W najpotężniejszym kraju Europy tysiące zwykłych obywateli w średnim wieku, nieźle sytuowanych, także wojskowych, chce wywrócić siłą obecny ład. W Polsce, ale nie tylko w Polsce, echo medialne trwało 1 dzień i ucichło. Zgodnie ze schematem (Polacy) Niemcy, nic się nie stało!
Według Süddeutsche Zeitung wśród oskarżonych o udział w organizacji planującej zbrojną zmianę systemu są nauczyciele, lekarze i przedsiębiorcy. Ci, którzy powinni być filarami demokracji z jakichś powodów nie uznają legalności obecnego państwa i uważają, że tylko siłą, a nie przy urnie wyborczej, można przeprowadzić zmiany.
Aresztowany książę Henryk XIII handluje nieruchomościami i winem musującym. Znaleziono jednak relację z jego wystąpienia sprzed 3 lat, kiedy na biznesowym kongresie skarżył się, że po tysiącletnim władaniu Turyngią, po I wojnie jego rodzina została wyzuta z przysługujących im praw. A rewolucjom i wojnom XX wieku winni są Rothschildowie i masońska finansjera. Nie dziwi, że krewni dystansują się od „zwariowanego staruszka”.
Trudno w podobny sposób zbagatelizować udział w spisku Rüdigera von Pescatore, wysokiej rangi wojskowego, który nieomal został szefem jednostki specjalnej Bundeswehry Kommando Spezialkräfte – KSK.
W 2017 roku 50 żołnierzy KSK świętowało czyniąc nazistowskie gesty. To doprawdy poważniejsza historia, niż podobne wygłupy 6 młodych durni z Wodzisławia, którzy jednak zostali osądzeni i skazani. Ci z KSK pozostali bezkarni.
Bez konsekwencji pozostała też (za wyjątkiem usunięcia z szeregów armii 1 człowieka) sprawa siatki 200 wojskowych i policjantów, którzy stworzyli listę polityków do eliminacji podczas ewentualnego przewrotu wojskowego. W omówieniu raportu z maja 2022 Nancy Faeser można było przeczytać, że „ludzie, którzy na czacie dzielą się zdjęciami Adolfa Hitlera, gromadzą gdzieś broń lub planują przewrót w Niemczech zarabiają w Bundeswehrze, policji, służbach specjalnych, służbach celnych – krótko mówiąc, pracują w agencjach bezpieczeństwa odpowiedzialnych za ochronę Niemiec.”
Teraz aresztowano 3 wojskowych. Mówi się o operetkowych puczystach. Jednak precyzja obławy świadczy o starannej obserwacji Obywateli Rzeszy. Służby niemieckiego państwa są sprawne. Ale tu i ówdzie pokazały się uwagi, że aresztowania nastąpiły w momencie, kiedy bezlitosne media wytykały kanclerzowi Scholtzowi rozczarowujący bilans roku rządów. Nawet jeśli teoria o stymulowaniu takich koincydencji jest teorią spiskową, to polityka obfituje w podobne zagrywki. Zupełnie inny charakter mają głosy o ‘niemieckiej duszy’, która co jakiś czas produkuje – znajdujące wyznawców – fantasmagorie mocy i wielkości.
Ekspert ds. terroryzmu Paul Neumann w wywiadzie dla Redaktionsnetzwerk stwierdził, że „prawicowy ekstremizm stanowi obecnie największe zagrożenie terrorystyczne w Niemczech”, ale wśród szacowanych na 23 tysięcy sympatyków Obywateli Rzeszy prawicowi ekstremiści stanowią 5%. Czyli mniej więcej podobny odsetek, jak w całości społeczeństwa.
Chciałabym poznać jakąś rzetelną analizę sytuacji. Taką bez histerii ale też bez taryfy ulgowej. A dodatkowo jeszcze zrozumieć jakie są naprawdę powody oporu Bundeswehry przed istotniejszą pomocą sprzętową dla Ukrainy. Czy rzeczywiście siły zbrojne Niemiec są dramatycznie niedoposażone, czy opinię kształtują tam Obywatele Rzeszy?
fot. René Magritte: Dekalkomania
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, publikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz