Opozycja maszerująca na wybory różnymi drogami, nie tylko „trzecią drogą” jest zgodna i wspólnie reaguje zawsze ostro, żywiołowo, gniewnie w dwu kwestiach:

1. Aborcja – jeśli tylko pojawi się jakiś znak ze strony Zjednoczonej Prawicy, który opozycjoniści uznają, że to utrudni dostęp do mordowania nienarodzonych krzyczą i wygrażają na sali sejmowej, w mediach.

2. Seks w szkole – opozycja reaguje zawsze ostro, jeśli np. w sejmie pojawia się jakiś pomysł obywatelski, rządzących, ich furię specjalną wzbudza każde wystąpienia ministra Czarnka, aby utrudnić „seks-edukatorom” LGBT dostęp do dzieci w szkołach.

Nie jest więc prawdą, że jednym postulatem łączącym programowo opozycję jest ***** ***, łączy ją jeszcze aborcja i sex-edukacja.

Dociera też do Polski wizja realizowana w Europie – zalecaną rozrywką jest seks gdzie chcesz i z kim zechcesz, a gdyby przy tym doszło do poczęcia dziecka, to się „żelek” usunie, jak mawia „pani Joanna”, ikona zarządzonego przez Lidera „totalnych” na 1. października „marszu miliona serc”.

Śpiewali dawniej komuniści na takich marszach:
Tysiące rąk,
miliony rąk,
a serce bije jedno.
Wzniesiemy dom:
Ludową Rzecz
słoneczną, niepodległą.

Wesoły marsz,
milionów krok
uderza wspólnym rytmem.
Budować świat,
promienny świat,
zadanie to zaszczytne.

…tyle, że u nich „serce biło jedne”, towarzysza Stalina, ale poza tym się zgadza.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych, nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.