi godność hetmana wielkiego, ale równocześnie hetmanem polnym został jego wróg i stronnik króla, Wincenty Gosiewski. Jedynym jasnym punktem było zerwanie sojuszu kozacko-tatarskiego. Chanat Krymski uznał Rosję za swojego najgroźniejszego wroga, co doprowadziło do zbliżenia, a następnie sojuszu polsko-tatarskiego.

Janusz Radziwiłł (1612-55), wojewoda wileński, hetman wielki litewski od 1654 r.

Bieg wydarzeń od początku wojny był dla Rzeczpospolitej b. niekorzystny. W momencie wybuchu konfliktu armia koronna liczyła ok. 15 tys. wojska, a litewska ok. 6 tys. Tymczasem na Ukrainę uderzył rosyjski korpus kniazia Aleksego Trubeckiego, liczący ok. 60 tys. żołnierzy który połączył się z Kozakami Bohdana Chmielnickiego, a w granice Wielkiego Księstwa Litewskiego wkroczyły dwa korpusy o łącznej sile ok. 200 tys. pod dowództwem cara Aleksego I.

Na Litwie hetman wielki litewski książę Janusz Radziwiłł ze swoimi szczupłymi siłami próbował przeciwstawić się Rosjanom, wykorzystując przewagę manewrową i swoje umiejętności taktyczne. W sierpniu 1654 r. pobił 70-tysięczny korpus kniazia Czerkaskiego pod Szkłowem, zadając mu poważne straty i zmuszając do panicznego odwrotu za Dniepr. Wkrótce jednak jego siły zostały pobite pod Szepielewiczami w starciu z 15-tysięcznym korpusem kniazia Trubeckiego, gdzie stracił większość artylerii. Przegrał też pod Nowym Bychowem. Do października 1654 r. wojska rosyjskie dotarły do linii Berezyny, ale dalszy ich postęp zatrzymała zima orz potężna zaraza, co dało stronie polsko-litewskiej nieco czasu.

Wojna polsko-rosyjska 1654-1667.svg

Wojna polsko-rosyjska 1654-67. Na licencji Wikimedia Commons.

Na Ukrainie walki toczyły się ze zmiennym szczęściem, armia koronna, na czele której stanął hetman wielki koronny Stanisław Rewera Potocki i hetman polny koronny Stanisław Lanckoroński., oraz oboźny wielki koronny Stefan Czarniecki, wojewoda czernihowski Krzysztof Tyszkiewicz, Aleksander Koniecpolski, wojewoda bracławski Piotr Potocki i Jan Sobieski, po przybyciu posiłków tatarskich, podjęła działania przeciw połączonym siłom rosyjsko-kozackim.

Na początku 1655 r. działania rozpoczęła strona rosyjska, największe sukcesy odnosząc na Litwie. Do lata Rosjanie opanowali większą część Wielkiego Księstwa wraz z Wilnem, które spalili i spustoszyli, a we wrześniu 1655 r. wkroczyli na Żmudź, zajęte zostały Mińsk, Grodno i Kowno. Rezydujący w Wilnie car Aleksy ogłosił się 13 września Wielkim Księciem Litwy, Białej Rusi, Wołynia i Podola.

Jan Matejko „Żołnierze polscy 1633-68”. Na licencji Wikimedia Commons.

Na Ukrainie wojskom polsko-tatarskim nie udało się odzyskać inicjatywy, choć w styczniu i lutym o mało nie pobito armii rosyjsko-kozackiej pod Ochmatowem. Ofensywa rosyjsko-kozacka została jednak powstrzymana pod Kamieńcem Podolskim, bezskutecznie obleganym przez oddziały kniazia Buturlina i Bohdana Chmielnickiego, oraz pod Lwowem, jednak w październiku 1655 r. potężny zagon rosyjsko-kozacki pod wodzą hetmana Iwana Wyhowskiego zajął Lublin, Puławy i Kazimierz oraz spustoszył Lubelszczyznę aż po Wisłę.

IV. Druga wojna – Potop

W lipcu 1655 r. wybuchła wojna polsko-szwedzka, która miała przejść do historii jako Potop. W lecie tego roku do Wielkopolski i na Litwę wkroczyły potężne armie szwedzkie. Wyglądało na to, że to koniec Rzeczpospolitej, gdyż ta była wyczerpana wojną z Rosją, a 60% jej terytorium znajdowało się już pod rosyjską okupacją. W dodatku znaczna część magnatów i szlachty wypowiedziała posłuszeństwo niepopularnemu królowi Janowi II Kazimierzowi i oddała się pod protekcję szwedzką. Tak uczynił w Kiejdanach hetman wielki litewski Janusz Radziwiłł ze znaczną częścią wojska i wielmożów litewskich.

Rzeczpospolita pod koniec 1655 r., pod podwójną okupacją rosyjską i szwedzką. Na licencji Wikimedia Commons.

Zmiana sytuacji politycznej w znacznej mierze zdezorientowała Rosjan, którzy powstrzymali swój marsz w głąb Rzeczpospolitej. W dodatku w listopadzie 1655 r. wycofujące się spod Lwowa wojska rosyjsko-kozackie zostały pobite i okrążone pod Jezierną przez sprzymierzone z Polakami wojska tatarskie chana Mehmeda IV Gireja. Rosjan wypuszczono za okupem, a Bohdan Chmielnicki został zmuszony do zerwania przymierza z carem i powrotu na służbę króla Polski.

Ostatecznie car uznał, że Szwecja stanowi dla Rosji poważniejsze zagrożenie, niż Rzeczpospolita i na jesieni 1655 r. całkowicie wstrzymał działania zbrojne, podejmując rokowania z Polakami. Działania wojenne oficjalnie przerwał rozejm polsko-rosyjski zawarty 3 listopada 1656 r. w Niemieży. Traktat przewidywał, że car Aleksy I wybrany zostanie na króla Polski jeszcze za życia Jana Kazimierza, który zachowałby władzę dożywotnio. Rosjanie mieli pozostać na terytoriach okupowanych (z niektórych się wycofali).

V. Dalsza część wojny polsko-rosyjskiej

W wojnie polsko-rosyjskiej nastąpiła 3-4 letnia przerwa, którą strona polska wykorzystała na wyparcie z Rzeczpospolitej Szwedów i odbudowę potęgi militarnej.

W 1657 r. doszło do zbliżenia polsko-kozackiego. Nowy hetman kozacki Iwan Wyhowski 16 września 1658 r. podpisał z reprezentującym króla kasztelanem czernihowskim Kazimierzem Bieniewskim ugodę w Hadziaczu, która miała dać początek Rzeczpospolitej Trojga Narodów z Księstwem Ruskim jako trzecim krajem. W konsekwencji wojsko kozackie przeszło na stronę polską. Oznaczało to wznowienie wojny z Rosją.

Ilustracja

Iwan Wyhowski (zm. 1664 r.), hetman zaporoski, współtwórca unii hadziackiej z Rzeczpospolitą.

Działania wojenne rozpoczęły się w 1658 r., choć oficjalnie wojna wybuchła na nowo w 1660 r., po podpisaniu pokoju w Oliwie ze Szwecją. Rzeczpospolita dysponowała już wówczas znaczną ilością zaprawionego w bojach wojska, toteż przebieg działań wojennych był bardziej korzystny dla strony polsko-litewskiej. Z drugiej strony, tereny Państwa Polsko-Litewskiego były już wówczas znacznie zniszczone długotrwałą wojną i okupacją, wiele miejsc zostało wyludnionych, a Kraj podupadł gospodarczo i cywilizacyjnie.

Wojna miała trwać jeszcze siedem lat, toczyła się ze zmiennym szczęściem. W 1659 r. kruchy sojusz polsko-kozacki rozpadł się, gdy buławę hetmańską zdobył Jerzy Chmielnicki, syn Bohdana, który ponownie oddał się pod protekcję Rosji. Pod koniec roku wojska rosyjskie ponownie wkroczyły wgłąb Wielkiego Księstwa Litewskiego, zajmując m.in. Stary Bychów, Grodno i Lidę, a następnie spustoszyły Podlasie i zajęły z zaskoczenia Brześć. W marcu 1660 r. Iwan Andriejewicz Chowański rozpoczął oblężenie Lachowicz, jednej z ostatnich twierdz w Wielkim Księstwie Litewskim pozostających w rękach Rzeczpospolitej. Działania te odbywały się przy niemal kompletnej bierności wojsk litewskich hetmana Pawła Sapiehy.

Twierdza Lachowicze w województwie brzeskim. Jej udana obrona przez wojska Rzeczpospolitej pod dowództwem Mikołaja Judyckiego od 23 marca do 28 czerwca 1660 r. stała się punktem zwrotnym kampanii na Litwie. Twierdzę nazywano „litewską Jasną Górą”, jej udaną obronę przypisywano wstawiennictwu Matki Boskiej. Podczas wojny polsko-rosyjskiej znajdował się w niej tymczasowo obraz Matki Boskiej z Białynicz.

3 maja 1660 r. Rzeczpospolita podpisała pokój ze Szwecją w Oliwie, kończący trwającą od 5 lat wojnę (Potop). Tym samym można było skierować wojska polsko-litewskie dotąd zaangażowane w walki ze Szwedami przeciw Rosjanom. Po wielkich sporach w dowództwie polskim zadecydowano, że król Jan II Kazimierz wraz z głównymi siłami i posiłkami tatarskimi skieruje się na Ukrainę, podczas gdy korpus wojewody ruskiego Stefana Czarnieckiego z siłami litewskimi uderzy na Rosjan na terenie Wielkiego Księstwa.

27 czerwca 1660 r. siły polsko-litewskie dowodzone przez Stefana Czarnieckiego i Pawła Sapiehę pobiły oddziały rosyjskie Iwana Chowańskiego pod Połonką. W efekcie Rosjanie, którzy stracili 13 tys. żołnierzy z 26, przerwali oblężenie Lachowicz i wycofali się za Dniepr. Siły polsko-litewskie, po koncentracji i dołączeniu oddziałów wojewody wileńskiego Michała Kazimierza Paca, we wrześniu 1660 r. powstrzymały nad rzeką Basią wielki korpus rosyjski Jerzego Dołgorukiego.

Alegoria Jerzego Sebastiana Lubomirskiego na koniu.

Z kolei na Ukrainie wojska hetmanów koronnych Stanisława Rewery Potockiego i polnego Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, wspierane przez Tatarów, starły się pod Lubarem z armią Wasyla Szeremietiewa, która została następnie okrążona i rozbita w bitwie pod Cudnowem, zakończonej 4 listopada 1660 r. Klęska Rosjan skłoniła Jerzego Chmielnickiego do zawarcia ugody z Rzeczpospolitą i odstąpienia od sojuszu z Moskwą. W 1661 r. odzyskano szereg miast, m.in. Wilno, którego rosyjski komendant Daniło Myszacki został stracony za zbrodnie wojenne na ludności miasta i jeńcach.

Chudhov 1660.JPG

Bitwa pod Cudnowem, oblężenie wojsk rosyjskich 27 września – 4 listopada 1660 r.

VI. W cieniu wojny domowej

W 1662 r. wojnę z Rosją przyćmił spór o kwestię elekcji vivente rege (za życia króla), podniesiony przez królową Ludwikę Marię. Doprowadziło to do ostrego konfliktu wewnętrznego w Rzeczpospolitej, w którym naprzeciw stronnictwu królewskiemu wystąpił m.in. hetman Jerzy Sebastian Lubomirski.

Dopiero w 1663 r. wyparto Rosjan z granic Rzeczpospolitej, a w 1664 r. podjęto ostatnią w historii, nieudaną wyprawę na Moskwę. Dalsze działania zbrojne przyćmiły niepokoje wewnętrzne w Rzeczpospolitej, konfederacje, bunt nie opłacanego wojska, a wreszcie rokosz Jerzego Lubomirskiego i wojna domowa 1666-67.

Atanazy Ordin-Naszczokin (1605-1680), bliski współpracownik cara Aleksego I Michajłowicza, główny negocjator strony rosyjskiej w rokowaniach pokojowych.

Na domiar złego, sprzyjający Rzeczpospolitej i będący orędownikiem sojuszu polsko-tatarskiego chan krymski Mehmet IV, został w 1666 r. obalony w wyniku buntu arystokracji tatarskiej wspieranej przez tureckiego wezyra Ahmeda Köprülü. Osadzony na tronie w Bachczysaraju Adil Girej zerwał sojusz z Warszawą. Oznaczało to wzrost wrogości pomiędzy Tatarami i Rzeczpospolitą oraz, co gorsza, początek zainteresowania Turcji Ukrainą.

Wyniszczona i ogarnięta chaosem Rzeczpospolita, pomimo wcześniejszych sukcesów nie była w stanie kontynuować wojny z Rosją. 30 stycznia 1667 r. zawarty został traktat rozejmowy w Andruszowie na trzynaście i pół roku. W tym okresie oba państwa miały starać się o zawarcie trwałego pokoju.

Rzeczpospolita w 1667 r., kolorem ciemnozielonym zaznaczono ziemie Rzeczypospolitej będące w posiadaniu Carstwa Rosyjskiego na mocy rozejmu andruszowskiego. Na licencji Wikimedia Commons.

Na podstawie traktatu wracały do Rzeczypospolitej Inflanty polskie, województwo połockie i witebskie, ale bez Wieliża. Rosja dostała utracone przez nią w pokoju polanowskim Smoleńsk i Siewierszczyznę, a ponadto lewobrzeżną Ukrainę oraz na dwa i pół roku Kijów, który w praktyce pozostał już w rękach Rosji. Zaporoże miało być wspólnym protektoratem Polski i Rosji jako zasłona przed Tatarami.

Obie strony dały sobie prawo do protekcji nad religiami – Polska otrzymała prawo do protekcji nad religią katolicką na terenie Rosji, a Rosja uzyskała prawo protekcji nad religią prawosławną na terenie Rzeczypospolitej. Jednak katolików w Rosji było bardzo niewielu, za to ludność prawosławna stanowiła znaczący odsetek ludności Polski i Litwy. Zapis ten stał się później dla Rosji pretekstem do mieszania się w wewnętrzne sprawy Rzeczpospolitej. Zawarty traktat na ponad sto lat podzielił Ukrainę na dwie części – rosyjską i polską.

W stosunkach pomiędzy Rzeczpospolitą i Rosją przez kolejne lata formalnie trwał stan wojny. Zmienić miało się to za panowania króla Jana III Sobieskiego w 1686 r. Polski król znajdował się wówczas pod silnym naciskiem dyplomacji Habsburgów, by wciągnąć Rosję do wojny Ligi Świętej z Turcją, a warunkiem było zawarcie pokoju pomiędzy oboma państwami. Konsekwencją był traktat pokojowy, zawarty 6 maja w Moskwie pomiędzy carem a polskim poselstwem, na czele którego stał wojewoda poznański Krzysztof Grzymułtowski oraz kanclerz wielki litewski Marcjan Aleksander Ogiński, stąd jest on nazywany w historiografii pokojem Grzymułtowskiego. Potwierdził on całkowicie warunki rozejmu andruszowskiego z 1667 r. Król Jan III zaprzysiągł traktat we Lwowie 21 grudnia w obecności poselstwa rosyjskiego, natomiast Sejm Rzeczpospolitej zatwierdził go dopiero podczas sejmu konwokacyjnego w 1764 r.

VII. Fatalne konsekwencje wojny

Wojna polsko-rosyjska z lat 1654-67, wraz z powstaniem kozackim Bohdana Chmielnickiego (1648-54) i Potopem Szwedzkim (1655-60) stanowiła punkt zwrotny w dziejach Rzeczpospolitej. W XVI i na początku XVII w. Państwo Polsko-Litewskie było mocarstwem, toczącym wojny co najwyżej na swoim pograniczu. Podczas pierwszego etapu wojny z Rosją wojska polsko-litewskie zostały w znacznej mierze pobite, Wielkie Księstwo Litewskie znalazło się pod okupacją, a car mianował się wielkim księciem, co oznaczało zerwanie unii polsko-litewskiej. Rzeczpospolita utraciła też całkowicie panowanie nad Ukrainą, z której Zadnieprza już nigdy nie odzyskano.

„Rzeź Trubeckiego”, nieznany autor. 22 lipca 1654 r., po zdobyciu Mścisławia wojska rosyjskie pod dowództwem kniazia Aleksego Nikitycza Trubeckiego dokonały pogromu mieszkańców miasta i chroniącej się w nim szlachty (ok. 15 tys. ludzi, w tym kobiety i dzieci). Przy życiu pozostawiono jedynie ok. 700 rzemieślników, których później przesiedlono do Rosji.

Podczas tej wojny po raz pierwszy w historii znaczna część Kraju znalazła się pod okupacją rosyjską, i to na okres aż 10 lat. Rosjanie na podbitych ziemiach wprowadzili terror. Ludność wielu miast, które stawiały opór, po prostu wymordowano lub wywieziono, jak np. Mścisławia w lipcu 1654 r. (rzeź Trubeckiego). Wilno zostało przez Rosjan doszczętnie spalone w 1655 r., jego odbudowa zajęła kilkadziesiąt lat. Los ten podzieliło cały szereg miast i miasteczek. Miejscową ludność zmuszano do przysięgi na wierność carowi, a w wielu sytuacjach do konwersji na Prawosławie. Na porządku dziennym były morderstwa, gwałty i grabieże, a także deportacja ludności na wschód – po raz pierwszy obywatele Rzeczpospolitej stali się ofiarami zsyłek na Syberię.

Koniec wojny z Rosją nie oznaczał dla Rzeczpospolitej upragnionego spokoju. Jeszcze w 1666 r. wybuchł konflikt polsko-kozacko-tatarski, który jak się miało okazać, był jedynie prologiem tragicznej wojny polsko-tureckiej w latach 1672-76. Ciąg kolejnych, wyniszczających wojen i okupacji trwać będzie z krótkimi przerwami do 1721 r., a Rzeczpospolita wyjdzie z nich jako wyniszczone i uzależnione od mocarstw ościennych państwo.

Rosja osiągnęła dzięki tej wojnie znaczne korzyści terytorialne i polityczne, choć okupione poważnymi stratami. Zdobycie Smoleńska i Kijowa było początkiem ekspansji państwa carów na Zachód, a według niektórych – wstępem do późniejszych rozbiorów Polski. Szczególnym sukcesem był późniejszy pokój Grzymułtowskiego z 1686 r., który prawnie usankcjonował wszystkie zdobycze. Przystąpienie Rosji do wojny z Turcją natomiast nie przyniosło Rzeczpospolitej żadnych spodziewanych korzyści (np. pomocy w odzyskaniu Podola) oprócz subsydium w wielkości 146 tys. rubli (ok. 700 tys. złotych), za to umożliwiło Moskwie ekspansję w rejonie Morza Czarnego, w tym m.in. późniejszy podbój Chanatu Krymskiego.

M. O.