W ósmym roku rządów nad naszym wiecznie nieszczęśliwym krajem, rząd Kaczyńskiego odkrył, że szajka RWN (d. PDT) sprowadziła do Polski z Niemiec duuuużo śmieci. I teraz będzie się domagał od Berlina odszkodowań, co właśnie uroczyście i w odpowiedniej scenerii ogłosiła ministra Moskwa. Cóż, jakaś kolejność musi być: najpierw skrupulatnie oszacowano na 6 bilionów niemieckie zbrodnie w okupowanej Polsce, teraz zaś nadeszła pora na rozliczenie niemieckich śmieci.

Spodziewam się, że z końcem trzeciej kadencji rządów PiS Berlin otrzyma też rachunek za wyzysk polskiej siły roboczej po 1989.

W czwartej zaś przyjdzie wreszcie pora zapłaty za eksploatację przez stulecia prasłowiańskich i piastowskich ziem, ze szczególnym uwzględnieniem terenu samego Berlina.

Proponuję powołać w związku z tym już teraz *Narodowy Instytut Szacowania Strat Narodu Polskiego na Zachodzie*. Jego siedziba wydaje się oczywista: odbudowywany Pałac Saski. Do czasu zakończenia tej inwestycji wystarczą dwa piętra w budynku TDT na ul. Puławskiej, gdzie ostatnio zwolniło się trochę pokoi.

Sugerowałbym też prewencyjnie wszcząć przed jakimś międzynarodowym trybunałem proces o uznanie RP za wyłącznego spadkobiercę Słowian Połabskich. Nie można z tym zwlekać, bo w Pradze, która nas tak zdradziecko podeszła ws. Turowa, też mogą na to wpaść.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.