Na Kremlu siedzi przestępca, socjopatyczny morderca i kat narodów, przebrany za prezydenta. A dla Korwina to ekscelencja, a dla Tuska to uczciwy przywódca i partner w żalu po śmierci Prezydenta RP z małżonką i całej delegacji do Katynia. Dla Merkel, Schroedera i Schulza to „godny zaufania przywódca” Dla Macrona to nie ludobójca, no nie, co godzina do niego wydzwaniał. Natomiast Orban z austriackimi cichodajcami i cichodajkami ze strachu mu tyłek liżą. Kolumbijski Król kokainy Escobar do pięt nie dorasta Putinowi, bo nie został prezydentem a ten kryminalista, bandzior i zimny socjopatyczny zabójca został prezydentem nuklearnego mocarstwa i śmieje się z całego zachodniego świata. Zachód (jego przywódcy) chcieli uparcie widzieć w Putinie prezydenta kraju, z którym można robić interesy.

Według Pani Krystyna Kurczab-Redlich, autorki niesamowitej książki o Putinie pt.: „Wowa, Wołodia, Władimir” Putin urodził się w 1950 r. na Uralu w miejscowości Oczer (czy Oczera) jako nieślubne dziecko Pani Putin. Trzy lata rósł bez matki u dziadków wna Uralu a matka była w Taszkiencie do czasu kiedy poznała Gruzina, żołnierza i wyjechała z nim do Gruzji. Tam do czasu urodzin kolejnych dzieci z tego małżeństwa miał dobrze, potem ojczym go bił i w szkole musiał się mierzyć z bycia bękartem i obcym. Gdy miał 10 lat matka oddała go w adopcje do dalszej rodziny Putinów w Leningradzie. Tam sfałszowano jego metrykę i wpisano mu rok urodzenia 1952, by mógł iść do pierwszej klasy a nie do trzeciej bo nie umiał po rosyjsku.

W Leningradzie (obecnym St. Petersburgu) wyrabiał sobie respekt u kolegów pięściami. Zapisał się na kursy SAMBO i potem Judo. Był starszy o 2 lata od rówieśników w klasie tak, że było mu łatwiej. W 1956 gdy „walczono” w ZSRR z kultem jednostki i wyrzucano portrety Stalina na śmietnik, on je wybierał czyścił i wieszał na ścianach domów. Jego ojczym NKWDzista (potem KGB, potem FSB) uczył go szacunku i kultu do Stalina. W czasie studiów lub pod koniec liceum zgłosił się na ochotnika do KGB. Tam powiedzieli, że muszą go sprawdzić i przeszkolić w donoszeniu na kolegów i donosił.

Od 1970 r . pracował w Leningradzkim oddziale KGB. Donosił na kolegów a potem pracował w oddziale V zajmującym się dręczeniem, donoszeniem i neutralizacją dysydentów. W 1980 wyjechał z przypadku do Drezna do NRD jako legał KGB. Nigdy nie był szpiegiem (nielegałem). Tam zajmował się wyrabianiem fałszywych dokumentów dla Frakcji Czerwonej Armii i innych terrorystycznych organizacji popieranych przez blok wschodni. W 1990 powrócił bez pracy do St. Petersburga.

Jednak bardzo szybko zorganizował fundacje i spółki które sprzedawały metale za żywność dla głodującego Leningradu (St. Petersburga). Kupił im tysiące puszek dla psów a 90 mln USD przywłaszczył razem z Merem St Petersburga Sobczakiem.
W 1995 r. razem z Sobczakiem neutralizował (zabijał) wrogów, którzy węszyli wokół ich narkotykowych i innych przekrętów. Prokuratura węszyła wkoło nich, ale załatwił jako zastępca Sobczaka umorzenie śledztwa u znajomków ze studiów. W 1997 Sobczak przegrał wybory na Mera Petersburga i ponownie prokuratura zaczęła węszyć wokół Sobczaka i przekrętów z mieszkaniami. Putin ratował Sobczaka i swoją skórę i w 1997 gdy był już szefem FSB w Moskwie wywiózł Sobczaka z aresztu z powodu niby zawału serca do szpitala a tam wydostał do Paryża. Sprowadził go do Kaliningradu gdy już przejmował władzę jako Prezydent i tam w hotelu pod Kaliningradem „umarł” na zawał serca.

W latach 1997-99 jako szef FSB organizował zamachy w Teatrze na Dubrowce, w Biesłanie i inne by dać powód do bestialskiej wojny w Czeczeni, tak bestialskiej jak teraz cały zachodni świat widzi w Ukrainie. To pomogło mu stać się Prezydentem Rosji w 2000 r.

Tak to cwaniak i gangster Putin został prezydentem jądrowego mocarstwa i wycyckał cały zachód ale nie Polskę, Ukrainę, Litwę, Łotwę i Estonię oraz Czechy Słowację, Rumunię i Bułgarię. Polska i Ukraina płaci największą cenę za tą wiedzę.

Artykuł pierwotnie opublikowano na stronie autorskiej Prof. Stanisław Karpiński/Facebook

Autor: prof. Stanisław Mariusz Karpiński
Polski biotechnolog, profesor nauk biologicznych, wykładowca akademicki, w 2012 sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, działacz opozycji w okresie PRL