SPECJALISTA OD PR zamiast atakować KURDEJ-SZATAN za jej wpis o MORDERACH… przeprosiłby za to, że niestety zabrakło środków by uratować wszystkie ofiary represji białoruskiego KGB, ktore pałkami OMON-u wymuszało nielegalne przekraczanie granicy RP w miejscach niedozwolonych i niebezpiecznych. Dlaczego tego nie zrobiono? To uczyniłoby z Polaków bohaterów w oczach cywilizowanego świata i zrzuciło hańbę na Łukaszenkę. Niestety, jak zawsze wśród ministrów zabrakło jednego – fachowców.
Wyrok w sprawie wpisu KURDEJ-SZATAN był w mojej ocenie od początku oczywisty i gdyby nie zapadł, to temat „morderców” z polskiej granicy poszedłby w świat glośniej od sprawy koncesji TVN. Otóż, stan faktyczny był taki: na granicy umierali ludzie (fakt bezsporny), granicy pilnowali umundrowani funkcjonariusze (fakt bezsporny), mundurowi odpowiadają za bezpieczeństwo osób na kontrolowanym przez nich terenie. Logika mówi, że skoro kilkadziesiąt osób zmarło na chronionej przez nich granicy, to albo byli skończonymi partaczami, albo było ich zbyt mało i byli zbyt słabo wyposażeni by OCHRONIĆ POLSKĘ przed nieuzbrojonymi włóczęgami z III ŚWIATA albo działali potencjalnie umyślnie.
Ich linią sądowego (skutecznego!) ataku na aktorkę musiałoby być: jesteśmy skończonymi kretynami i nie mamy środków by zatrzymać „baby z dziećmi”, ale tego żaden minister nie pozwoliłby powiedzieć, bo przecież „byli zwarci i gotowi”, w dodatku w przededniu wojny z Rosją to by był akt niszczący dla racji stanu. Ta sprawa logicznie i wizerunkowo była niemożliwa do wygrania bez kompromitacji, po co więc ktoś ją zaczynał i nadawał temu wpisowi osoby cywilnej taką rangę polityczną?
Poza tym wolność słowa w rozumieniu doktryny i orzecznictwa wymusza ze strony urzędników państwowych „grubej skóry”, nie mogą być tak wrażliwi jak typowy Kowalski, gdyż to prowadzi do standardów komunistycznych, władza (każda) musi podlegać w miarę wsobodnej krytyce społecznej, w tym również dosadnej i radykalnej. Akt oskarżenia złożył ktoś kto nie znał podstawowego orzecznictwa w podobnych sprawach (vide: legalność nazwania strażników miejskich „ćwokami” mieszcząca się w wolności słowa i prawie do krytyki). Pytanie kluczowe: jak słabe jest państwo, że dla ochrony honoru swych służb musi ingerować w prywatne wypowiedzi artystów opublikowane w mediach społecznościowych? W mojej ocenie to państwo śmieszne, żyjące nie New York Timesem a Pudelkiem, czyli pudelkowe państwo.
I guzik gdyby chodziło tylko o aktorkę, ale to był całokształt – NIEKONSEKWENCJA! Z jednej storny rząd apeluje o walkę z Łukaszenką mordującym opozycjonistów a z drugiej odsyła do niego ludzi twierdząc, że tam są bezpieczni. To jak w końcu – mordują tam i katują opozycjonistów czy jest pełna kultura? Odsyłając ludzi do morderców stajemy się ich wspólnikami, działamy wspólnie i w porozumieniu… A może jednak wujek Aleksandr to wcale nie bestia tylko taki serdeczny człowiek, jak Tawarisz Stalin, co to i pośpiewa przy ognisku i da cukierka i ogólnie nie ma się czego bać? Otóż to, tam nic się nie kleiło. To wszystko można było załatwić w cywilizowany sposób, ale zabrali się za to amatorzy żyjący na innej planecie i chcący zabłysnąć na popularności gwiazdy M jak Miłość. Żałosne.
Autor: Kazimierz Turaliński – polski dziennikarz śledczy, politolog, ekonomista, specjalista ds. windykacji i bezpieczeństwa gospodarczego. Autor książek o przestępczości zorganizowanej i służbach specjalnych. W 2016 roku pełnił funkcję eksperta Biura Analiz Sejmowych skierowanego do obsługi Sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. Odpowiadał m.in. za analizę kryminalną tej sprawy.
Specjalizuję się w materii bezpieczeństwa i wywiadu gospodarczego oraz w sprawach karnych – kryminalnych, gospodarczych i skarbowych. Swoją drogę z wykonywanym zawodem rozpocząłem studiując prawo, nauki polityczne oraz ekonomię w specjalizacji podatkowej. Przeszedłem szkolenia prowadzone przez specjalistów służb cywilnych i wojskowych: polskich, amerykańskich, izraelskich i rosyjskich. Posiadam należne „z urzędu” uprawnienia do licencji II stopnia ochrony osób i mienia. W międzyczasie pracuję nad rozprawą doktorską z zakresu prawa konstytucyjnego i karnego.
Z komercyjnym sektorem bezpieczeństwa gospodarczego jestem związany od 2000 roku. Od tego czasu zrealizowałem ponad 900 zleceń, w tym rozwiązywałem problemy osób z listy najbogatszych Polaków, spółek giełdowych oraz działaczy politycznych, a także nagłaśniałem sprawy bulwersujących zbrodni i afer gospodarczych. Nie zliczę, ile razy konfrontowałem się z zawodowymi oszustami, brutalnymi kryminalistami, czy działającymi na ich rzecz prawnikami oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami. Organizowałem obsługę prawno-detektywistyczną oraz ochronę fizyczną w państwach takich jak Rosja, Ukraina, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pełniąc funkcje dyrektorskie zbudowałem w minionej dekadzie dwa duże piony realizacyjne w sieciach polskich kancelarii prawno-finansowych, a jako ekspert ds. karno-gospodarczych pełniłem funkcję partnera kancelarii JanSzed. Świadczyłem również usługi doradcze w sprawach przestępczości gospodarczej na rzecz komisji sejmowej w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. Następnie, wraz z moim zespołem zrzeszającym profesjonalistów z zakresu prawa karnego i cywilnego oraz detektywistyki, w większości składającym się z byłych oficerów służb państwowych, świadczyłem usługi na rzecz indywidualnych klientów, podmiotów gospodarczych, agencji detektywistycznych i kancelarii prawnych.
Jestem autorem ponad stu reportaży publikowanych w prasie polskiej, brytyjskiej i niemieckiej, autorskich programów szkoleniowych, szeregu publikacji książkowych z zakresu przestępczości zorganizowanej oraz aspektów prawno-ekonomicznych międzynarodowej przestępczości gospodarczej i bezpieczeństwa, a także podręczników branżowych. Część z nich zyskała uznanie uczelni wyższych i trafiła na listy literatury podstawowej studiów z zakresu detektywistyki, wywiadu gospodarczego oraz typologii przestępcówm.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, czy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Miałem też zaszczyt poprowadzić prelekcje podczas polskich sympozjów globalnej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals – SCIP zrzeszającej międzynarodowych ekspertów ds. wywiadu konkurencyjnego. Od 2014 roku prowadzę wykłady na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na kierunku studiów Strategiczny wywiad biznesowy. Wprowadzam studentów w tematykę „przestępstw gospodarczych” oraz „granic prawnych wywiadu biznesowego„, czyli prawa karnego i cywilnego. Od 2016 roku wykładam na tej samej uczelni zagadnienia „kontrwywiadu biznesowego” na kierunku Bezpieczeństwo biznesu, obejmujące metodykę ukrywania tajemnic przedsiębiorstwa i przeciwdziałania szpiegostwu przemysłowemu. We wcześniejszych latach miałem przyjemność również poprowadzić wykłady otwarte m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, Akademii Obrony Narodowej oraz w Szkole Głównej Handlowej. Zapraszam także na zamknięte szkolenia z zakresu bezpieczeństwa biznesu, organizowane przez ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o..
Aktualnie ograniczam świadczenie opisanych wyżej usług i koncentruję się na aktywności publicystycznej i dydaktycznej.
Kazmirz, leci z tobą pilot??? Bo cuś się wydaje, że nie.
Ps. Pozdrowienia od oszukanego przez Talion”.