MANIFEST
(odnośnie miażdżących Bogusława Lindę wypowiedzi walczących feministek, że „my kobiety nie życzymy sobie tekstów, że jesteśmy piękne”)

Chciałam ogłosić, że nie mam nic przeciwko komplementowaniu przez mężczyzn mojego wyglądu i nie odbiera mi to inteligencji, kompetencji, wiedzy, doświadczenia i szacunku. Nie odbieram tego jako: seksizm, molestowanie czy przejaw lekceważenia.

Nie odpowiada mi też forsowany coraz częściej pomysł (rzekomo uważany za poprawny w ruchach równościowych), by nie używać słowa „kobieta” tylko „osoba z macicą”. Jestem kobietą i chce tak być postrzegana i nazywana. Tak, będę też w sobie pielęgnować kobiece cechy.
Swoją drogą ci „poprawni” chyba nie zdają sobie sprawy, że nazywając kobiety „osobami z macicą” dyskryminują w ten sposób te kobiety, które tego narządu nie mają, bo np. są po histerektomii lub się u nich nie wykształcił.

Poprawność stała się obecnie TERROREM.

A wystarczyłoby poprawie odczytać intencje. Czepialstwo i robienie gów.. burzy!

Autor: Ewa Wąsikowska-Tomczyńska
Polska dziennikarka, producentka telewizyjna, vlogerka (kanał na YT Ewa Wąsikowska) i pisarka. Od kilkunastu lat zajmuje się w czołowych mediach tematyką show-biznesu i popularno-naukową. Autorka książek „Polaków seks powszedni” i kryminału „Nocny rejs”. Na IG prowadzi blog dla mężczyzn @tego_pragnie_kobieta