„Tirpitz” w zatoce Bogen w fiordzie Ofot koło Narviku, Norwegia, 1944 r. Źródło obrazu: Wikipedia, domena publiczna.

Maciej Orzeszko

77 lat temu, 12 listopada 1944 r., w fiordzie Tromsø w Norwegii, brytyjskie samoloty bombowe zatopiły niemiecki okręt liniowy (pancernik) „Tirpitz”. Był to symboliczny koniec sił nawodnych niemieckiej marynarki wojennej (Kriegsmarine).

I. Upadek niemieckiej potęgi morskiej po I Wojnie Światowej i próba jej odbudowy.

W powszechnej świadomości III Rzesza była – przynajmniej w momencie wybuchu wojny – potęgą militarną. Ta opinia jest bardzo względna. Przystępując do wojny Niemcy rzeczywiście dysponowali b. silną armią lądową i potężnym lotnictwem. Natomiast ich flota wojenna – Kriegsmarine – mogła robić wrażenie tylko na małych krajach, takich jak Polska. Co nie oznacza, że nie potrafiła być skuteczna.

Niemcy faktycznie byli potęgą morską, ale na początku XX w. W momencie wybuchu I Wojny Światowej niemiecka Cesarska Flota (Kaiserliche Marine) była druga po brytyjskiej (17 nowoczesnych okrętów liniowych wobec 29 brytyjskich). O ile Wielka Wojna nie przyniosła rozstrzygnięcia w starciu morskim (pomimo stoczenia potężnej bitwy jutlandzkiej w lecie 1916 r.), to wraz z zakończeniem konfliktu ta wielka armada przestała istnieć. Trzon floty niemieckiej został internowany przez Brytyjczyków w bazie Scapa Flow na Orkadach, gdzie w czerwcu 1919 r. Niemcy sami zatopili swoje okręty, aby zapobiec przejęciu ich przez państwa Ententy. Pozostałe resztki Kaisermarine zostały rozdzielone pomiędzy zwycięzców i ich sojuszników – beneficjentem tego podziału była również Polska, która otrzymała kilka lekkich jednostek (torpedowców i trałowców).

Traktat Wersalski z 1919 r. drastycznie ograniczył siły zbrojne nowych, republikańskich Niemiec, marynarka wojenna nie była tu wyjątkiem. Nowo utworzonej Reichsmarine pozostawiono 6 najstarszych pancerników ukończonych przed 1912 r. (m.in. znany nam doskonale Schleswig-Holstein), 6 równie starych krążowników i kilka mniejszych jednostek. Zabroniono posiadania m.in. okrętów podwodnych. Niemcy po pewnym czasie mogli wybudować nowe jednostki, jednak zostały one obłożone ograniczeniami. W przypadku pancerników był to limit wyporności do 10 tys. ton metrycznych i uzbrojenie w działa o kalibrze maksymalnie 280 mm. Były to drakońskie ograniczenia – państwa morskie (Wlk. Brytania, USA, Japonia, Francja i Włochy) na mocy Traktatu Waszyngtońskiego z 1922 r. miały prawo budować pancerniki o wyporności do 35 tys. ton i uzbrojone kalibru do 406 mm. Tak ograniczona Reichsmarine nie była w stanie zagrozić w otwartym starciu flocie żadnego z mocarstw, choć jednocześnie nadal była najsilniejszą flotą na Morzu Bałtyckim.

A large warship rolls onto its side

Niemiecki krążownik liniowy SMS „Derfflinger” zatopiony przez własną załogę w brytyjskiej bazie Scapa Flow. Źródło obrazu: Wikipedia, domena publiczna.

W okresie Republiki Weimarskiej Niemcy próbowali obchodzić powyższe ograniczenia, choć raczej dotyczyło to okrętów lekkich – krążowników, niszczycieli, torpedowców itd. Dopiero w 1929 r. rozpoczęli budowę trzech okrętów typu „Deutschland”. Jednostki te, choć sklasyfikowane jako „okręty pancerne” były jednak jedynie dużymi krążownikami o oficjalnej wyporności w granicach dopuszczalnych 10 tys. ton (w rzeczywistości więcej) i uzbrojonymi w 6 dział 280 mm i 6 150 mm, przystosowanymi do działań na liniach komunikacyjnych – prasa międzynarodowa nadała im jednak miano „pancerników kieszonkowych”.

Dalszą rozbudowę floty umożliwiło dojście Hitlera do władzy w 1933 r. i odrzucenie „jarzma” Traktatu Wersalskiego. W 1935 r. w Niemczech rozpoczęto budowę dwóch pierwszych pancerników „z prawdziwego zdarzenia” – bliźniaczych „Scharnhorst” i „Gneisenau”, o wyporności ok. 32 tys. ton i uzbrojonych w 9 dział kal. 280 mm – nie zastosowano większych, by nie drażnić Brytyjczyków, którzy posiadali wówczas okręty uzbrojone w działa kalibru 356-406 mm. Z tymi ostatnimi w 1935 r. Niemcy wynegocjowały traktat morski, który ostatecznie znosił ograniczenia wersalskie i umożliwiał Niemcom budowę floty wojennej o tonażu 35% brytyjskiej Royal Navy (traktat miał być elementem rozgrywki z Francją, a Winston Churchill nazwał go „strzałem w stopę”).

Mając „zielone światło”, sztab nowej niemieckiej floty – Kriegsmarine – uchwalił ambitny projekt rozbudowy, znany jako Plan Z, według którego do 1944 r. Niemcy miały wybudować m.in. 13 dużych pancerników. Plan ten w znacznej mierze nie został jednak zrealizowany, przede wszystkim ze względu na znacznie wcześniejszy wybuch wojny, oraz na priorytet wojsk lądowych i lotnictwa. Poza tym odbudowa floty wojennej była przedsięwzięciem dużo bardziej skomplikowanym, niż w przypadku powyższych rodzajów sił zbrojnych. W przypadku okrętów wojennych priorytet natomiast uzyskały okręty podwodne i lekkie jednostki nawodne.

Uroczyste wodowanie kadłuba pancernika „Tirpitz”. Wilhelmshaven, 1 kwietnia 1939 r. Źródło obrazu: Wikipedia, domena publiczna.

Z ambitnego Planu Z pozostawiono do realizacji jedynie dwa pierwsze pancerniki, oznaczone roboczo jako okręty H i J, a następnie otrzymały docelowe nazwy – „Bismarck” i „Tirpitz”. Były to pierwsze niemieckie okręty liniowe po 1918 r., które faktycznie były co najmniej równorzędnym przeciwnikiem dla jednostek brytyjskich i francuskich. Przy ich budowie Niemcy nie stosowali się już do żadnych ograniczeń. Okręty (należały do tego samego typu, ale nie były w pełni identyczne) posiadały wyporność standardową 41-42 tys. ton, uzbrojenie główne w postaci 8 dział kalibru 380 mm. Przy swej wielkości były nieco niedozbrojone, ale za to silnie opancerzone i szybkie, rozwijały prędkość max. 30,5 węzła (ok. 55 km/h), podczas gdy większość starszych brytyjskich okrętów liniowych mogła osiągnąć najwyżej 21-23 węzły.

II. Kriegsmarine w pierwszych latach II Wojny Światowej.

Budowa obu okrętów przeciągała się, a tymczasem wybuchła wojna. Kriegsmarine, w odróżnieniu od pozostałych formacji niemieckich, wkroczyła w nią nieprzygotowana i zbyt słaba by stawić czoła flotom alianckim. Trzon jej sił nawodnych stanowiły 2 słabo uzbrojone pancerniki typu „Scharnhorst”, 2 stare pancerniki szkolne, 3 „pancerniki kieszonkowe”, 2 ciężkie i 6 lekkich krążowników i szereg mniejszych okrętów. W budowie, oprócz wspomnianych 2 pancerników, posiadano jedynie lotniskowiec, którego ostatecznie nie dokończono, i jeden krążownik. Tymczasem brytyjska Royal Navy dysponowała 15 pancernikami, 6 lotniskowcami, 12 ciężkimi i 52 lekkimi krążownikami, w budowie znajdowało się jeszcze wiele dużych okrętów, które weszły do służby w kolejnych latach. Flota francuska w 1939 r. też była znacznie silniejsza od niemieckiej, posiadała 5 pancerników, 2 stare pancerniki szkolne, 1 lotniskowiec, 7 ciężkich i 11 lekkich krążowników, w budowie znajdowały się dwa duże pancerniki.

Siły nawodne Kriegsmarine nie odniosły zbyt spektakularnych sukcesów. Jedyną kampanią, w której wystąpiły skoncentrowane były działania na wodach Norwegii w kwietniu-czerwcu 1940 r. Ich sukcesem było przeprowadzenie kilku operacji desantowych w kluczowych portach tego kraju (m.in. Oslo, Bergen, Trondheim, Narwik, Kristiansand), i zniszczenie słabej floty norweskiej. Innym sukcesem było zatopienie przez pancerniki „Scharnhorst” i „Gneisenau” brytyjskiego lotniskowca HMS „Glorious”. Jednak marynarka niemiecka poniosła w tej kampanii poważne straty w wyniku akcji brytyjskiej Royal Navy, lotnictwa i norweskiej artylerii nadbrzeżnej (3 krążowniki, 10 niszczycieli, szereg mniejszych okrętów), a większość jej dużych jednostek została uszkodzona i wyłączona na długie miesiące z działań.

Największą operacją, w której brały udział okręty nawodne Kriegsmarine, był atak na Norwegię w kwietniu 1940 r. Niemiecka marynarka poniosła wówczas ciężkie straty, które przyczyniły się do jej słabości w okresie bitwy o Wielką Brytanię. Na zdjęciu: wrak niszczyciela Z-11 „Bernd von Arnim”, zniszczony w fiordzie Rombak. Źródło obrazu: Wikipedia, domena publiczna.

Słabość Kriegsmarine spowodowała, że w lecie i jesienią 1940 r. Niemcy nie mogli myśleć o przeprowadzeniu operacji desantowej w Wielkiej Brytanii (rzekome zagrożenie inwazją w okresie Bitwy o Anglię to w rzeczywistości jeden z mitów II Wojny Światowej). Tymczasem niemieckie ciężkie okręty nawodne zostały skierowane do działań na morskich liniach komunikacyjnych Brytyjczyków, wykonując w latach 1939-41 kilka długich rajdów na Atlantyku i Oceanie Indyjskim. Efekty tych działań były pozornie spektakularne, gdyż niemieckie pancerniki i krążowniki zatopiły pewną ilość alianckich statków (np. pancerniki Scharnhorst i Gneisenau w czasie wspólnego rajdu na Atlantyku pomiędzy grudniem 1940 r. a marcem 1941 r. zatopiły łącznie 22 statki o tonażu 115,600 BRT), w skali wojny miało to jednak małe znaczenie (o wiele więcej tonażu wyeliminowały okręty podwodne i lotnictwo dalekiego zasięgu) i narażało cenne okręty na zniszczenie.

Nowe pancerniki – „Bismarck” i „Tirpitz” – zostały ukończone odpowiednio w sierpniu 1940 r. i lutym 1941 r. Bismarck, na rozkaz Hitlera, został dość bezmyślnie wysłany na rajd po Atlantyku w maju 1941 r. w towarzystwie jedynie krążownika ciężkiego „Prinz Eugen” (nie dołożono starań, aby dołączyć do akcji pozostałe pancerniki). Jego wyjście z Niemiec do Norwegii zostało zauważone przez Brytyjczyków, co od razu uruchomiło operację przechwycenia niemieckiego zespołu. W rezultacie niemieckie okręty, próbujące przedrzeć się na Ocean Atlantycki tzw. Drogą Duńską (cieśniną pomiędzy Islandią i Grenlandią) były od początku śledzone przez brytyjskie krążowniki i samoloty. Niemcy, co prawda, pobili brytyjski zespół złożony z krążownika liniowego HMS „Hood” (wówczas największego okrętu wojennego świata, ale słabo opancerzonego) i nowego pancernika HMS „Prince of Wales”, zatapiając „Hooda” i ciężko uszkadzając „Księcia Walii”, „Bismarck” jednak został poważnie uszkodzony i skierował się do bazy w Breście we Francji. Nigdy tam jednak nie dopłynął – atakowany przez brytyjskie samoloty i uszkodzony, został ostatecznie zatopiony przez brytyjskie pancerniki HMS „Rodney” i „King George V” 27 maja 1941 r.

Bliźniaczy okręt „Tirpitza” – pancernik „Bismarck” prowadzi ogień podczas bitwy w Cieśninie Duńskiej 24 maja 1941 r, podczas której zatopił brytyjski krążownik liniowy HMS „Hood” i uszkodził pancernik HMS „Prince of Wales”. Sam został zatopiony przez brytyjskie okręty trzy dni później. Źródło obrazu: Wikipedia, domena publiczna.

Wynik operacji 1:1 w ciężkich okrętach był jednak w istocie b. niekorzystny dla Niemców – dla Brytyjczyków utrata „Hooda”, okrętu będącego chlubą i dumą ich floty była może i bolesna, ale nie miała wpływu na układ sił, podczas gdy Niemcy utracili jeden z dwóch swoich najcenniejszych pancerników. Stąd bliźniaczy „Tirpitz” ani pozostałe okręty nie zostały już skierowane przeciw atlantyckim liniom komunikacyjnym. Od tej pory ciężkie jednostki nawodne Kriegsmarine skierowano do okupowanej Norwegii, gdzie, bazując w dających dobrą ochronę fiordach, miały operować przeciw alianckim konwojom pływającym z uzbrojeniem i wyposażeniem do ZSRS.

III. „Straszak” na konwoje – „Tirpitz” w Norwegii.

„Tirpitz” został skierowany do Norwegii w styczniu 1942 r. i miał tam pozostać przez resztę swojej służby. W tym czasie aktywne były przede wszystkim niemieckie okręty podwodne, natomiast siły nawodne Kriegsmarine działały wg. zasady „fleet in being” – floty, która istnieje i jest w gotowości, zmuszając przeciwnika do ciągłej uwagi i utrzymywania dużych sił własnych. Wraz z innymi stacjonującymi w Norwegii okrętami, „Tirpitz” stanowił ciągłe zagrożenie dla alianckich konwojów do i z Murmańska, co zmuszało Brytyjczyków, a później również Amerykanów, do zaangażowania w ich eskortę 2-3 pancerników, lotniskowców eskortowych, i całego szeregu mniejszych jednostek. Siły te były tymczasem potrzebne Aliantom gdzie indziej – na Morzu Śródziemnym oraz Pacyfiku.

Sam pancernik był dość mało aktywny i rzadko wychodził w morze. W marcu 1942 r. Tirpitz pod eskortą niszczycieli próbował przechwycić konwoje PQ-12 (do Murmańska) i QP-8 (powracający) w operacji Sportpalast. Pancernik nie wytropił konwojów, choć podszedł do nich dosyć blisko, i zespół niemiecki zdołał zatopić tylko jeden samotny statek – sowiecki frachtowiec.

Znalezione obrazy dla zapytania battleship tirpitz

Tirpitz” w norweskim fiordzie, ok. 1943 r. Źródło: Wikipedia.

W lipcu 1942 r. okręt odniósł swój największy „sukces”, wychodząc wraz z niszczycielami eskorty przeciwko płynącemu do Murmańska konwojowi PQ-17. Dzień wcześniej admiralicja brytyjska, która otrzymała z rozszyfrowanych depesz radiowych wiadomość o planowanym wyjściu na morze sił niemieckich, podjęła decyzję o rozproszeniu konwoju, co było standardową procedurą w przypadku ataku okrętów nawodnych, ale uczyniło statki łatwym celem dla okrętów podwodnych i lotnictwa. W efekcie na dno poszło 25 statków z 36, które szły w konwoju, wraz z nimi zatopionych zostało 3350 przewożonych pojazdów mechanicznych, 200 bombowców, 430 czołgów i ok. 99 316 ton innych towarów. W tej sytuacji „Tirpitz”, który nie wziął udziału w walce, powrócił do bazy – jak mówiono, rozbił nieprzyjacielski konwój jedynie podnosząc kotwicę. 5 lipca, powracając do fiordu, miał zostać trafiony torpedą sowieckiego okrętu podwodnego K-21 i uszkodzony, lecz źródła niemieckie tego nie potwierdzają.

We wrześniu 1943 r. wraz z pancernikiem „Scharnhorst” i 9 niszczycielami, „Tirpitz” wziął udział w niemieckim ataku na Barentsburg na Szpicbergenie, podczas operacji Zitronella (lub Sizilien). Operacja nie miała większego znaczenia militarnego, gdyż na wyspie nie znajdowały się żadne instalacje militarne, a jedynie stacje meteorologiczne i niewielki garnizon z lekkim uzbrojeniem, który wycofał się w głąb wyspy. Niemiecki desant zniszczył zabudowania i składy węgla, po czym wrócił na pokład okrętów. Akcja stanowiła dla niemieckiej floty rodzaj ostrego ćwiczenia, została też wykorzystana przez propagandę. Ostrzelanie przez pancernik instalacji na lądzie było jedyną akcją bojową pancernika podczas wojny.

IV. Zniszczyć „Tirpitza”!

Brytyjczycy podjęli szereg akcji w celu zniszczenia pancernika, ale było to niezwykle trudne. „Tirpitz” często zmieniał miejsca postoju (w Norwegii istnieje mnóstwo fiordów nadających się do kotwiczenia okrętów wojennych), jego kotwicowiska były bronione przez oddziały lądowe, baterie artylerii przeciwlotniczej i myśliwce Luftwaffe. W związku z tym początkowo planowano zaatakować niemiecki pancernik spod wody.

W październiku 1942 r. podjęli próbę ataku okrętu przy pomocy płetwonurków-komandosów, którzy mieli dostać się na kotwicowisko Tirpitza najpierw na pokładzie okrętów podwodnych, a potem specjalnych podwodnych pojazdów, tzw. „rydwanów”, a następnie podłożyć miny pod kadłub wrogiej jednostki. Operacja się jednak nie powiodła, gdyż wiezione na pokładzie okrętu podwodnego „rydwany” uległy uszkodzeniu w sztormie. Kolejną próbę podjęto we wrześniu 1943 r. (operacja Source), tym razem do akcji skierowano miniaturowe okręty podwodne typu X, których celem miały być zakotwiczone w Altafiord pancerniki „Tirpitz”, „Scharnhorst” i krążownik „Lützow” („pancernik kieszonkowy”).

X24 view from side.jpg

Brytyjski miniaturowy okręt podwodny typu X. Za pomocą takich pojazdów zaatakowano niemieckie ciężkie okręty w Norwegii, w tym pancernik „Tirpitz” w dn. 22 września 1943 r., co doprowadziło do jego uszkodzenia. Źródło: Wikipedia, domena publiczna.

Spośród dziesięciu wysłanych pojazdów, jedynie trzy zdołały sforsować rozstawione w fiordach stalowe sieci przeciwtorpedowe, a dwa z nich podłożyły po jednej 2-tonowej minie pod kadłubem Tirpitza. Ich eksplozja wywołała poważne uszkodzenia okrętu, które wyłączyły go na wiele miesięcy z akcji, a niektórych urządzeń już nie udało się naprawić.

Częściowe powodzenie akcji miniaturowych okrętów podwodnych spowodowało, że Brytyjczycy na początku 1944 r. skierowali do akcji lotnictwo bazujące na lotniskowcach (w tym kilku nowych, świeżo oddanych do służby). „Tirpitz” był już wtedy jedynym zdolnym do akcji niemieckim pancernikiem. „Scharnhorst” został zatopiony 26 grudnia 1943 r. przez brytyjski pancernik HMS „Duke of York” i towarzyszące mu okręty podczas bitwy koło Nordkappu. Jego okręt bliźniaczy, „Gneisenau”, zbombardowany i ciężko uszkodzony przez brytyjskie lotnictwo w Kilonii w nocy 26/27 lutego 1942 r., został rozbrojony i odstawiony do Gdyni, nigdy już nie powrócił do służby (zatopili go wycofujący się Niemcy w marcu 1945 r.). Pozostałe duże okręty – cztery ciężkie krążowniki (w tym dwa „pancerniki kieszonkowe”) były zbyt słabe, aby atakować silnie bronione konwoje.

3 kwietnia 1944 r. Tirpitz został zaatakowany w fiordzie Kaa przez łącznie ok. 40 bombowców nurkujących typu Fairey Barracuda z 6 brytyjskich lotniskowców w ramach operacji Tungsten. Atak przyniósł efekt w postaci trafienia pancernika łącznie 15 bombami. Były to jednak relatywnie lekkie, 227-kilogramowe bomby, które zrzucone z niewielkiego pułapu, nie były w stanie przebić grubego pokładu pancernego „Tirpitza”.

Operacja Tungsten, 3 kwietnia 1944 r. Brytyjskie morskie samoloty bombowo-torpedowe typu Fairey Barracuda w drodze do celu – zaktowiczonego w fiordzie Kaa pancernika Tirpitz. Źródło obrazu: Wikipedia, domena publiczna.

W efekcie okręt doznał rozległych, ale dość powierzchownych uszkodzeń nadbudówek i części nawodnej kadłuba. Na jego pokładzie zginęło bądź zostało rannych ok. 500 marynarzy. Straty Brytyjczyków były niewielkie, stracono 4 samoloty i 9 lotników. Dowódca Kriegsmarine – wielki admirał Karl Doenitz – rozkazał podjąć naprawę okrętu, ukończono ją na miejscu w przeciągu trzech miesięcy. Brytyjczycy podjęli kolejne tego typu operacje – Mascot i Goodwood w lipcu i sierpniu 1944 r. przyniosły jedynie pojedyncze trafienia i napotkały silne przeciwdziałanie Niemców (m.in. zastosowano pokrywanie fiordu zasłoną dymną na wiadomość o zbliżającym się ataku).

V. Zatopienie „Tirpitza”.

W sierpniu 1944 r. brytyjskie dowództwo uznało, że dalsze ataki przy pomocy lekkich bombowców morskich nie mają sensu, gdyż przenoszone przez nie lekkie bomby są nieskuteczne przeciw pancernikowi. Przeciw „Tirpitzowi” postanowiono użyć ciężkich bombowców Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force – RAF) typu Avro Lancaster, należących do 5 Grupy RAF, uzbrojonych w specjalnie skonstruowane do niszczenia takich celów ciężkie bomby Tallboy o wadze 5,45 tony.

Pierwszą tego typu akcję (operacja Paravane) podjęto 15 września 1944 r. 27 Lancasterów, należących do 9 i 617 Dywizjonu RAF (znanego m.in. z operacji przeciw tamom na rzekach Niemiec, lotnicy dywizjonu uchodzili za specjalistów w precyzyjnym bombardowaniu), po zatankowaniu paliwa w bazie Jagodnik w ZSRS (700 km od celu), zaatakowało pancernik. Postawienie przez Niemców zasłony dymnej utrudniło celowanie, ale „Tirpitz” został trafiony w część rufową przez jedną z bomb, która przebiła okręt na wylot, eksplodując w wodzie pod rufą. Zniszczenia były znaczne i wymagały gruntownego remontu w stoczni. Wobec coraz cięższej sytuacji III Rzeszy uznano naprawę za niecelową i Niemcy postanowili przekształcić pancernik w pływającą baterię artyleryjską obrony wybrzeża (o czym Brytyjczycy nie wiedzieli, sadząc, że pancernik nadal zagraża ich konwojom). W tym celu okręt przeholowano do fiordu Tromsø na południu, co spowodowało, że znalazł się on w zasięgu samolotów operujących ze Szkocji. 29 października 1944 r. kolejne 37 bombowców zaatakowało pancernik, jednak nie uzyskało bezpośrednich trafień.

Podobny obraz

Wizja artystyczna zatopienia „Tirpitza” 12 listopada 1944 r. przez brytyjskie samoloty bombowe typu Avro Lancaster. Autor: Frank Woolton. Domena publiczna.

Los Tirpitza miał się dopełnić 12 listopada 1944 r. podczas operacji Catechism. Tym razem Brytyjczycy skierowali do akcji 30 ciężkich samolotów bombowych, każdy uzbrojony w jedną bombę typu Tallboy. Co najmniej dwie bomby trafiły w pancernik, na którym eksplodowała jedna z komór amunicyjnych. W wyniku rozerwania burt okręt przewrócił się do góry dnem i osiadł na dnie. Zginęło ok. 1000 marynarzy, z czego część uwięziona w przewróconym kadłubie (niektórych uwięzionych uratowano rozpruwając palnikami poszycie dna kadłuba).

Zagłada Tirpitza definitywnie zakończyła okres zagrożenia konwojów arktycznych atakami ciężkich okrętów nawodnych, w wyniku czego Alianci mogli zredukować ich eskortę o pancerniki, które można było skierować na inne teatry działań, np. Daleki Wschód. Pozostałe cztery krążowniki Kriegsmarine skierowała na Bałtyk, gdzie w ostatnich miesiącach II Wojny Światowej wspierały ogniem swojej artylerii wojska niemieckie walczące na wybrzeżu i eskortując konwoje ewakuacyjne, np. z Gdyni i Kołobrzegu. Wiosną 1945 r. wszystkie uległy zniszczeniu bądź zostały zdobyte przez Aliantów.

Wrak Tirpitza został pocięty na złom w miejscu zatonięcia przez niemiecko-norweską firmę w latach 1948-57.

M. O.

Znalezione obrazy dla zapytania sinking of tirpitz

Wrak pancernika „Tirpitz”. Zdjęcie wykonano z brytyjskiego samolotu rozpoznawczego wkrótce po zatopieniu okrętu. Kadłub okazał się śmiertelną pułapką dla znajdujących się w nim marynarzy. Niektórych z nich udało się uratować, gdy ekipy ratowników rozpruły palnikami dno okrętu. W sumie zginęło ok. 1000 osób. Straty mogły by być wyższe, ale niedługo przed nalotem z Tirpitza wyokrętowano ok. 1200 marynarzy w związku z jego zdeklasowaniem do roli pływającej baterii artyleryjskiej. Źródło: Wikipedia, domena publiczna.