Ja telewizji nie oglądam (w ogóle żadnej), ale oczywiście to, co robi TVP dociera do mnie jak do każdego, kto się chociaż trochę tym, co się dookoła dzieje interesuje.

Drażni mnie przeciwstawianie TVP Tvn-owi.

Niech sobie partia Jarosława Kaczyńskiego zrobi swoją prywatną telewizję i niech dociera z przekazem. Ale jakoś przez te wszystkie lata jakoś się to nie udało.
Stawiam więc tezę, że na rynku nie powstał taki „pisowski” TVN bo by się nie utrzymał.

Dopiero państwowe pieniądze sprawiły, że ten sztuczny, tępy przekaz przedziera się do domów ludzi, którzy mają w zwyczaju, jak to robili zawsze, włączać telewizję o 19.30.

Kiedy PiS odejdzie od władzy, oni o 19.30 nadal będą tę telewizję włączać. I nie spodziewam się, że będą protestować, kiedy przekaz się zmieni.

Jak pisze Rafał Betlejewski:

„Podczas kiedy my (przeciętni ludzie w wieku produkcyjnym) zajmujemy się swoimi sprawami, media rządowe prowadzą nieustanną i nieustępliwą propagandyzację skierowaną do ludzi starych, samotnych, emerytów i rencistów, czyli tych samych Polaków, którzy są zamierającą klientelą Kościoła, wciskając im strach i oburzenie.

Obserwuję to z przerażeniem na osobach w mojej własnej rodzinie, kiedy odkrywam, że nie potrafię się z najbliższymi mi ludźmi dogadać, kiedy nagle pier**lą mi nagle o Wołyniu. Zastanawiam się, o co chodzi, kiedy słyszę, że ich wypowiedzi układają się w PiSowskie broszury partyjne, że mówią do mnie tekstami z biuletynów partyjnych – tych samych, z których czyta Adamczyk i Hołecka. Patrzę na nich, słucham ich, a oni zdają się nadawać z innego świata, w którym trwa wojna z LGBT, a Niemcom zależy tylko na pieniądzach, którymi chcą ratować swoją podupadającą gospodarkę. Powołują się przy tym na zdarzenia i wypowiedzi, o których nigdy nie słyszałem, a które budzą w nich skrajne emocje i najwyższe oburzenie. Zastanawiam się, o co chodzi i odkrywam zaraz, że ich media maniakalnie powtarzają te same refreny, wracają ciągle do tych samych motywów, grają ciągle zdartą płytę, a im (moim bliskim) wydaje się, że to są sprawy, które omawia cały świat, o których rozmawiają wszyscy. Co tam powiedziała Jachira, na przykład, co tam zrobił Tusk. Obrażają się nie tylko na jakikolwiek sprzeciw, ale na zwyczajne pytania, które osoba spoza ich świata może zadać, by zrozumieć, o co im chodzi. Dziwią się, że można nie wiedzieć, o czym mówią, jakby to dla wszystkich było oczywiste. I ja ich rozumiem! W ich telewizorze te rzeczy są non stop!

To już osiem lat nieustannego okłamywania ludzi starych, samotnych, chorych w Polsce. Osiem lat podsuwania im tematów zastępczych, tworzenia wrogów, szkalowania wybranych osób, grup społecznych, wzbudzania w nich podejrzeń, nieufności, obrzydzania im Unii Europejskiej, Niemców, LGBT, feministek, opozycji, Tuska itp. w imię zapewniania PiSowi wyborczego poparcia. Trudno mi znaleźć język, którym mógłbym nazwać podłość takiego działania, trudno mi wyrazić pogardę wobec ludzi, którzy z takiej działalności zrobili sobie zawody i finansują z tego własne dostatnie życie. Trudno mi nazwać moje rozczarowanie tymi ludźmi i nazwać precyzyjnie krzywdę, którą wyrządzają milionom Polaków, takich jak moi bliscy. Sparanoizowani starzy Polacy są ich ofiarami. Przed ich zmasowanym atakiem naprawdę trudno się starym ludziom obronić.

Patrzę na tych moich starych ziomków i widzę, że gorzej u nich z angielskim, słabiej radzą sobie z internetem, są przyzwyczajeni do jednej telewizji, jak za Komuny, nie mają nawyku sprawdzania informacji, przełączania się na inne źródła. Są to ludzie zacni, dla których istotne są wartości rodzinne, patriotyczne, mają przekonanie, że swoją pracą służyli Polsce. I na stare lata zrobiono im w głowach wojnę! Podłość agentów wpływu z TVP i Polskiego Radia polega na tym, że podszyli się pod te wartości, wystroili się w piórka patriotów, sypią głowę popiołem i publicznie jedzą komunię świętą, a następnie podają starym ludziom papkę z ich wspomnień i sentymentów, puszczając im filmy Barei, Hansa Klossa, stare seriale, zapodając im papieża, Powstanie Warszawskie, wywiady z Sybirakami i msze święte z Częstochowy, by im w tej papce owinąć najbardziej wyuzdaną PiSowską propagandę, zaszczepić w nich strach i wolę walki. Moi bliscy, tak jak i miliony starych Polaków, mają ciągle pod oczami Werhmacht i pikujące Sztukasy, mają gwałty wojny i płonące budynki, mają resentyment i ból wojny. Więc im PiSowscy polityczni bandyci będą te obrazy podsuwać co chwilę – wzbudzając w starych Polakach fobie i obsesje, grać na ich lękach, jak na trąbach.

Oskarżam was, podli ludzie TVPis, za krzywdę, jaką robicie starym, samotnym, chorym Polakom, którzy nie potrafią się przed wami obronić. Ukradliście mi ludzi, którzych kocham, skazaliście ich na lękliwe fobie i strach w ostatnich dniach ich życia, kiedy powinni po prostu cieszyć się resztkami życia. Uważam was za najbardziej podły i bezduszny typ ludzi i wam obiecuję, że nigdy wam tego nie zapomnę.

Moje książki możesz kupić tu: rafalbetlejewski.pl
Są o tym właśnie„.