W środę, 20 marca br., na terenie całego kraju odbył się protesty rolników, którzy sprzeciwiają się polityce rolnej w Unii Europejskiej. Mimo że postulaty są zgłaszane od 2 miesięcy, to jednak Tusk pozoruje działania, realizując je symbolicznie, licząc, że konieczne prace polowe samoczynnie wygaszą protesty, a tych najbardziej zdeterminowanych pod byle pretekstem spacyfikuje.

Nie po to podjął decyzję o wprowadzeniu na listę infrastruktury krytycznej przejść granicznych z Ukrainą i wskazanych odcinków dróg i torów kolejowych.
Przed użyciem siły powstrzymują go nadchodzące wybory.
Ma w tym już doświadczenie bo w 2015 roku policjanci strzelali z broni gładkolufowej do bezbronnych, ratujących swoje miejsca pracy górników protestujących przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
To nie te czasy gdy ciemny chłop wierzył we wszystko co mu powiedziała władza. Współcześni rolnicy są ludźmi światłymi, wielu jest po studiach, mają dostęp do różnych źródeł informacji, potrafią analizować i wciągać z nich wnioski. Wszyscy potrafią liczyć i wiedzą co jest przyczyną ich coraz większych kłopotów. Piękne słowa Tuska nie wystarczą, liczą się czyny.
Widząc, że zagrożony jest ich byt, również w Malborku rolnicy z Żuław wzięli w nim udział. Do miasta przyjechało ok. 80 pojazdów z powiatu malborskiego. Wszystkie były oflagowane, a wiele z nich miało wypisane hasła domagające się zrealizowania postulatów przez rząd Tuska. Co jakiś czas włączali klaksony których dźwięk docierał do oddalonych ulic.

Cieszył się on bardzo dużym poparciem wśród mieszkańców którzy widząc rolników w przejeżdżających traktorach zatrzymywali się i pozdrawiali, a wielu rozmawiało z organizatorami deklarując swoje wsparcie. Społeczność malborska doskonale zdaje sobie sprawę, że likwidacja rolnictwa uderzy we wszystkich bez wyjątku Polaków i drastycznie obniży poziom życia


Był on znakomicie zorganizowany. Gdy rolnicy co jakiś czas przejeżdżali po wytyczonej trasie, służby organizacyjne przez cały czas rozdawały mieszkańcom miasta przepyszna polskie jabłka razem z ulotkami informującymi ich czego domagają się rolnicy.
Pisali na nich jak oni widzą aktualną sytuację rolnictwa. Każdy kto chciał mógł przeczytać, że:
-
Produkty spoza wspólnoty, które trafiają na polski rynek nie są wytwarzane w ramach systemów bezpieczeństwa tożsamych z wymaganiami Unii Europejskiej.
-
Do ich wytwarzania mogą być wykorzystywane środki ochrony roślin, które w UE są zakazane od wielu lat z uwagi na ich działania kancerogenne.
-
Traci rolnik – który nie jest w stanie konkurować ceną z żywnością spoza UE!
-
Traci konsument – dostaje niesprawdzoną i nie tak bezpieczną żywność
-
Sprzeciwiają się ograniczaniu chowu i hodowli zwierząt
Jaką przyszłość dla europejskiego rolnictwa szykują urzędnicy z Unii Europejskiej?
-
chcą wyłączenia z produkcji 4% a docelowo 10% powierzchni gruntów,
-
ograniczenia stosowania środków ochrony roślin o 50%,
-
zalewania użytkowanych rolniczo gruntów,
-
chcą kontroli wszystkiego,
Rolnictwo działa jak system naczyń połączonych – nie można wyłączyć jednego elementu, bez silnego oddziaływania na inne sektory.
Konsumencie, to o co walczymy to walka o przyszłość naszych gospodarstw ale to także walka o Ciebie i Twoją rodzinę!
To istnienie Polskich gospodarstw rolnych będzie gwarantem dostępu do żywności w bezpiecznej, sprawdzonej i cechującej się najwyższą jakością!
Odnosząc się do Zielonego Ładu informowali o jego skutkach dla wszystkich obywateli, m.in.:
o drastycznym wzroście cen żywności o drogiej energia elektrycznej,
o nowych podatkach i daninach środowiskowo-klimatycznych,
o dyrektywie w sprawie efektywności energetycznej budynków,
o czyli… przymusowych remontach klimatycznych budynków! (paszporty renowacji do każdej nieruchomości)
o końcu kotłów na paliwa kopalne, w tym gazowych do 2030 r.!
o obowiązku instalacji fotowoltaicznych na dachach do 2040 r.!
o brak możliwości rejestracji aut spalinowych po 2035 r.!
Koło godz. 14.00 ustawiony został punkt kulinarny z zupą grochową i jabłkami, w którym sympatyczne panie wydawały ją wszystkim którzy chcieli jej spróbować. Miała ona duże powodzenie gdyż była pyszna.



W około godz. 16.30 protest się zakończył. Pogoda dopisała, dzień był słoneczny.
W całym kraju odbyło się ok. 580 protestów. Mam nadzieję również z rolnikami, że przyniosą one skutek. Pod ich naciskiem może Tusk zacznie dbać o interesy polskich rolników, twardo postawi się Unii, a ona wycofa się z obłędnej polityki rolnej i Zielonego Ładu.
Foto: Liliana i Zdzisław Borodziuk
Zostaw komentarz