Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywoła burzę. I bardzo dobrze. Są bowiem sprawy, w których milczenie oznacza zgodę.
Polska może wspierać Ukrainę w jej walce o niepodległość. Polska może być sojusznikiem Ukrainy wobec rosyjskiego imperializmu. Nie oznacza to jednak, że Polacy mają przymykać oczy na gloryfikowanie formacji odpowiedzialnych za rzeź wołyńską.
Nie można jednocześnie mówić o partnerstwie i wzajemnym szacunku, a z drugiej strony oddawać hołd ludziom, których ofiarami padły dziesiątki tysięcy niewinnych Polaków. Prawda historyczna nie jest przeszkodą w dobrych relacjach między narodami. Jest ich fundamentem.
Order Orła Białego jest najwyższym odznaczeniem Rzeczypospolitej. Nie jest prezentem dyplomatycznym ani politycznym gadżetem. Symbolizuje wartości, które Polska uznaje za godne najwyższego szacunku. Jeżeli osoba nim odznaczona akceptuje działania uderzające w pamięć polskich ofiar, państwo polskie ma prawo zareagować.
Decyzja Karola Nawrockiego jest sygnałem, że istnieją granice, których przekraczać nie wolno. Można się o nią spierać, ale trudno odmówić jej jednego: przypomina, że pamięć o Wołyniu nie jest przedmiotem negocjacji.
Historia uczy, że narody tracą szacunek innych wtedy, gdy same rezygnują z szacunku dla własnych ofiar. Polska nie może sobie na to pozwolić. Pamięć nie jest zemstą. Pamięć jest obowiązkiem.
Zostaw komentarz