Karma, pojęcie z hinduizmu i buddyzmu, weszło już do języka polskiego. Oznacza ono – „uczynki”, które popełniliśmy w przeszłości, a które „wracają” w przyszłości. Te dobre i te złe.

Ilekroć go widzę w sklepie „Magdalenka” kłania mi się i mówi „dzień dobry”. Ki czort, myślę sobie, dlaczego ten gość zawsze to robi. Ja go znam ledwie z widzenia. Czasami go widzę na przystanku autobusowym, a on, uśmiecha się do mnie i uchyla czapki. Bo nosi taką śmieszną czapkę, jakby „degolówkę” w zielonym kolorze i do tego kurtkę, też w odcieniu zgniłej zieleni.
Wygląda mi to na jakiś ciuch ze sklepu z odzieżą z demobilu.

Dziś znów, zagadnął do mnie kiedy kupowałem jajka i chleb. Roześmiany od ucha do ucha.
Mówił po polsku z takim zaśpiewem. Kupował surową słoninę, z której zamierza zrobić „sało”. Rozgadał się na ten temat, ale już nie pamiętam przepisu na ten wschodni przysmak.

Pogadaliśmy chwilkę, jak to w małym, wiejskim sklepiku się robi. To taki swoisty punkt informacyjny gdzie można się dowiedzieć wszystkiego co się w okolicy dzieje.
Potem, każdy poszedł w swoją drogę.

Kiedy byłem już przy pętli autobusowej usłyszałem, że ktoś za mną biegnie.
Odruchowo sprawdziłem kieszenie w kurtce bo pomyślałem sobie, że może zapomniałem portfela, co czasami mi się zdarza. Ale był na swoim miejscu.
Nagle pojawił się przede mną. Gość w dziwnej, zielonej czapce.
I ni stąd, nie z owąd powiedział:

– ” pan mnie mnie pamięta, ale pan mi pomógł kiedyś”.
Jezu, pomyślałem, gościa ledwo znam, a ten mi zasuwa, że mu kiedyś pomogłem.
– „Pan mnie podniósł gdy kiedyś zasłabłem i odprowadził do domu, ma pan dobre serce” – dodał.

Dramatycznie chciałem sobie przypomnieć wspomnianą przez niego sytuację, ale w głowie była pustka.
No i jeszcze to. „Pan ma dobre serce”.

Kto by pomyślał.

Foto: Jolanta Styrczula

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl