
Puszcza w 5 kolejce mierzyła się z Zagłębiem Lubin na wyjeździe.
Miedziowi rozpoczęli od groźnego uderzenia Bohara, które było niecelne. Następnie gospodarze nie zwolnili tempa i przeprowadzili akcje, po której groźny strzał Chodyny w ekwilibrystyczny, stylu skutecznie wybronił Kewin Komar a dobitką została posłana ponad bramką przez Bohara.
W tym fragmencie gry podopieczni trenera Waldemara Fornalika radzili sobie z pressingiem na połowie rywali i odbiorem piłki.
W 15 minucie ponowny groźny atak i strzał Buletsy, który wspaniale obronił bramkarz Puszczy Niepołomice. Niepołomickie Żubry nie potrafiły wytrącić przeciwników z uderzenia i pomimo ambicji to „Miedziowi” sprawnie wyprzedzali piłkarzy przyjezdnych.

Trener Puszczy Niepołomice Tomasz Tułacz Zdjecia:www.puszcza-niepolomice.pl
FOTO OSCAR MROZOWSKI | OVERLIA STUDIO
Głęboko obrana zespołu trenera Tomasza Tułacza sprzyjała taktyce Zagłębia. Jednak znakomita postawa Kewina Komara powodowała coraz większą frustrację zespołu Zagłębia. Jednak Puszcza nieco „przespała” pierwszą połowę i grała zbyt bojaźliwie.
Niepołomickie „Żubry” poważnie zagroziły Zagłębiu w 44, minucie. Po dobrym rozegraniu piłki z outu i wymianie podań na strzał z około 22 metrów zdecydował się Cholewiak a piłka o centymetry minęła prawy górny róg bramki.
Jednak po chwili w ostatnich sekundach pierwszej odsłony spotkania zaatakował zespół Waldemara Fornalika i po raz kolejny Kewin Komar stanął na drodze Zagłębia. Po strzale Dawida Kurminowskiego wybił piłkę na rzut rożny.

Zdjecia:www.puszcza-niepolomice.pl
FOTO OSCAR MROZOWSKI | OVERLIA STUDIO
Wolne przestrzenie na połowie Puszczy pozwalające na rozpędzenia i przygotowanie uderzenia stwarzały zagrożenie.
Tuż po przerwie w 49. minucie po szerokim rozegraniu w tempo i akcji Kurminowski – Buletsa- Chodyna po świetnym strzale Chodyny Zagłębie objęło prowadzenie.
W 57. minucie gdyby nie przytomna reakcja goal kepeera gospodarzy młodzieżowca Weirauchta, Stepień zdobył by wyrównującego gola wykorzystując zamieszanie po rzucie rożnym wykonywanym przez zespół z Niepołomic.
Dwadzieścia minut później atomowy strzał po kiwce Tomasza Pieńki świetnie obronił Komar.
Puszcza Niepołomice jak to ma w zwyczaju nie odpuszczała i walczyła do końca. Zespół prowadzony przez Tomasza Tułacza coraz śmielej i skuteczniej wygrywał walkę z rywalem typowanym w tym sezonie do walki o najwyższe cele i grę w pierwszej „trójce” ekstraklasy.
W 82. minucie po dynamicznej akcji i wrzutce w pole karne Zagłębia okazję do zdobycia bramki dla przyjezdnych najpierw miał Yakuba a później dobijający piłkę Jordan Majchrzak, których strzały zostały zblokowane a następnie wyłapane przez Weiraucha.
W 87 minucie piłkarz Puszczy Craciun otrzymał swoją drugą żółtą kartkę po faulu na Tomaszu Pieńko i musiał opuścić boisko.
W ostatnich sekundach meczu po rzucie rożnym Puszcza a konkretnie Roman Yakuba głową pomimo krycia strzelił w poprzeczkę. Centymetry dzieliły Puszcze od wyrównania gdyż Weirauch nie miał by nic do powiedzenia w tej sytuacji.
Pomimo braku zdobycia punktów w meczu z Zagłębiem w meczach niepołomiczan nie tylko statystyki zaczynają lepiej wyglądać. „Żubrom” czasem brak piłkarskiej-ekstraklasowej bezczelności i braku pokory. Waleczność, ambicja, taktyka i stwarzane pozycje strzeleckie zaczynają siać popłoch w drużynach rywali. Jednak Zagłębiu udało się wygrać a Puszcza do ostatnich chwil mogła wyrównać stan meczu. Puszcza już „dorobiła się” stylu gry i jest kwestią czasu gdy taktyka trenera Tomasza Tułacza zacznie przynosić wymierne korzyści widoczne w tabeli.

Zdjecia:www.puszcza-niepolomice.pl
FOTO OSCAR MROZOWSKI | OVERLIA STUDIO
źródła:
flashscore.pl. TVP SPORT, ekstraklasa.pl, CANAL PLUS SPORT, /www.puszcza-niepolomice.pl/
Zostaw komentarz