Ursula von der Leyen popędziła do Urugwaju, bo koniecznie chce przepchnąć podpisanie umowy ze skupionymi w organizacji Mercosur krajami Ameryki Południowej. Umowa ta umożliwi np. zalanie unijnego rynku żywnością z państw Mercosur.
Oznaczać to będzie katastrofę dla europejskich, w tym polskich, rolników, ale też niebezpieczeństwo dla konsumentów. Żywność z Ameryki Południowej nie spełnia bowiem dotychczasowych unijnych standardów.
(To ogólnie jest zadziwiające, że Bruksela przez całe dekady nakładała na europejskich rolników coraz więcej regulacji, a teraz jest gotowa zalać UE żywnością niespełniającą brukselskich norm.)
Przeciwko umowie z Mercosur jest wiele krajów UE, ale Niemcy są za, więc von der Leyen chce doprowadzić do jej zawarcia – bez oglądania się na Radę Europejską, Parlament Europejski czy mieszkańców Unii.
Projekt znany jako Unia Europejska zmienia się w prywatny folwark wąskiej grupy zblatowanych urzędników.
Autor: Beata Szydło
Polska polityk, etnograf i samorządowiec, w latach 2015–2017 prezes Rady Ministrów, obecnie europoseł do Parlamentu Europejskiego z listy PiS.
To ogólnie jest zadziwiające, że Bruksela przez całe dekady nakładała na europejskich rolników coraz więcej regulacji, a teraz jest gotowa zalać UE żywnością niespełniającą brukselskich norm.
______________________
To nie powinno nikogo dziwić. Unia Europejska jest bezpośrednim inwestorem w krajach Mercosur. Do Mercosur należą: Argentyna, Brazylia, Urugwaj, Paragwaj, Boliwia i członkowie stowarzyszeni (Chile, Kolumbia, Ekwador, Gujana, Peru i Surinam). Już w 2020 r. wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych UE w Mercosur wyniosła 330 mld euro. Dzięki temu UE jest największym zagranicznym inwestorem w regionie Mercosur. Największym inwestorem jako kraj są Niemcy ale Hiszpania i Holandia również mają tam inwestycje. Biznes na tym będą robiły Niemcy, głównie kosztem Polski i pozostałych krajów Europy, gdzie dominuje rolnictwo.
Tylko POLEXIT może naszą ojczyznę uratować, chociaż obawiam się, że i na to już za późno.