Problem w tym iż gwarancje Niemiec, Francji czy innych krajów (nie wyłączając nawet w pewnych okolicznościach USA) bez bardzo czynnego udziału PL, będą nie wiele warte. A znowu gwarancje PL bez ujednolicenia sprzętu wojskowego i w miarę prowadzonej wspólnie i solidarnie polityki zagranicznej i zbrojeniowej – nic nie dadzą.
A ponieważ nie słychać o żadnych ustaleniach ws. ujednolicenia SpW, solidarnej i korygowanej wzajemnie polityce zagranicznej ani tym bardziej o ustaleniach gospodarczych (w tym ostatnim jest ewidentna wina naszych rządzących) to obawiam się o realność tych przyszłych gwarancji dla bezpieczeństwa dla Ukrainy. Mówiąc delikatnie, Ukraina powinna a swoim interesie tak związać ze sobą Polskę aby potencjalne gwarancje dla Ukrainy, wymuszone przez USA na Polsce, po zmianie ekipy rządzącej, nie były tyle warte ile te z Budapesztu.
A jak widzę to ani strona Polska ani Ukraińska, tego nie rozumieją. Bo inaczej zachowa się w przyszłości Polska jak będzie miała na Ukrainie wspólne, z Ukrainą, przedsiębiorstwa czy kopalnie oraz ogromną ilość małych i średnich polskich przedsiębiorców, którzy w wyniku kolejnej rosyjskiej agresji będą wzywali swój Rząd w Warszawie na pomoc. A inaczej jak największe i naj bardziej tłuste kąski gospodarcze wezmą Niemcy i Francja. Przy czym podkreślam WSPÓLNE z Ukrainą przedsiębiorstwa, gdyż uważam że np. Polska powinna odstąpić Ukrainie akcje Orlenu czy Azotów za podobne akcje firm na Ukrainie, gdyż inaczej nie będzie nas stać na przejęcia najbardziej tłustych kąsków gospodarczych na Ukrainie Pytanie dlaczego nie oddaliśmy akcji Lotosu Ukrainie za akcje podobnej firmy ukraińskiej???). A nie widzę tego typu refleksji po stronie Ukrainy. Może ktoś poprawi mnie w tym co napisałem???
Zostaw komentarz